Drukuj Powrót do artykułu

„Wszyscy bywamy złodziejami” – 33 lata miłosierdzia za kratami

07 sierpnia 2026 | 09:52 | xml | Gliwice Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Diecezja Gliwicka

Duszpasterstwo więzienne kojarzy się zazwyczaj z bardzo konkretną, wręcz surową rzeczywistością: kraty, mury, rygorystyczne procedury i ludzie odizolowani od społeczeństwa z powodu popełnionych przestępstw. Bardzo łatwo można budować wówczas w swoich umysłach niewidzialny mur, który wyraźnie oddziela „nas” – sprawiedliwych i wolnych – od „nich” – grzeszników i skazanych. Tymczasem głębokie doświadczenie duszpasterskie pokazuje, że granica między dobrem a złem przebiega nie przez więzienne mury, ale przez środek ludzkiego serca.

Wokół tego tematu koncentruje się 14. odcinek podcastu diecezji gliwickiej „Mądra Duchowość”, w którym ks. Marek Ludwig gości ks. Tomasza Sękowskiego – proboszcza parafii św. Jadwigi w Zabrzu oraz okręgowego kapelana Służby Więziennej w Katowicach. Duszpasterz, który w tym roku świętuje podwójny, 33-letni jubileusz święceń oraz posługi za kratami, dzieli się dojrzałą i uwalniającą refleksją o tym, czym w istocie jest zło w naszym życiu i dlaczego przed Bogiem wszyscy stajemy na tych samych prawach.

Ks. Tomasz Sękowski podczas jednej ze swoich niedzielnych homilii w zabrzańskiej parafii postanowił przeprowadzić z wiernymi nietypowy eksperyment. Nawiązując do codzienności swoich więziennych podopiecznych, którzy – niezależnie od paragrafu i wyroku – w wewnętrznym żargonie niemal zawsze mówią o sobie po prostu „złodzieje”, zadał parafianom na homilii jedno proste pytanie: „Kto z was w tym kontekście jest złodziejem?”

Ku zdziwieniu wielu, w zapełnionym kościele ręce podnieśli wszyscy obecni. Jak to możliwe? Kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest sięgnięcie do mądrości staropolskiego języka i głębokiej antropologii chrześcijańskiej.

W naszej kulturze mocno zakorzeniło się piękne pojęcie „dobrodzieja” – czyli człowieka, w którego życiu i przez którego ręce stale dokonuje się dobro. Istnieje jednak jego językowe i duchowe przeciwieństwo. W staropolszczyźnie słowem „złodziej” (etymologicznie bliższym pojęciu „zło-dziej”) określano nie tylko kogoś, kto fizycznie dokonuje kradzieży (co precyzyjniej nazywano „kradziejem”), ale człowieka, w którego życiu po prostu dokonało się zło.

„W takim ujęciu, kiedy stajemy przed Bogiem w sakramencie pokuty i pojednania, wyznając swoje zaniedbania, egoizm, brak miłości czy grzechy, wszyscy bez wyjątku okazujemy się złodziejami – ludźmi, w których życiu dokonało się jakieś zło” – wyjaśnia kapelan zabrzańskiego więzienia.

Ta redefinicja burzy mur samozadowolenia. Pokazuje, że osadzeni w celach nie są jakąś inną kategorią stworzenia, ale naszymi braćmi, których poraniona i zdominowana przez zło historia stała się po prostu bardziej widoczna dla świata.

Ewangelicznym patronem kapelanów i samych osadzonych jest Dobry Łotr – pierwszy kanonizowany w historii Kościoła, który „rzutem  na taśmę” i skruszonym sercem wyprosił u Chrystusa raj bezpośrednio na krzyżu. To właśnie on udowodnił, że dla Bożego Miłosierdzia nie ma spraw beznadziejnych i ludzi ostatecznie straconych.

Żywym dowodem na realizację tego „patronatu Dobrego Łotra” w codzienności jest przytoczona przez ks. Sękowskiego wstrząsająca historia jednego z jego podopiecznych. Mężczyzna ten był, mówiąc wprost, członkiem groźnego gangu samochodowego. Gdy trafił do więziennej celi, z dala od dotychczasowego blichtru i fałszywej siły, zderzył się z prawdą o sobie. Doświadczenie sakramentów i cierpliwe towarzyszenie duszpasterza doprowadziły go do głębokiego, radykalnego nawrócenia.

„On zmienił się nawet fizycznie. Z jego twarzy zniknęła tamta agresja i groza, wyłagodniał, stał się zupełnie innym człowiekiem” – wspomina ks. Sękowski. Dziś ten dawny, groźny przestępca jest już na wolności. Zaakceptowany przez lokalną społeczność, żyje uczciwie i służy w swojej parafii jako… nadzwyczajny szafarz Komunii Świętej, rozdając Ciało Chrystusa tym, z którymi kiedyś nie chciał mieć nic wspólnego.

Więzienna kaplica w Zabrzu-Zaborzu, wybudowana w 2000 roku dzięki ogromnemu zaangażowaniu duszpasterza i samych więźniów, nosi wezwanie Bożego Miłosierdzia. Stała się ona sercem tego miejsca. To tam osadzeni przystępują do spowiedzi średnio raz na dwa tygodnie, ucząc się na nowo elementarnej odpowiedzialności za swoje czyny i moralności opartej na Dekalogu.

Ks. Sękowski, odwołując się do słynnych słów św. Jana Pawła II wypowiedzianych w 1991 roku w płockim zakładzie karnym: „Jesteście skazani, ale nie jesteście potępieni”, przypomina nam wszystkim o podstawowym zadaniu chrześcijan wobec osób więzionych. Nie chodzi o naiwne zacieranie granic odpowiedzialności karnej czy bezkrytyczną litość. Chodzi o to, by nie odbierać nikomu ludzkiej godności i prawa do nowego początku.
Wszyscy bowiem na mocy chrztu jesteśmy powołani, by realizować testament Chrystusa: „Byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie”. A stając przed Bogiem w prawdzie, musimy pamiętać, że każdy z nas nosi w sobie coś z owego „złodzieja”, który nieustannie potrzebuje uzdrawiającego dotyku Miłosierdzia.

Pełną, poruszającą rozmowę z ks. Tomaszem Sękowskim o duszpasterstwie za kratami, niesamowitych spotkaniach i trudnej posłudze kapelana można obejrzeć na kanale YouTube oraz Spotify Diecezji Gliwickiej w ramach podcastu „Mądra Duchowość”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.