Siostry zakonne przywracają godność kobietom będącym ofiarami seksualnego wyzysku
11 sierpnia 2026 | 18:37 | rj, Fides | Cebu Ⓒ Ⓟ
Fot. Liana S / UnsplashDziewczęta i kobiety, które przeżyły handel ludźmi, od trzydziestu lat otrzymują wsparcie od Misjonarek Maryi Królowej Nieba. To zgromadzenie, założone 30 lat temu w filipińskiej archidiecezji Cebu, udzieliło pomocy i zapewniło rehabilitację tysiącom ofiar przymusowej prostytucji i wykorzystywania seksualnego nieletnich.
Zgromadzenie Misjonarek Maryi Niepokalanej Królowej Nieba (IMQHM) założyła w 1996 roku siostra Corazon J. Salazar, która do dziś jest przełożoną generalną. Wraz z sześcioma innymi siostrami postanowiła ona przeciwdziałać jednej z najtragiczniejszych konsekwencji ubóstwa na Filipinach: wykorzystywaniu seksualnemu i handlowi małymi dziewczynami. Według szacunków organizacji międzynarodowych każdego roku od 60 tys. do 100 tys. chłopców i dziewcząt jest w tym kraju zmuszanych do prostytucji.
Przywracanie godności i nadziei
Poprzez swoją posługę miłosierdzia i współczucia siostry poświęcają się przywracaniu godności, nadziei i przyszłości dziewczętom i młodym kobietom, które doświadczyły przemocy i różnych form wykorzystywania seksualnego. Ich misja ma dwa główne wymiary: ratowanie dziewczynek mających od ośmiu lat w górę, przed prostytucją i handlem ludźmi poprzez zapewnienie im bezpiecznego domu, opieki i pełnej troski uwagi. Po drugie misjonarki, zapewniają pomoc w zdobyciu edukacji ocalałym oraz dzieciom pochodzącym z ubogich społeczności wiejskich. Nawet podstawowe wykształcenie jest na Filipinach krokiem w kierunku przerwania błędnego koła ubóstwa, które spycha ofiary w ręce handlarzy ludźmi.
Misjonarki w barach, na ulicach i niebezpiecznych miejscach
Aby realizować charyzmat ratowania ofiar prostytucji siostry starają się dotrzeć do dziewcząt zmuszanych do nierządu, szukając ich w barach, na ulicach, w dzielnicach znanych z tego procederu i w innych miejscach, często bardzo niebezpiecznych. Misjonarki proponują pomoc zagubionej dziewczynie, a gdy zdecyduje się ona uciec od sutenera, umieszczają ją w bezpiecznym miejscu. Siostry prowadzą domy, w których zapewniają ocalałym schronienie i towarzyszą im w duchowej i emocjonalnej przemianie. Starają się również nauczyć ich umiejętności normalnego życia w społeczeństwie i zapewnienia sobie godnego źródła utrzymania. Siostry udają się także do ubogich wiosek górskich, skąd handlarze ludźmi najczęściej rekrutują młode dziewczęta, obiecując im dobrze płatną pracę w mieście. Na miejscu zakonnice oferują żywność, opiekę medyczną i edukację. W ten sposób starają się zapobiegać wchodzeniu na drogę nierządu kolejnych dziewcząt.
Dzieło, które daje życie
Ofiarną posługę Misjonarek Maryi Królowej Nieba aktywnie wspiera arcybiskup Cebu, który odwiedził ostatnio kolejny budowany przez siostry „Dom Miłości”. Powstająca placówka ma mieć kluczowe znaczenie dla rozszerzenia ich misji opieki nad bezbronnymi dziećmi i młodymi kobietami. „Poznanie posługi misjonarek bardzo mnie poruszyło. To dzieło, które daje życie” – podkreślił abp Alberto S. Uy, zachęcając do szczodrego wsparcia posługi sióstr. Siostry prowadzą już dwa „Domy Miłości”. Pierwszy położony w Tuburan, niedaleko Cebu, zajmuje się rehabilitacją kobiet i dziewcząt, które przez handlarzy ludźmi były zmuszane do prostytucji. Drugi dom w Purok, w gminie San Jose, pomaga nieletnim ofiarom przemocy. „Wiele kobiet wzięło już udział w programach rehabilitacji i wdrażania w rynek pracy, co pozwoliło im odzyskać godność, powrócić do normalnego życia i zintegrować się w społeczeństwie” – podkreśla siostra Corazon J. Salazar.
Tragiczne konsekwencje ubóstwa
Założycielka i przełożona generalna Misjonarek Marii Królowej Nieba podkreśla, że nie wystarczą działania koncentrujące się na wyrwaniu dzieci i kobiet z rąk handlarzy ludźmi, potrzebna jest prewencja. Stąd prowadzony przez zgromadzenie program edukacyjno-informacyjny skierowany do mieszkańców ubogich terenów wiejskich, gdzie najchętniej pojawiają się pozbawieni skrupułów rekruterzy. „Mamią oni obietnicami znalezienia dobrej pracy, aby oszukać rodziców i przekonać ich do wysłania dzieci wraz z nimi” – podkreśla siostra Corazon J. Salazar. Misjonarki koncentrują swe działania przede wszystkim w aglomeracji Cebu, gdzie handel ludźmi oraz wykorzystywanie seksualne kobiet i nieletnich stanowią krytyczny proceder. Prowincja Cebu pełni jednocześnie rolę miejsca pochodzenia, tranzytu i przeznaczenia dla ofiar handlu ludźmi o zasięgu krajowym i międzynarodowym, ze względu na duży napływ turystów oraz ubóstwo na otaczających ją obszarach wiejskich.
Dramatyczne dane
Według filipińskiego Ministerstwa Sprawiedliwości wykorzystywanie seksualne jest najpowszechniejszą formą handlu ludźmi w tym kraju. W ogólnokrajowym zestawieniu zidentyfikowanych ofiar, kobiety i dziewczęta stanowią zdecydowaną większość przypadków. W skali kraju ponad 70 proc. wyroków skazujących za handel ludźmi dotyczy konkretnie komercyjnego wykorzystywania seksualnego. Każdego roku od 60 tys. do 100 tys. kolejnych chłopców i dziewcząt jest na Filipinach zmuszanych do prostytucji.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

