„Dalekodystansowcy” – pielgrzymi z Kaszub, Gdańska i Gdyni dotarli na Jasną Górę
12 sierpnia 2026 | 17:52 | BP Jasna Góra | Częstochowa Ⓒ Ⓟ
Fot. Jasna Góra / Facebook– Kiedy widać cel, to wszystko nabiera sensu i to też nas niosło – mówił ks. Michał Zegarski, kierownik Gdańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Do Częstochowy dotarli pątnicy z Kaszub, Gdańska i Gdyni, którzy mieli do pokonania jedne z najdłuższych tras pielgrzymkowych w Polsce. Na jasnogórskich błoniach powitał ich bp Piotr Przyborek, przewodniczący Rady ds. Turystyki i Pielgrzymek.
Pomimo zmęczenia po kilkunastu dniach drogi pielgrzymi wchodzili na Jasną Górę ze śpiewem i uśmiechem. Bp Piotr Przyborek, dzieląc się refleksją na temat tegorocznego pielgrzymowania, podkreślił, że główną motywacją pątników jest chęć pogłębienia relacji z Bogiem oraz potrzeba doświadczenia autentycznej wspólnoty, której często brakuje w codziennym życiu.
45. Kaszubska Piesza Pielgrzymka
Jako pierwsi na Jasną Górę weszli Kaszubi. W tym roku ich pielgrzymowanie trwa 21 dni zamiast 19, ponieważ z okazji jubileuszu 45-lecia pielgrzymki pątnicy udadzą się również do sanktuarium w Piekarach Śląskich.
– Wśród nas jest wiele osób, które nie mogły pozwolić sobie na tak długą wyprawę, dlatego szły jedynie jakiś odcinek – wyjaśnił ks. Robert Janc, kierownik 45. Kaszubskiej Pieszej Pielgrzymki. Sam uczestniczy w rekolekcjach w drodze po raz 24.
Jak podkreślił, tak długi dystans uczy miłości, a oblicze Boga pielgrzymi dostrzegają także w twarzach ludzi przyjmujących ich na trasie. – Jesteśmy całkowicie zależni od pomocy tych, którzy nas na trasie podejmują posiłkami, dają nam schronienie, bo bez nich byśmy sobie nie poradzili – mówił.
Teresa Kleba z Luzina pielgrzymuje po raz 17. Jak przyznała, mimo długiej trasy nigdy nie wahała się przed podjęciem decyzji o udziale w pielgrzymce. Każdego roku niesie przede wszystkim intencje dziękczynne.
– Dziękować, dziękować, dziękować za całe życie – powiedziała. Zapytana o to, czego nauczyła się przez lata pielgrzymowania, odpowiedziała, że na szlaku można nauczyć się wszystkiego, ale przede wszystkim miłości.
46. Gdańska Piesza Pielgrzymka
– Jest to naprawdę takie wielkie szczęście, że Matka Boża wyprosiła nam zdrowie, siły i dobrą pogodę, że daliśmy radę pokonać te długie odcinki, 500 km. Powtarzaliśmy na pielgrzymce, że kiedy widać cel, to wszystko nabiera sensu i to też nas niosło – mówił ks. Michał Zegarski, kierownik Gdańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.
Każdego dnia w gdańskiej pielgrzymce szło około 150 osób, natomiast przez cały czas jej trwania uczestniczyło w niej około 450 pątników.
– Nasza pielgrzymka gromadziła wszystkich, w różnym wieku, bez względu na to, ile mają lat czy skąd pochodzą. Są z nami nie tylko mieszkańcy Gdańska i naszej archidiecezji, ale szli z nami też pielgrzymi z całej Polski, a nawet z zagranicy. Kilka osób przyjechało specjalnie z Niemiec – mówił ks. Zegarski.
Jak dodał, mimo upalnej pogody pielgrzymowanie przebiegało bardzo dobrze, za co uczestnicy byli wdzięczni Bogu.
Hasłem tegorocznej pielgrzymki były słowa „Weź w opiekę naród cały”. Jak wyjaśnił ks. Zegarski, nawiązywały one zarówno do 1060. rocznicy Chrztu Polski, jak i do słów pieśni maryjnych, w których wierni proszą Maryję o opiekę nad Ojczyzną i Polakami żyjącymi w kraju oraz za granicą.
– Szczególnie modliliśmy się o dar pokoju dla naszej Ojczyzny – podkreślił. Pielgrzymi pamiętali także o kard. Stefanie Wyszyńskim i Jasnogórskich Ślubach Narodu, których treść była rozważana zwłaszcza podczas wieczornych Apeli.
47. Piesza Pielgrzymka z Gdyni
Ostatnią grupą byli pątnicy z Gdyni. W pielgrzymce uczestniczyło około stu osób, choć na Jasną Górę weszło ich znacznie więcej.
Ks. Krzysztof Czaja, kierownik pielgrzymki, podkreślił, że droga z Gdyni trwa 18 dni i przyciąga przede wszystkim ludzi młodych, w tym rodziny z dziećmi oraz harcerzy.
Kapłan zwrócił również uwagę na otwartość na rozmowę zarówno ze strony pielgrzymów, jak i duchownych. W czasie drogi uczestnicy mogli wysłuchać kilku konferencji, jednak pojawiały się też sytuacje, w których potrzebne było podjęcie innych, nieplanowanych wcześniej tematów, także trudnych. Jak zaznaczył, nikt od nich nie uciekał, co sprzyjało budowaniu życzliwej atmosfery.
Szymon z gdyńskiej pielgrzymki podkreślał rodzinny i duchowy wymiar drogi. Jak mówił, duchowy aspekt pielgrzymowania koncentruje się na miłości Chrystusa oraz roli Maryi jako przewodniczki w codziennym życiu i relacjach z innymi ludźmi.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

