Boża radość jak rzeka. Pielgrzymki z diecezji kieleckiej, sosnowieckiej i włocławskiej
13 sierpnia 2026 | 18:29 | BP @JasnaGóraNews | Częstochowa Ⓒ Ⓟ
Fot. Jasna Góra / FacebookJasna Góra w sierpniu przeżywa prawdziwe oblężenie, do Sanktuarium przybywają rzesze pielgrzymów. W wielkiej radości, ale i zadumie przybyli pielgrzymi z diecezji kieleckiej, sosnowieckiej włocławskiej.
Ewangelizacja przez dobre słowo i czyny
Blisko trzy tysiące osób w trzynastu różnych grupach, po ośmiu dniach dotarła 45. Piesza Pielgrzymka Kielecka.Organizatorzy wskazywali na znaczący wzrost liczby uczestników, których łącznie było 2911 osób, to jest o 567 osób więcej niż rok temu. Niezależnie przez jeden dzień uczestniczyło w pielgrzymce 1300 osób. Szło 36 kapłanów i trzech diaków.
– Jesteśmy na błoniach Jasnej Góry, widoczna jest wielka radość pielgrzymów, duży entuzjazm, bardzo duży. Ja sam się wzruszam takim widokiem. Brakuje słów, żeby, coś odpowiedzieć. Wielka radość, Boża radość jak rzeka. Polska żyje wiarą, młodzi żyją wiarą – mówił ksiądz Marek Blady, dyrektor pielgrzymki kieleckiej. Kapłan zwrócił uwagę, że zmienia się sytuacja, to wszystko, co nas otacza i pewnie w wielu obszarach zmienia się też wiara, zmieniają się różne okoliczności, to co wokół nas, ale oczywiście co do swej istoty pielgrzymka pokazuje, że warto żyć według tego co przyniósł na ziemi Jezus Chrystus, tutaj sedno sprawy się nie zmienia – przypominał ks. Marek Blady.
Tegoroczne hasło przewodnie w kieleckiej pielgrzymce skupiało się na roli ucznia i misjonarza, zachęcając wiernych do pogłębiania relacji z Bogiem oraz aktywnego głoszenia wiary. Biskup Kielecki Jan Piotrowski podkreślił, że pielgrzymka jest nie tylko drogą do Jasnej Góry, ale przede wszystkim drogą wiary, nawrócenia i spotkania z Bogiem. Biskup podzieli się osobistym doświadczeniem pokonywania całej trasy. -Mam ten zwyczaj od dwunastu lat, że rozpoczynam w Wiślicy i kończę w Częstochowie. Idziemy przez Kielce, Włoszczowę i tych okazji, żeby spotkać ludzi, rozmawiać, modlić się jest bardzo wiele. Chociaż dla mnie też jest to czas taki wymagający, bo trzeba być obecny z innymi pielgrzymkami, które przechodzą na przez ziemię świętokrzyską, ale to daje mi też czas do odpoczynku, do spotkania innych pielgrzymek, które pielgrzymują przez te dni – dzielił się bp Piotrowski. Podkreślał, że hasło pielgrzymki: „Uczniowie -Misjonarze” wskazuje na to, że ważne, by dalej nieść i ewangelizować wszystko to, co się uzyskuje podczas drogi.- Oczywiście takie jest zadanie każdego chrześcijanina. Dziś tak pięknie ksiądz profesor Miłosz Hołda, nasz kaznodzieja pielgrzymkowy mówił, że ta obecność Pana Boga w nas jest też darem dla innych ludzi, przez dobre słowo, dobre czyny, dobre relacje czy zmiany życia w rodzinie, w każdy każdej społeczności. I pielgrzymka absolutnie nie tylko służy temu, który pielgrzymuje, ale zatacza szersze kręgi i jest darem dla naszych braci i sióstr, którzy nie tylko nas wspomagali, ale którzy potrzebują naszej pomocy – mówił bp Jan Piotrowski.
Po raz pierwszy w pielgrzymce wzięła udział Renata – Jestem przeszczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w tej pielgrzymce, bo zawsze chciałam, ale wcześniej nigdy nie miałam odwagi. W tym roku mi się udało i jestem naprawdę za to bardzo Bogu wdzięczna. Za Jego obecność, który w życiu postawił mi wiele trudów, które musiałam pokonać i dziękuję mu za to, że przezwyciężyłam to wszystko – dzieliła się pątniczka. Po raz 27. w grupie Amarantowej kieleckiej szła pani Urszula. – Jest taki okres, który nie bardzo nam sprzyjał, wysoka temperatura poza tym, taki trzygodzinny deszcz, ale w sumie jeżeli się zna cel w jakim się idzie, to nic nie przeszkadza – mówiła. Idzie się żwawo i do przodu niosąc intencje o zdrowie, o zgodę w rodzinie.
Adorowali Jezusa
35. Piesza Pielgrzymka Diecezji Sosnowieckiej zgromadziła w swych szeregach 1800 osób, i przybyła w 10 grupach, wyruszyli z Olkusza. Poprzez hasło nawiązywali do pierwszego etapu synodu w diecezji: „Aby wszyscy zostali zbawieni.”
Ksiądz Grzegorz Woszczek, który pełnił funkcję dyrektora pieszej pielgrzymki diecezji sosnowieckiej podkreślił, że na całej trasie duszpasterze przypominali zamyśle Pana Boga wobec człowieka. – Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel umarł na krzyżu za wszystkich i pragnie zbawienia też wszystkich. Problem jest z odpowiedzią człowieka na to, co Pan Bóg dla nas robi – mówił przewodnik. Podkreślał, że ważnym aspektem na pielgrzymce była kaplica adoracji. – Mieliśmy na polu namiotowym kaplicę adoracji i codziennie do godziny 23.00 trwała adoracja, gdzie cały czas pielgrzymi byli obecni przed Panem Jezusem. Myślę, że to dla nas wszystkich w tym roku na pielgrzymce było wyjątkowe. Ufam, że ta miłość do adorowania Chrystusa pozostanie– mówił przewodnik.
– Pełni radości przychodzimy na Jasną Górę. Bardzo się cieszymy, ponieważ znów mamy wzrost pielgrzymów. To jest bardzo budujące, że wzrasta zainteresowanie tą formą rekolekcji – mówił ksiądz Paweł Tracz, wieloletni dyrektor pielgrzymki – Po raz pierwszy pielgrzymka na Jasną Górę, ta z Olkusza, wyruszyła jeszcze przed istnieniem diecezji sosnowieckiej, bo to wtedy pojawiła się już tradycja pielgrzymowania ze srebrnego miasta. Na przestrzeni lat oczywiście pielgrzymka się zmieniała. Dzisiaj mamy zupełnie inne warunki, natomiast cel jest zawsze jeden. Idziemy do Matki Bożej. Przychodzimy tutaj na Jasną Górę, aby poprzez właśnie wstawiennictwo Matki Najświętszej iść w stronę Pana Jezusa. I tak było od samego początku i tak jest teraz – podkreślał ks. Tracz.
Obecny na trasie bp Artur Ważny podkreślił, że wspólna droga do celu może służyć jedności i pojednaniu wiernych. – Pielgrzymka to przede wszystkim dla mnie jest metafora naszego życia tutaj na ziemi. Pokazuje nam cel naszego wędrowania, pokazuje nam, że ten cel jest ważny, ale ważna jest też droga. Potem się okazuje, że od drogi może nawet ważniejsze ważniejsi są ludzie, z którymi wędrujemy i pielgrzymka to bardzo pokazuje. Jest taką nauczycielką życia, ale jest też szkołą powołania, w jaki sposób rozeznawać w życiu swoje drogi. Idzie dużo młodych ludzi, którzy się zastanawiają nad swoją przyszłością, tak jak ja kiedyś przed laty to robiłem i to jest bardzo pocieszające – mówił biskup Ważny.
Szli ze Świętymi
Pielgrzymi 38. Pielgrzymki Włocławskiej pielgrzymowali razem ze świętymi. Program duchowy skupiony był wokół postaci świętych i błogosławionych pochodzących z regionu. – Idziemy do Maryi, bo wierzymy, że ona prowadzi nas do Chrystusa. Rozważaliśmy życiorysy postawy świętych związanych z naszą diecezją jak m.in. siostra Faustyna, święty Maksymilian Kolbe, święta Urszula Ledóchowska, ks. Jerzy Popiełuszko – mówił koordynator pielgrzymki ks. Karol Łazik. Spotkaliśmy się ze świętymi, którzy są takimi wzorami i myślę, że to oni pokazują, że to zawierzenie Matce Bożej w życiu jest ważne, bo czy święty Maksymilian, czy kardynał Wyszyński, byli o tym przekonani i ich życie to pokazuje, że zawierzenie Maryi swojego życia jest dobrym – zwracał uwagę ks. Łazik.
Pielgrzymom towarzyszył ordynariusz diecezji bp Krzysztof Wętkowski, który podkreślał szczególny entuzjazm młodych pątników oraz bogate dziedzictwo regionu, będącego właśnie ojczyzną wielu znanych świętych. -Tegoroczne hasło: „Idziemy ze Świętymi”zachęca uczestników do traktowania drogi jako duchowych rekolekcji, których owoce powinny trwać w codziennym życiu. Pielgrzymka i rekolekcje powinny każdego raczej nastawiać optymistycznie, nie realistycznie optymistycznie do życia, nie z ciągłym spojrzeniem negatywnym. Ewangelia w sobie ma realizm i przecież niesie nadzieję. I takie myślę powinno być przesłanie dla wszystkich pielgrzymów – mówił biskup Wętkowski.
W pielgrzymce uczestniczyło 1555 pielgrzymów. Aleksandra Świtalska kiedy dziesięć lat temu, pierwszy raz podjęła decyzje o pielgrzymowaniu, nie sądziła, że tak się „wkręci” i tak pokocha pielgrzymowanie. Na trasie pełniła funkcję świeckiej koordynatorki pielgrzymki z diecezji włocławskiej. Podkreślała, że pielgrzymka to jej wieloletnia pasja. – Jako projektantka materiałów wizualnych, stworzyłam logo oraz plakaty jednoczące wszystkie grupy pod wspólnymi barwami. Praca ta wymaga całorocznego zaangażowania, ogromnej odpowiedzialności oraz umiejętności radzenia sobie z brakiem snu i trudnymi sytuacjami organizacyjnymi. Służba innym jest dla mnie źródłem satysfakcji, a plany na kolejne edycje wydarzenia powstają jeszcze w trakcie trwania obecnej drogi – mówiła pątniczka. Dariusz Zimny, dzieli się swoimi doświadczeniami z uczestnictwa w grupie zawiślańskiej. Podkreślał, że pielgrzymowanie stanowiło dla niego formę psychicznego odpoczynku od codziennych obowiązków zawodowych i szansę na duchową odnowę.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

