Bolesna Królowa Polski, Cierpliwie Słuchająca, Jutrzenka Nadziei, Uśmiechnięta – tytuły sanktuariów maryjnych
14 sierpnia 2026 | 11:42 | aw | Warszawa Ⓒ Ⓟ
Fot. Biuro Prasowe Sanktuarium w LicheniuBolesna Królowa Polski, Cierpliwie Słuchająca, Jutrzenka Nadziei, Uśmiechnięta – to tylko część tytułów Matki Bożej z około 450 sanktuariów maryjnych, rozsianych po całej Polsce. Które są najczęściej nadawane, powtarzające się i w jaki sposób wyrażają tęsknotę i intuicje Ludu Bożego, pielgrzymującego do Matki Zbawiciela?
Największe i najsłynniejsze
Częstochowa, Licheń, Kalwaria Zebrzydowska, a w ostatnich latach Gietrzwałd, zwany polskim Lourdes – to największe, najbardziej znane i najliczniej nawiedzane sanktuaria maryjne w Polsce – odpowiednio 4,5 mln, 1,5 mln, 1,8 mln, 1 mln pielgrzymów rocznie.
Wśród miejsc, w których oddaje się szczególny kult Najświętszej Maryi Pannie króluje z pewnością Jasna Góra w Częstochowie. Oficjalny tytuł czczonego od wieków obrazu to Matka Boska Częstochowska, Królowa Polski, Czarna Madonna. Wiele tytułów w mniejszych sanktuariach nawiązuje do tych, nadanych wizerunkowi sanktuarium narodowemu Polaków.
W Licheniu czczona jest Matka Boża Bolesna Królowa Polski i jest to nawiązanie do wizerunku – na płaszczu Madonny umieszczone są symbole Męki Pańskiej, na piersiach Orzeł Biały, na który spogląda oczami, wyrażającymi smutek. – Bolesna Królowa współcierpi z narodem. Łączą się te tytuły z historią powstania sanktuarium – ranny żołnierz napoleoński Tomasz Kłossowski miał wizję takiego obrazu i po 23 latach poszukiwań taki obraz odnalazł. Kult rozpoczął się po zawieszeniu go na sośnie i wybudowaniu niewielkiej kapliczki. Wizerunek, pierwotnie przeniesiony do niewielkiego kościoła, dziś czczony jest w największej świątyni w Polsce – bazylice Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej.
Matka Boska z Kalwarii Zebrzydowskiej nazywana jest Płaczącą, gdyż według wiarygodnych źródeł 3 maja 1641 r. zapłakała krwawymi łzami i mimo początkowego sceptycyzmu władz kościelnych obraz przyciągał tłumy wiernych. W XX w. był wśród nich także Karol Wojtyła, który od chłopięcych lat tu przybywał oraz jako ksiądz, później biskup i papież. W trakcie swojej ostatniej pielgrzymki do ojczyzny w 2002 r. prosił, żeby się tu za niego modlono.
Znak, że to Jej dziedzictwo
Jak powstają tytuły maryjnych sanktuariów, które, jeśli nie istnieją od wieków, musi zatwierdzić biskup miejsca, wydając specjalny dokument po zbadaniu łask, otrzymanych za pośrednictwem Matki Zbawiciela? Najczęściej nazwy wiążą się z miejscem, w którym się znajdują – Matki Bożej Ludźmierskie, Sejneńskiej, Wejherowskiej, Sidzińskiej. Często do tych tytułów dodawano nazwę regionu lub miasta, na znak uznania, że to Jej dziedzictwo – Pani Myślenicka, Łaskawa Księżna Wieliczki, Królowa Podhala (zwana też Gaździną Podhala, w Ludźmierzu czci się figurę Maryi i Dzieciątka Jezus), Jaworzańska Królowa Tatr (to na Wiktorówkach), Łaskawa Pani Wielgolaska z Wielgolasu, Pani Kujaw w Ostrowąsie. Niezwykła jest historia Madonny Pani Wiślickiej, zwanej także Łokietkową, wczesnogotyckiej figury Matki Bożej z Dzieckiem na ręku. Według tradycji miał się to godzinami modlić Władysław Łokietek błagając, by Maryja okazała się Matką i rozbite polskie ziemie zjednoczyły się pod jednym berłem. W końcu miał usłyszeć: Wstań, idź a zwyciężaj.
Od wczesnej młodości po Wniebowzięcie
Często sanktuaria otrzymują także tytulaturę, związaną z poszczególnymi etapami życia Matki Zbawiciela. Matka Boża Jutrzenka Nadziei z Grodowca na Dolnym Śląsku nazywana jest Maryją Służebnicą w Świątyni i nawiązuje do Jej młodzieńczych lat sprzed Zwiastowania. Wierni czczą Maryję Brzemienną w Skępem czy w Gdańsku Matemblewie. W parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny czci się Matkę Bożą Królową Polskiego Morza (gdyż marynarze wymodlili przy figurce Bogurodzicy i Dzieciątka uratowanie przed sztormem). Słynący cudami wizerunek Matki Boskiej Trąbkowskiej znajduje się w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Trąbkach Wielkich.
Jak w sanktuariach zagranicznych i Litanii Loretańskiej
Liczne nazwy wiążą się z miejscami objawień zagranicą – Matki Bożej z Lourdes – w Warszawie, Rudzie Śląskiej – Kochłowicach czy Górkach. Liczne są sanktuaria, poświęcone Matce Bożej Fatimskiej – w Warszawie, na Krzeptówkach w Zakopanem czy Turzy Śląskiej. To ostatnie miejsce nazywane Śląską Fatimą, było pierwszym kościołem o tej tytulaturze, wybudowanym zaraz po wojnie mimo licznych szykan i utrudnień władz komunistycznych. W Dębowcu znajduje się sanktuarium Matki Bożej Płaczącej – to nawiązanie do XIX-wiecznych objawień w La Salette. W Zakopanem – Olczy wierni czczą Matkę Bożą Objawiającą Cudowny Medalik, nawiązanie do objawienia przy Rue du Bac w Paryżu.
Wiele tytułów sanktuariów maryjnych zostało zainspirowanych zawołaniami z Litanii Loretańskiej, odmawianej przez wiernych cały rok, ale szczególnie w maju. Świętogórska Róża Duchowna, największe sanktuarium w archidiecezji poznańskiej, dodano usytuowanie – na Świętej Górze w Gostyniu.
W Warszawie czczona jest Matka Boża Łaskawa, Patronka Stolicy i Strażniczka Polski, która trzyma w dłoni pęk połamanych strzał, gdyż łagodzi sprawiedliwy gniew Boży i chroni przed nieszczęściami. Kult rozpoczął się w XVII w., gdy strapieni wierni szukali ochrony przed szalejącą zarazą. Do wezwań Litanii dodawano w ciągu lat kolejne tytuły. W Wieleniu Zaobrzańskim znajduje się sanktuarium, zainspirowane kolejnym zawołaniem Litanii Loretańskiej – Ucieczka Grzeszników.
Popularne są nazwy z innego wezwania Litania – Matka Boża nazywana jest Królową Rodzin tak jak w Wambierzycach, Jarosławiu lub Matka Boża Patronka Polskich Rodzin w Płokach, Patronka Rodzin w Leśniowie, Królowa Rodzin w Parczewie, czy Matka Boża Świętorodzinna w Miedniewicach.
Bolejąca i Pocieszająca
Na cierpienia Maryi – pod krzyżem Syna – kładą akcent tytuły Bolesnej, gdy wierni mogą oddawać swoje cierpienia i troski łącząc się z cierpieniem Matki Zbawiciela w sanktuariach w Świętej Wodzie czy w Porzeczu Mariańskim. W Powsinie otaczany jest czcią wizerunek Matki Bożej Tęskniącej, a powstańcy, którzy w 1944 przedzierali się do Lasów Kabackich byli przekonani, że Jej wstawiennictwu zawdzięczają uratowanie przed wymordowaniem przez Niemców.
Popularna jest tytulatura sanktuariów Matki Bożej Pocieszenia, gdzie pielgrzymi szukają, jak czytamy na stronach sanktuarium w Czerwińsku, daru pocieszenia u Matki, niosącej pocieszenie w życiu doczesnym i eschatologicznym przez przywilej Wniebowzięcia. Tych miejsc jest sporo – w Czernej, Gieczu, Górce Duchownej, Starych Obarzyskach, Szamotułach, Biechowie. W Domaniewicach czczona jest jako Pocieszycielka Strapionych i Matka Pięknej Miłości.
Kościół wraz z wiernymi obdarzał Maryję także innymi kojącymi tytułami. W Grodowcu znajduje się sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei, w Rokitnie jest Matką Cierpliwie Słuchającą, Uśmiechnięta jest w Pszowie. Przekaz głosi, że kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej została przyniesiona do Pszowa w 1722 przez pobożnych pielgrzymów, którzy zdecydowali, że chcą mieć Jej wizerunek u siebie. W czasie transportu obraz został uszkodzony, więc trzeba było wykonać renowację. Malarz Fryderyk Siedlecki z Wodzisławia podjął się tego zadania, ale obraz mocno przemalował, bo rozjaśnił ciemną karnację oryginału i dodał Madonnie uśmiech. Wierni tłumaczą, że miała dodawać otuchy w niełatwych losach mieszkańców Śląska. Bogaty w treści teologiczne jest tytuł Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej z sanktuarium w Bydgoszczy. Maryja w wizerunku autorstwa XIX-wiecznego włoskiego malarza Luigi Crosio czczona jest przez członków Ruchu Szensztackiego i „oznacza wyjątkowy i niepowtarzalny związek Maryi z Bogiem Ojcem (jako Córka), Synem (jako Matka) oraz Duchem Świętym (jako Oblubienica)”.
Istnieją tytulatury, które wskazują na inne „specjalizacje”. Poza tradycyjnymi – Uzdrowienie Chorych (w Gidlach, jak twierdzą ojcowie dominikanie, kustosze sanktuarium, za wstawiennictwem Maryi uzyskuje się zdrowie ciała, a po uzdrowienie duchowe idzie dalej na Jasną Górę), Uzdrowienie Chorych na Duszy I Ciele w Wejherowie, Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim.
W Świętej Lipce Matka Boża otrzymała tytuł Matki Jedności Chrześcijan, gdyż leży na terenie mieszanym wyznaniowo, w Kodniu – Matki Jedności z tych samych powodów.
Bliska i obecna w przeszłości i dziś
Sanktuaria otrzymują także tytuły, związane ze współczesnymi problemami wiernych. Matka Boża Nauczycielka Młodzieży na warszawskich Siekierkach – Jej tytuł wiąże się z objawieniami w 1943 r., wówczas Maryja sama siebie tak nazwała i poleciła dwunastoletniej dziewczynce Władysławie Fronczak przekazać orędzie wzywające wiernych do życia dziesięciorgiem przykazań i poprawy życia.
Oryginalne jest pochodzenie tytulatury sanktuarium w Secyminie Nowinach. Obraz, który jest kopią oryginału, pochodzącego z terenów dzisiejszej Białorusi, przedstawia pogodne oblicze Maryi, dlatego został nazwany Matką Bożą Radosną. Od 2000 roku – koronacji obrazu przez prymasa Józefa Glempa – zaczęła się tradycja odpustu leśników, którzy co roku 21 maja przybywają z całej Polski. Czczą Matkę Bożą Opiekunkę Przyrody, leśnicy i ekolodzy uznają ją za swoją Patronkę. W lasach sudeckich w Karpnie, w pobliżu granicy z Czechami znajduje się kościół, który nie jest sanktuarium, w którym czci się Matkę Bożą Zagubionych. To tu za czasów PRL spotykali się opozycjoniści polscy i czesko-słowaccy, tu modlą się leśnicy i myśliwi.
Dwa tytuły, aktualne i uzupełniające dotychczas funkcjonujące, nadał Jan Paweł II w czasie swoich pielgrzymek. W 1999 w Kodniu ogłosił Matkę Zbawiciela Patronką Jedności. W czasie pielgrzymki w Piekarach Śląskich w czerwcu 1983 r. nadał Piekarskiej Madonnie tytuł Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Nawiązywał w tym do walki górników o wolne niedziele, gdyż w czasach PRL byli zmuszani do pracy w dzień Pański. Wywoływało to ich mocny sprzeciw, a tradycyjne doroczne pielgrzymki męskie stały się także symbolem sprzeciwu wobec uzurpacji władz. Mężczyźni pielgrzymowali pod hasłem, ukutym przez biskupa katowickiego Herberta Bednorza – „Niedziela Boża i nasza”. Jak można wnioskować po najnowszych tytulaturach sanktuariów maryjnych – Matka Zbawiciela towarzyszy Kościołowi w każdych czasach i okolicznościach.
Odrębnym tematem są same obiekty kultu – przedstawienia Matki Bożej i Jezusa, za pośrednictwem których czczeni są w sanktuariach. Są nimi wybitne dzieła sztuki, takie jak figura Madonny Ludźmierskiej, jak i bardzo skromne, takie jak maleńka 9-centrymetrowa kamienna figurka w Gidlach, która została wykopana w 1561 r. przez rolnika Jana Czeczka. W Krasnobrodzie w głównym ołtarzu znajduje się maleńki obrazek Maryi, Która w XVII w. objawiła się choremu Jakubowi Ruszczykowi i nakazała postawić Jej figurę. Mimo zniszczeń i najazdów maleńki obrazek nie ulegał zniszczeniu, a z upływem lat powstało w miejscu pokaźne sanktuarium, ufundowaną przez królową Marię Kazimierę Sobieską.
„Jeno Duch Boży, który sobie to miejsce i ten lud Boży upodobał”
Sanktuaria to miejsca modlitwy i nawrócenia, powierzanie Bogu za pośrednictwem Maryi spraw trudnych, bolesnych, radosnych. W jakiś sposób wskazane, o czym świadczą „przekazy założycielskie” – objawienia Matki Bożej ludziom zazwyczaj ubogim i prostym lub dzieciom. Tak jak sanktuarium w Miedniewicach, gdzie Święta Rodzina czczona jest za pośrednictwem drzeworytu, kupionego na targu przez kmiecia Jakuba Trojańczyka, który powiesił obrazek w stodole. Niebawem promieniowało z niej tajemnicze światło, zaczęły się modlitwy i cudowne uzdrowienia.
To miejsca uprzywilejowane i wybrane. W Piekarach Śląskich, gdy obraz Maryi i Dzieciątka został przeniesiony do Opola by uchronić przed zniszczeniem, nie wyproszono przed nim żadnych łask. Łaski i cudy „sypały się” natomiast przed kopią wizerunku właśnie w Piekarach. Superior jezuitów wyjaśnił ten fenomen, że choć wizerunek jest kopią, „nie pędzel tu mocen, ni praca człowieka, ni drewno, ni płótno, jeno Duch Boży, który sobie to miejsce i ten lud Boży upodobał”.
***
Nadawanie tytułów Matce Bożej to bardzo stary zwyczaj wielu wiernych, który odzwierciedla uczucia, pragnienia, doświadczenia, potrzeby człowieka lub całego środowiska – tłumaczy fenomen nazw sanktuariów dr hab. Monika Waluś, wykładowca na KUL w rozmowie z KAI. – Dlatego nie dziwi nas, że wiele narodów, także w pewnym momencie historycznym Polska, uznały Ją za swą królową, a różne grupy zawodowe przyjmują jako swą Patronkę, nadając Jej tytuł odpowiadający ich codziennym doświadczeniom. Tytuły maryjne mają zazwyczaj bardzo osobisty wymiar, odzwierciedlają już istniejące doświadczenie wiernych, choć zdarza się, że bywają nadawane raczej z pewnymi pragnieniami i nadziejami na przyszłość. Jeśli tytuł i określenie odzwierciedlają czyjeś przeżycie i doświadczenie, trudno z nim dyskutować – dlatego nie da się „zabronić” komuś czcić Maryję jako swej Patronki.
Z doświadczeniem wiernych się nie dyskutuje – tym bardziej z łaską Bożą. Niekiedy kulturoznawca czy historyk może się dziwić, dlaczego w tym miejscu, przed tym obrazem, dlaczego ten tytuł? Bywa, że jakieś miejsce zostaje uznane jako cudowne, ponieważ wzywając Maryję tu właśnie potwierdzali otrzymanie wielu łask; choć rzeczoznawca stwierdza, że dany obraz jest kopią lub nie odpowiada oczekiwaniom artystycznym. Łaska Boża nie jest jednak związana z ludzkimi wyobrażeniami, lecz odpowiada na ludzkie pragnienia i modlitwy.
Niektóre tytuły maryjne zapraszają, by skupić się na konkretnej tajemnicy, czasie, doświadczeniu Jej życia. Podąża za tą intuicją ikonografia – wielu ludzi chętnie i ze czcią podziwia młodą i śliczną Pannę w chwili Zwiastowania, a jednak poprzez stulecia historii Polski najbliższa wydawała się Matka Bolesna i współcierpiąca w Jej doświadczeniu najtrudniejszym, ciemnym czasie wiary, ponieważ sami właśnie w takiej sytuacji się znajdowali i potrzebowali Jej rozumiejącego wsparcia – podkreśla dr Waluś.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

