Piesze pielgrzymki podlaska, płocka i Warszawska Akademicka na Jasnej Górze
14 sierpnia 2026 | 11:33 | BP @JasnaGóraNews | Jasna Góra Ⓒ Ⓟ
Fot. BP Jasna Góra / fbOd burz i upałów na szlaku, przez minuty codziennego milczenia, aż po wielką radość u celu – wraz ze wschodem słońca na Jasną Górę przybyli pątnicy z Podlasia, Płocka i studenci z Warszawy. Wśród pątników nie zabrakło nowożeńców, „pielgrzymkowych weteranów”, harcerzy czy niemowlaków. Do Matki Bożej przynieśli skrzynię intencji osobistych, ale też tych o przyszłość naszej Ojczyzny.
46. Piesza Pielgrzymka Podlaska
Młodzi, rodziny, kapłani czy paulini z Włodawy – ponad dwa tysiące pątników przyszło w 46. Pieszej Pielgrzymce Podlaskiej. Na Jasną Górę pielgrzymi wnieśli na Szczyt wielki drewniany krzyż, figurę Matki Bożej Fatimskiej czy emblematy biało-czerwone. W tym roku padł rekord w udzielonym sakramencie pokuty.
Z pierwszą grupą na Jasną Górę weszli siedleccy biskupi Kazimierz Gurda i Grzegorz Suchodolski, trzymając skrzynię intencji pątników i wszystkich, którzy ich prosili o modlitwę. – Pątnicy zapisali na kartkach swoje pragnienia, prośby, dziękczynienia i dziś przekazujemy je Matce Bożej – powiedział bp Gurda. Biskup siedlecki podkreślił, że pielgrzymi wiedzą, jak piękne są owoce pielgrzymowania na Jasną Górę. – „Oni czują wewnętrzną radość, że mogą zrobić to, co ich serce pragnie, czyli pójść na pielgrzymkę”.
– Piesza Pielgrzymka jest spotkaniem młodych z Bogiem, ale i z braćmi, druhami i druhnami. To czas adoracji, wsłuchania się w Boże Słowo, ale też duże wyzwanie psychiczne i duchowe. To wyjątkowy czas w roku. Jesteśmy tutaj, żeby służyć innym. Polecam wszystkim – podkreślała harcerka Zofia. Drogą grupę Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej tworzyli właśnie harcerze, którzy do jasnogórskiego sanktuarium przyszli z relikwiami ich patrona bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego.
Pielgrzymi Żelichowscy na Jasną Górę weszli z dużym drewnianym krzyżem, który towarzyszy im podczas każdej pielgrzymki. Jak mówiła Marzena Szostak krzyż dla pątników jest wotum wdzięczności za wszystko, co Bóg robi w ich życiu, ale też za możliwość pieszego pielgrzymowania. Dodała, że rekolekcje w drodze pozwalają jej zastanowić się nad swoim życiem, są czasem rekolekcji i zadumy. Pątniczka pielgrzymuje od 25 lat do jasnogórskiego sanktuarium.
W tym roku pątnicy odpowiedzieli na prośbę siedleckich biskupów i prosili o dar nowych powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych.
Najdłuższą trasę pokonali pątnicy z Włodawy, których duchowym opiekunem był o. Filip Kazimierczak. Paulin zauważył, że na pielgrzymce jest jak w życiu. – Było słońce, były burze i to wszystko nam pokazuje, jakie jest nasze życie, że po każdej burzy przychodzi słońce. Dziś czujemy radość, że mamy taką wspólnotę – mówił o. Kazimierczak. Dodał, że na szlaku „czuł się bardzo potrzebny” ponieważ dużo osób przystąpiło do spowiedzi świętej. – Było dużo spowiedzi i rozmów duchowych. Ludzie tego potrzebują, a nam to pokazało, że jesteśmy im potrzebni, ponieważ taka jest nasza misja – zauważył. Paulin na Jasnej Górze powierzył intencje duchowych pielgrzymów i w sposób szczególny prosił o łaski dla małżeństw, a także by młodzi potrafili odnaleźć swoje powołanie.
„Pielgrzymka to rodzina” – Płock już u Mamy
– Pielgrzymka łączy. Przychodzimy tutaj jako obcy ludzie, a wychodzimy od Maryi jako rodzina – podkreślali pątnicy Pieszej Pielgrzymki Diecezji Płockiej. Uczestnicy zapewniali o modlitwie za Polskę, pamiętając o ważnych sierpniowych datach. Grupy płockiej pielgrzymki łączą pokolenia.
– Najpiękniejszy moment to nasz ostatni nocleg, gdzie wiemy, że za kilka kilometrów jest już Jasna Góra. Przychodzimy dziś pół godziny wcześniej, bo nie mogliśmy się doczekać. Pielgrzymka łączy ludzi. Jesteśmy braćmi i siostrami – podkreślały Dżesika Olszewska i Magda Krymka z grupy medialnej. Zauważyły, że na pielgrzymce doświadczyły pięknej wspólnoty, która jest jak rodzina. – Niektórzy znają się kilka dni, a zapraszają się na śniadania, piją razem kawę. Wchodzimy tutaj jako obcy ludzie, a wychodzimy z Jasnej Góry jako rodzina – podkreśliły pątniczki.
Na pątniczym szlaku był specjalny dzień modlitwy za Polskę, specjalny apel, na który są zapraszani też goście, jest śpiew patriotycznych pieśni. – Zaczęliśmy od odśpiewania hymnu narodowego, były śpiewane pieśni. Warto podtrzymywać te tradycje – mówił Piotrek z Pszasnysza. Zauważył, że w tym roku pielgrzymka wyróżniała się młodością – najmłodszy pielgrzym ma 7 miesięcy.
– Wielka radość, że doszłyśmy do Mamy. Modlimy się za Ojczyznę. Jesteśmy szczęśliwe, że dotarłyśmy. Jak się raz pójdzie na rekolekcje w drodze to albo się to pokocha, albo się nie będzie chodzić – mówiły Ania i Bożena z Płocka „weteranki pieszego pielgrzymowania”.
Teresa Wieżycka już 22. raz przyszła na Jasną Górę, ale pierwszy z małymi wnukami z Holandii. Jak opowiadała dzieci chodzą do polskiego kościoła, kultywują polskie tradycje, a dziś kroczą na Jasną Górę. – Jestem bardzo dumna, że wchodzimy tutaj razem – podkreślała.
Za trud pielgrzymowania podziękował pątnikom bp Szymon Stułkowski. Biskup płocki podkreślił, że rekolekcje w drodze to zmęczenie, ofiara, ale i entuzjazm, i świadectwo miłości do Boga i Maryi.
„Matka Diecezji Płockiej” – to hasło tegorocznej pielgrzymki. W drodze pątnicy mówili o Maryi jako Matce Pokoju i Matce Nadziei. Ich hymn pielgrzymkowy zaczyna się słowami z Godzinek. Dla pielgrzymów – „to zawierzenie wszystkiego Maryi”.
46. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna
Studenci, nowożeńcy i „pielgrzymkowi weterani” przybyli na Jasną Górę w 46. Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymce Metropolitalnej. Pątnikom towarzyszyło hasło „Moc w słabości”. Pielgrzymowali ze swoimi patronami bł. kard. Stefanem Wyszyńskim, bł. ks. Jerzy Popiełuszko i św. Janem Pawłem II.
Z pątnikami na Szczyt Jasnej Góry wszedł abp Adrian Galbas. Metropolita warszawski zauważył, że rekolekcje w drodze pozwalają wiernym „pozbierać się na nowo”, zobaczyć co jest w nas poskładane i to umacniać, ale też zobaczyć, co jest pokawałkowane i zastanowić się co możemy z tym zrobić. – Odwiedziłem w tym roku siedem grup pieszych pielgrzymek, które idą z Warszawy na Jasną Górę. Zobaczyłem jak wielkie jest to bogactwo Kościoła. A słuchając ich, patrząc na ich trud, umacnia się także moja wiara – mówił abp Galbas.
– Radość, ogromne wzruszenie. Wzięliśmy ślub dwa miesiące temu i dziś pragnęliśmy wejść do Maryi. Od lat jesteśmy w służbach pielgrzymki. Nasza trasa wiedzie przez sanktuaria maryjne, jesteśmy bardzo maryjną wspólnotą – mówili nowożeńcy Dominika i Michał.
Maria od Serca Jezusa posługuje na Islandii. Dziś prosiła za jej misje i Polaków żyjących na Islandii, żeby mieli otwarte serca na Boga. Jak mówiła, pielgrzymki na Jasną Górę to przede wszystkim entuzjazm, młodość i wspólnota.
– Zawsze żałuję, że pielgrzymka się już kończy. Tym entuzjazmem staramy się później zarażać nasze rodziny. Dziś wchodzimy z patronem grupy św. Janem Pawłem II. On pozostawił nam wskazówki potrzebne w życiu codziennym – mówiła Elżbieta Pilczycka, która już 30. raz przyszła na Jasną Górę.
Główny trzon stanowili studenci warszawskich uczelni, ale nie zabrakło uczniów szkół ponadpodstawowych, rodzin z dziećmi jak i pielgrzymów, którzy chodzą na Jasną Górę od wielu lat z WAPM.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

