Drukuj Powrót do artykułu

Biskup Milan: najlepszym upamiętnieniem Konowalca będzie Ukraina, która przetrwa

17 sierpnia 2026 | 06:24 | ugcc.ua, st | Kijów Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. UKGK

Najlepszym upamiętnieniem Jewhena Konowalca będzie Ukraina, która przetrwa i nie wyrzeknie się samej siebie – powiedział w niedzielę 16 sierpnia kijowski greckokatolicki biskup pomocniczy Josyf Milan podczas pogrzebowej Liturgii Bożej w Patriarchalnej Katedrze Zmartwychwstania Pańskiego w Kijowie. Do Ukrainy sprowadzono z Holandii szczątki pułkownika, założyciela Ukraińskiej Organizacji Wojskowej i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz dowódcy Korpusu Strzelców Siczowych.

Szczątki Konowalca zostały pochowane w Holandii po jego zamordowaniu przez agenta radzieckich służb specjalnych w Rotterdamie 23 maja 1938 roku. W niedzielę odbył się w Kijowie obrzęd pogrzebowy z udziałem przedstawicieli Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK).

Biskup Milan podkreślił, że powrót Konowalca do ojczyzny jest nie tylko wydarzeniem historycznym, lecz także okazją do refleksji nad odpowiedzialnością współczesnych Ukraińców za państwo.

„Pokolenie Konowalca miało przed sobą Ukrainę, której jeszcze nie było. My natomiast mamy Ukrainę, która istnieje. Ich zadaniem było jej zdobycie, naszym zadaniem jest jej nie stracić” – powiedział hierarcha.

Jak zaznaczył, Konowalec należał do pokolenia, które mimo braku własnego państwa wierzyło w możliwość jego powstania. Według biskupa rozumiał, że państwo można stracić na polu bitwy, ale ostatecznie umiera ono dopiero wtedy, gdy naród przestaje wierzyć w swoje prawo do wolności.

Hierarcha przypomniał również związki Konowalca z historią UKGK. Wspomniał metropolitę Włodzimierza Sterniuka, którego matka pochodziła z rodu Konowalców. Jak zaznaczył, w osobach Konowalca i Sterniuka spotykają się dwie ważne karty historii Ukrainy: walka o państwo oraz walka o przetrwanie prześladowanego przez władze radzieckie Kościoła greckokatolickiego.

Bp Milan podkreślił zarazem, że podczas pogrzebu Kościół nie tworzy kultu osoby, lecz modli się za zmarłego i prosi Boga o miłosierdzie. „Dziękujemy Bogu za wszystko, co dobre, mężne i ofiarne w jego życiu. Modlimy się o przebaczenie wszystkiego, co ludzkie i niedoskonałe” – powiedział.

Do uczestników uroczystości zwróciła się także Iryna Wereszczuk, zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy i kierowniczka projektu sprowadzenia szczątków Konowalca. Oceniła, że wraz z jego powrotem Ukraina odzyskuje część swojej pamięci historycznej. Podziękowała wszystkim zaangażowanym w przedsięwzięcie, w szczególności ukraińskiej społeczności w Kanadzie i UKGK.

Przedstawiciel ukraińskiej społeczności w Kanadzie Andrij Suchanowski przypomniał, że pamięć o Konowalcu była przekazywana przez kolejne pokolenia ukraińskiej emigracji. Jak mówił, weterani, którzy uczestniczyli w jego pogrzebie po zabójstwie w 1938 roku, mieli nadzieję, że pewnego dnia pułkownik powróci do wolnej i niepodległej Ukrainy. „Dziś ta obietnica w końcu stała się rzeczywistością” – powiedział.

Jewhen Konowalec (1891–1938) był pułkownikiem Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej i dowódcą Strzelców Siczowych. W 1919 r. dowodził jednostkami Armii URL walczącymi z Armią Czerwoną oraz Siłami Zbrojnymi Południa Rosji. Pod koniec tego roku rozwiązał oddziały Strzelców Siczowych. W 1920 r. uczestniczył w utworzeniu Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UOW), a rok później został jej komendantem naczelnym.

UWO prowadziła działalność zmierzającą do utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego, wykorzystując m.in. akcje sabotażowe i dywersyjne w b. Galicji Wschodniej, a następnie poprzez terroryzm doprowadzenie do masowej walki zbrojnej Ukraińców z Polską i ZSRR w celu powołania niepodległego państwa ukraińskiego na terenach b. Galicji Wschodniej i Wołynia. Konowalec utrzymywał kontakty z przedstawicielami Republiki Weimarskiej, a organizacja otrzymywała wsparcie finansowe ze strony niemieckiej.

W 1929 r. Konowalec został przewodniczącym kierownictwa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, utworzonej w wyniku połączenia kilku ukraińskich organizacji nacjonalistycznych. Funkcję tę pełnił aż do śmierci.

Konowalec został zamordowany 23 maja 1938 r. w Rotterdamie. Zginął w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego ukrytego w bombonierce, którą przekazał mu agent NKWD Pawło Sudopłatow. Zamach był elementem działań sowieckich służb wymierzonych w kierownictwo ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego.

Jewhen Konowalec (1891–1938) był pułkownikiem Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej i dowódcą Strzelców Siczowych. W 1919 r. dowodził jednostkami Armii URL walczącymi z Armią Czerwoną oraz Siłami Zbrojnymi Południa Rosji. Pod koniec tego roku rozwiązał oddziały Strzelców Siczowych. W 1920 r. uczestniczył w utworzeniu Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UOW), a rok później został jej komendantem naczelnym.

UWO prowadziła działalność zmierzającą do utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego, wykorzystując m.in. akcje sabotażowe i dywersyjne w b. Galicji Wschodniej, a następnie poprzez terroryzm doprowadzenie do masowej walki zbrojnej Ukraińców z Polską i ZSRR w celu powołania niepodległego państwa ukraińskiego na terenach b. Galicji Wschodniej i Wołynia. Konowalec utrzymywał kontakty z przedstawicielami Republiki Weimarskiej, a organizacja otrzymywała wsparcie finansowe ze strony niemieckiej.

W 1929 r. Konowalec został przewodniczącym kierownictwa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, utworzonej w wyniku połączenia kilku ukraińskich organizacji nacjonalistycznych. Funkcję tę pełnił aż do śmierci.

Konowalec został zamordowany 23 maja 1938 r. w Rotterdamie. Zginął w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego ukrytego w bombonierce, którą przekazał mu agent NKWD Pawło Sudopłatow. Zamach był elementem działań sowieckich służb wymierzonych w kierownictwo ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego.

.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.