Leon XIV w Rimini: synodalność nie jest nazwą procesu
22 sierpnia 2026 | 20:39 | vatican.va, pb | Rimini Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican Media„Synodalność nie jest nazwą procesu, lecz naturą ludu, który w przyjaźni i w spotkaniu z drugim odkrywa, że należy wyłącznie do Boga” – powiedział Leon XIV podczas spotkania z uczestnikami Meetingu Przyjaźni między Narodami w Rimini, organizowanego przez ruch Komunia i Wyzwolenie (CL). Zachęcił ich, by zawsze kochali Kościół, odkrywając „duchowe upodobanie» bycia Ludem Bożym, zgromadzonym z każdego plemienia, języka, ludu i narodu, żyjącym w różnych kontekstach i kulturach”.
Po przylocie helikopterem na teren Targów Rimini papież zwiedził wystawy poświęcone św. Augustynowi i Léonowi Harmelowi (1829–1915), francuskiemu przedsiębiorcy, który należał do grona inspiratorów społecznego nauczania Kościoła i encykliki Leona XIII „Rerum novarum” z 1891 roku.
Nie wszyscy uczestnicy Meetingu zmieścili się w Wielkim Audytorium, więc po drodze papież zatrzymał się w jednej z hal, gdzie pozdrowił zgromadzonych, zachęcając do budowania komunii między ludźmi poprzez przyjaźń. Wskazał, że wzajemny szacunek jest drogą do pokoju. W kolejnej hali, entuzjastycznie witany, stwierdził, że większe brawa należą się Jezusowi Chrystusowi, którego wszyscy jesteśmy uczniami. Podkreślił, że miłość jest siłą, która naprawdę może zmienić świat. Zmiany trzeba więc zacząć od własnego serca, wskazał Ojciec Święty.
W Wielkim Audytorium Leona XIV powitali: przewodniczący Meetingu dr Bernhard Scholz i przewodniczący CL prof. Davide Prosperi.
W swoim przemówieniu przypomniał słowa św. Jana Pawła II z Meetingu w 1982 roku: „Już wymawianie tych słów raduje serce: «Spotkanie»! «Spotkanie przyjaźni»! «Przyjaźń między narodami»! Słowa, które nabierają szczególnego znaczenia w tym często dramatycznym czasie dziejów świata”. Dodał, że papież Franciszek w encyklice „Fratelli tutti” „nauczył nas pielęgnować przyjaźń społeczną, która stanowi publiczne, dynamiczne i konkretne oblicze braterstwa”. „Rozpoznając bowiem w sobie godność dzieci Bożych, dotykamy tego, co od początku łączy wszystkich ludzi ponad wszelkimi różnicami, podziałami i konfliktami. Możemy wczuwać się w siebie nawzajem, słuchać siebie i stawać się przyjaciółmi, najpierw jako osoby, a następnie także jako narody. Przed granicami, definicjami i instytucjami zawsze są ludzie. Ta świadomość znajduje się w samym sercu chrześcijaństwa” – wskazał Leon XIV.
Przypomniał, że Bóg „sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”. „Rzeczywistość dusi się w naszych kalkulacjach, a oddycha bezinteresownością Boga. Nieprzypadkowo moi Poprzednicy – św. Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek – wskazywali na Boże miłosierdzie jako miejsce spotkania Ewangelii z «rzeczami nowymi» tej dramatycznej, a zarazem fascynującej epoki. Naśladowanie Jezusa Chrystusa po tragediach i nowych początkach XX w. wymaga bowiem jasnej świadomości: zła nie zwalcza się złem. Jak w niebie, tak i na ziemi miłość jest prawem życia, drogą odkupienia, drogą ukrzyżowanego Mesjasza” – stwierdził papież.
Dlatego „fałszywemu realizmowi, który zbroi umysły, słowa i narody, kultura katolicka powinna dziś przeciwstawić realizm miłosierdzia, w którym nie ma miejsca na wrogów, a wszyscy – także przeciwnicy – są braćmi i siostrami, którym trzeba spojrzeć w oczy i których trzeba spotkać w prawdzie”. I choć „grzech istnieje”, to „silniejsza jest odkupieńcza miłość Chrystusa, która zobowiązuje nas do oczyszczania myśli, interesów, nawyków, relacji, planów i inwestycji – każdego wymiaru życia – ze wszystkiego, co zatruła kultura potęgi”.
Ojciec Święty zachęcił do uwolnienia życia społecznego od podejrzliwości, kultury od przemocy, edukacji od ideologii, pracy od bałwochwalstwa zysku, a technologii i finansów od interesów służących śmierci. „Począwszy od organizacji, które sami stworzyliśmy i w których działamy, demaskujmy niesprawiedliwe relacje władzy, leżące u źródeł ubóstwa i nierówności, wojen i katastrof ekologicznych. Rozbrajajmy rozwój technologiczny, gdy staje się wszechobecny i niszczycielski. Potrzeba odważnych pionierów, którzy – rozpoczynając od zmiany własnego kierunku – uczynią przekonującym i wiarygodnym nawrócenie, do którego wezwani są wszyscy” – podkreślił Leon XIV.
Odwołując się do hasła Meetingu, wskazał, że po cichu „miłość, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy”. „Miłość porusza, przynagla, budzi z odrętwienia, wzbudza nowe powołania i wzywa do podjęcia ryzyka. Zaangażujcie się! Otwórzcie się na prawdziwą katolickość, poszerzając wasze więzi poza wszelkie nazbyt ciasne przynależności. (…) Przeciwstawiajcie się temu, co chciałoby oddalać was od braci i sióstr o odmiennej kulturze, wrażliwości i pochodzeniu, zwłaszcza od najuboższych. Wy natomiast wychodźcie wszystkim na spotkanie!” – zaapelował papież.
Przekonywał młodych uczestników spotkania, że w świecie, który „zdaje się dziwić” ich przylgnięciu do Chrystusa i przynależności do Kościoła, po cichu, „dzięki wam nauka Pańska stała się głośna”. „Nie jest to kwestia liczb, choć wzrusza widok tysięcy waszych rówieśników, którzy proszą o chrzest w społeczeństwach uznawanych za jedne z najbardziej zsekularyzowanych na świecie. To kwestia wolności: prawdę można spotkać tylko w wolności” – wyjaśnił Ojciec Święty, dodając, że „coraz lepiej to rozumiemy w okolicznościach historycznych, które na nowo budzą najbardziej ludzkie pytania oraz nieskończone pragnienie sensu, sprawiedliwości i pokoju”. Dzięki temu „możemy bardziej docenić potęgę Ewangelii, więzi, które ona rodzi, logiki, którą rozpala, i życia, które wzbudza”, a także fakt, że „Kościół nie uprawia prozelityzmu”, lecz raczej rozrasta się przez „przyciąganie”.
Zachęcił do kochania Kościoła, na nowo odkrywając „duchowe upodobanie» bycia Ludem Bożym, zgromadzonym z każdego plemienia, języka, ludu i narodu, żyjącym w różnych kontekstach i kulturach”. Przypomniał, że „w ostatnich latach na nowo odkryliśmy synodalny i misyjny wymiar naszego bycia Kościołem, który wzywa nas przede wszystkim do uczenia się wzajemnego słuchania”. „Jest to droga, która wymaga również odnowy każdej wspólnoty i każdego ruchu kościelnego” – zauważył Leon XIV. Polega ona na tym, że „każdy słucha, pozwala, by przemieniała go wiara innych, a razem, pod przewodnictwem pasterzy, dojrzewamy do nowego rozumienia, kolejnych kroków i odważnego posłuszeństwa Duchowi Świętemu”.
„Synodalność nie jest nazwą procesu, lecz naturą ludu, który w przyjaźni i w spotkaniu z drugim odkrywa, że należy wyłącznie do Boga. Wówczas władza przemienia się w służbę, która szanuje różnorodności i pomaga je harmonijnie łączyć. W tej niespokojnej epoce taki styl stanowi prawdziwy znak czasu. Dawajmy świadectwo, że każdy charyzmat służy wspólnemu pożytkowi, że każde bogactwo pomnaża się, gdy jest dzielone, i że każdy lęk można przezwyciężyć – musimy uczynić to czymś namacalnym, wiarygodnym i godnym pragnienia” – zachęcił papież.
Na zakończenie zachęcił wszystkich do wspólnego odmówienia modlitwy „Ojcze nasz”.
Całą treść przemówienia Ojca Świętego można przeczytać TUTAJ
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

