Gorzów Wlkp.: Msza św. w 46. rocznicę Porozumień Sierpniowych
31 sierpnia 2026 | 09:56 | kk | Gorzów Wlkp. Ⓒ Ⓟ
„Solidarność zaczyna się właśnie tam, gdzie cudzy los przestaje być dla mnie obojętny” – mówił bp Adrian Put podczas Mszy św. z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ „Solidarność”. Liturgia została odprawiona 30 sierpnia w kościele NMP Królowej Polski w Gorzowie Wielkopolskim.
W homilii biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej podkreślił, że doświadczenie „Solidarności” należy odczytywać nie tylko jako wydarzenie historyczne, ale także jako wezwanie do odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Nawiązując do Ewangelii, wskazał, że wierność prawdzie, miłości i drugiemu człowiekowi może wymagać ofiary.
– Istnieją takie chwile, w których wierność prawdzie, miłości i drugiemu człowiekowi zaczyna kosztować. Wtedy właśnie rozstrzyga się, co jest dla nas naprawdę ważne – mówił.
Bp Put przypomniał, że ludzie tworzący „Solidarność” różnili się poglądami i motywacjami, ale wielu z nich musiało odpowiedzieć sobie na pytanie, ile są gotowi zaryzykować, aby sprzeciwić się kłamstwu, upokorzeniu i odbieraniu człowiekowi godności.
Wspomniał o uczestnikach strajków, osobach internowanych i więzionych, a także o tych, którzy tracili pracę i przez lata ponosili konsekwencje swoich decyzji.
– Dzisiejsza modlitwa jest nade wszystko modlitwą pamięci. Dziękujemy Bogu za dobro, które dokonało się w naszej ojczyźnie. Prosimy o Jego miłosierdzie dla tych, którzy cierpieli i dla tych, którzy odeszli – powiedział.
Biskup zaznaczył jednocześnie, że chrześcijańska pamięć nie powinna prowadzić do rozdrapywania ran, ale do prawdy, wdzięczności i pojednania.
Nawiązał również do Białego Krzyża znajdującego się przy gorzowskiej świątyni. Jak mówił, dla jednych jest on symbolem pokolenia „Solidarności”, dla innych osobistych wspomnień, a dla kolejnych – historii znanej z opowieści.
Bp Put podkreślił, że każde pokolenie musi na nowo uczyć się wolności. – Nasze czasy są inne niż czasy sierpnia 1980 roku. Mamy inne problemy i inne rodzaje zagrożeń, ale człowiek pozostał człowiekiem. Nadal może zamienić wolność w egoizm i uznać własną korzyść za ważniejszą od dobra wspólnego – zauważył.
Jak dodał, wolność zawsze potrzebuje odpowiedzialności i prawdy oraz gotowości do rezygnacji z części własnych korzyści dla dobra drugiego człowieka. – Solidarność zaczyna się właśnie tam, gdzie cudzy los przestaje być dla mnie obojętny i jestem obok bliźniego – podkreślił.
Zdaniem biskupa współczesność także potrzebuje ludzi, którzy nie przechodzą obojętnie obok krzywdy innych, zachowują uczciwość i potrafią kierować się sumieniem również wtedy, gdy wygodniej byłoby milczeć. – To nie są wielkie słowa, to są codzienne wybory. Właśnie z takich codziennych wyborów buduje się życie społeczne – mówił.
Po Mszy św. uczestnicy przeszli pod Biały Krzyż Solidarności, gdzie złożono kwiaty i wygłoszono okolicznościowe przemówienia.
Biały Krzyż wykonali w 1981 r. pracownicy gorzowskiej firmy Zremb. W okresie stanu wojennego stał się miejscem pamięci i manifestowania przywiązania do „Solidarności”. W 1983 r. został przeniesiony do parafii NMP Królowej Polski, gdzie znajduje się do dziś.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


