Drukuj Powrót do artykułu

Burzliwa historia relacji rosyjskiej Cerkwi z ultranacjonalistami

09 września 2026 | 19:12 | Władymir Rożanskij, AsiaNews, st | Moskwa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. wikipedia.org

Rosyjski nacjonalizm i prawosławie nie zawsze szły ze sobą w parze. W pierwszych dekadach po upadku ZSRR nacjonaliści pozostawali często w opozycji do Cerkwi i władz państwowych. Dziś Rosyjska Cerkiew Prawosławna oraz środowiska ultranacjonalistyczne są znacznie bliżej siebie, a prawosławie stało się jednym z głównych elementów oficjalnej rosyjskiej tożsamości – stwierdza w artykule opublikowany na łamach agencji AsiaNews Władymir Rożanskij.

Od kulturowego dziedzictwa do ideologii

Autor przypomina, że postsowiecki rosyjski nacjonalizm zaczął rozwijać się jako siła polityczna pod koniec epoki radzieckiej. Wówczas jednak zarówno nacjonaliści, jak i większość społeczeństwa pozostawali daleko od zinstytucjonalizowanego życia religijnego. Prawosławie traktowano przede wszystkim jako element narodowego dziedzictwa, a nie jako samodzielne źródło idei politycznych.

Jednym z przykładów była grupa Pamjat („Pamięć”), która wywodziła się z radzieckiego Towarzystwa Ochrony Zabytków Kultury. Na początku lat 90. związana z Dmitrijem Wasilewem radykalna organizacja polityczna „Pamięć” zwróciła się natomiast ku Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu poza granicami Rosji, szczególnie ku jego środowiskom najbardziej upolitycznionym i antysemickim.

Nacjonaliści między demokratami a komunistami

Rożanskij dodaje. Iż w okresie pierestrojki i na początku lat 90. umiarkowany nacjonalizm prawosławny nie miał dogodnych warunków do rozwoju. Rosyjska Cerkiew Prawosławna zachowywała w dużej mierze charakter apolityczny, natomiast głównym konfliktem politycznym była konfrontacja demokratów z komunistami.

Umiarkowani nacjonaliści prawosławni, tacy jak Wiktor Aksjučits, pozostawali więc na marginesie głównego sporu politycznego. Jednocześnie w radykalnych środowiskach nacjonalistycznych pojawiały się poglądy odrzucające chrześcijaństwo. Dla części działaczy prawosławie było wręcz „żydowską naroślą” na rodzimej duchowości rosyjskiej.

Neopogaństwo i mitologia rasowa

Alternatywą dla chrześcijaństwa stało się dla niektórych środowisk neopogaństwo słowiańskie. Zjawisko to było zróżnicowane i nie zawsze miało charakter polityczny. Jednak część jego radykalnych przedstawicieli łączyła odwołania do przedchrześcijańskiej przeszłości Słowian z ideologią rasową.

W tych środowiskach szczególne znaczenie zyskiwała idea „pokrewieństwa”, rozumianego przede wszystkim jako więź krwi. Niektóre grupy pozostawały również pod silnym wpływem nazistowskich koncepcji rasowych i mitologii pogaństwa germańskiego.

Paradoksalnie próby łączenia neopogaństwa z prawosławiem pojawiały się także wśród osób, które uważały religię prawosławną za istotny element tożsamości rosyjskiej. Powstawały koncepcje, według których prawosławie można było zaakceptować jako część „rosyjskości”, jednocześnie odrzucając uniwersalistyczny wymiar chrześcijaństwa.

„Szatańskie” kody kreskowe i bunt wewnątrz Cerkwi

Zdaniem autora ważną postacią rozwoju rosyjskiego fundamentalizmu prawosławnego był ówczesny opat moskiewskiego monastyru Spotkania Włodzimierskiej Ikony Matki Bożej, obecny metropolita Tichon (Szewkunow) na Krymie.

Pod koniec lat 90. w środowiskach prawosławnych rozpowszechniał on idee sprzeciwu wobec kodów kreskowych, numerów identyfikacyjnych podatników (INN), nowych paszportów i innych elementów modernizującego się systemu państwowego, przedstawianych przez przeciwników jako zagrożenie o charakterze niemal demonicznym.

Na początku XXI wieku sprzeciw ten przekształcił się w jeden z największych postsowieckich ruchów protestu wewnątrz Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Jego uczestnicy krytykowali nie tylko władze państwowe, lecz także własną hierarchię kościelną.

Po 2022 roku: nowa fala nacjonalizmu

Po rozpoczęciu rosyjskiej pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie w 2022 roku pojawiły się nowe organizacje nacjonalistyczne. Jedną z największych jest „Wspólnota Rosyjska”, która przedstawia się przede wszystkim jako ruch prawosławny, a nie wyłącznie organizacja rosyjskiego nacjonalizmu etnicznego. Według swych deklaracji skupia tysiące aktywistów w ponad stu miastach.

Rosyjska Cerkiew nie może ignorować rosnącego znaczenia tych środowisk – uważa Rożanskij. W tym kontekście przypomina, iż w wypowiedziach patriarchy Cyryla z ostatnich lat coraz częściej pojawia się kwestia migracji oraz związanych z nią zagrożeń dla rosyjskiej tożsamości obywatelskiej.

Między nacjonalizmem Cerkwi a ideologią państwa

Dzisiejsza sytuacja znacząco różni się od tej z pierwszych lat po upadku ZSRR. Wówczas Cerkiew, nacjonaliści i państwo często znajdowali się po różnych stronach sporów politycznych. Obecnie ich interesy i język ideologiczny w wielu punktach się zbliżyły.

Nie oznacza to jednak pełnej tożsamości poglądów. Przyszłość relacji między Rosyjską Cerkwią Prawosławną a ultranacjonalistami będzie zależała również od stanowiska władz państwowych. Rosyjska scena ideologiczna coraz wyraźniej przesuwa się jednak w stronę rywalizacji i współistnienia dwóch nurtów: „prawosławnego nacjonalizmu” reprezentowanego przez Cerkiew oraz „rosyjskiego nacjonalizmu cywilizacyjnego” promowanego przez państwo – stwierdza autor.

W tym procesie zanika pluralizm charakterystyczny dla pierwszych dekad postsowieckiej Rosji. Prawosławie, które początkowo było dla nacjonalistów przede wszystkim elementem dziedzictwa narodowego, stało się jednym z najważniejszych filarów państwowej wizji rosyjskiej tożsamości – pisze na łamach AsiaNews Władymir Rożanskij.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.