Przewodniczący Episkopatu w Laskach: wiara pozwala zobaczyć, że krzyż nie jest końcem drogi
12 września 2026 | 14:18 | tk | Warszawa Ⓒ Ⓟ
Fot. wikipedia.pl
– Wiara nie usuwa krzyża, ale pozwala zobaczyć, że krzyż nie jest końcem drogi – powiedział podczas Mszy św. w podwarszawskich Laskach przewodniczący Episkopatu abp Tadeusz Wojda. Dziś przypada 5. rocznica beatyfikacji Matki Elżbiety Róży Czackiej – założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża oraz tutejszego Ośrodka dla Dzieci Niewidomych.
Podczas liturgii modlono się m.in. „o siły i życzliwych ludzi dla chorych, samotnych, zagubionych w mroku świata i trudzie życia, w tym dla osób z dysfunkcją wzroku”. Proszono też o „powołania do zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża” oraz „oddanych świeckich do pracy z niewidomymi i kontynuowania dzieła Matki Czackiej”.
W homilii abp Tadeusz Wojda przywołał kluczowe wydarzenia z niezwykłego życia Róży Czackiej. Wskazał, że nie zawsze rozumiemy wolę Bożą i nie zawsze łatwo jest nam się z nią zgodzić, ale kiedy ją przyjmujemy, staje się ona wielkim błogosławieństwem i wielkim dobrem zarówno dla nas samych, jak i dla innych.
Ta młoda hrabianka traciła swój cenny dar wzroku fizycznego, aby wzrokiem wiary i swojej duszy zobaczyć Chrystusa, odczytać Jego wolę i stać się, jak On, darem dla innych – powiedział abp Wojda przybliżając koleje życia Róży Czackiej. Jak zaznaczył ta młoda kobieta zaczęła tracić wzrok oczu, ale otrzymała “światło, które pozwala jej zobaczyć znacznie więcej – zobaczyć Chrystusa obecnego w niewidomych”.
Przewodniczący KEP mówił o kolejnych inicjatywach Róży Czackiej na rzecz niewidomych, począwszy od nauki czytania i pisania w alfabecie Braille’ i rehabilitacji, aby osiągnąć maksimum samodzielności. W kolejnych latach powstało Towarzystwo Opieki nad Niewidomymi, a następnie: ochronka dla niewidomych dzieci, szkoła elementarna, warsztaty czy biblioteka książek brajlowskich. Następnie w 1918 r. z inicjatywy Róży Czackiej powstaje Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Cel jest jasno określony: „Głównym celem jest wynagradzanie Panu Jezusowi za duchową ślepotę ludzi. Zachowujemy trzecią regułę świętego ojca Franciszka, a wypraszając ofiary dla naszych niewidomych i służąc im – przy nich się utrzymujemy”.
Abp Wojda stwierdził, że całe dzieło Lasek wraz z swoją założycielką, od samego początku było tym Pawłowym „nowym stworzeniem”, pozostającym w Chrystusie. I dlatego, jak dodał, “nic nie było go w stanie zmącić, ani zniszczyć – nawet szalejąca później zawierucha wojenna”. Przywołał też słowa ówczesnego kapelana, później kard. Stefana Wyszyńskiego, który po latach wspominał: „Patrzyłem wtedy na Matkę i myślałem sobie, skąd w tej kobiecie […] taka odwaga, żeby wystawiać dzieło na wszelkie niebezpieczeństwa związane z czynnym zaangażowaniem się w powstanie. Nie był to bowiem tylko szpital […] był tu i ośrodek aprowizacyjny, i łączniczki, i szpital cywilny, i wiele innych rzeczy”.
Przewodniczący KEP wskazał, że niezwykła historia życia błogosławionej Matki Elżbiety Róży Czackiej pokazuje nam, że “człowiek nie zawsze może wybrać to, co go w życiu spotka, ale zawsze może wybrać, jak na to odpowie”. Dodał, że Róża Czacka nie wybrała ani utraty wzroku, ani cierpienia, lecz coś okazało się początkiem wszystkiego: zaufanie Bogu.
“Swoją postawą Matka Czacka uczy nas, że wiara nie polega na tym, że człowiek przestaje doświadczać ciemności. Wiara sprawia, że nawet w ciemności zaczyna dostrzegać sens. Wiara nie usuwa krzyża, ale pozwala zobaczyć, że krzyż nie jest końcem drogi” – powiedział abp Wojda.
Na zakończenie zachęcił do postawienia sobie pytania: “na ile pozwalam Bogu działać w moim życiu? Czy potrafię zaufać Mu także wtedy, gdy czegoś nie rozumiem? Czy moje trudności zamykają mnie w sobie, czy też – jak w życiu Matki Czackiej – mogą stać się miejscem spotkania z drugim człowiekiem?”
***
Róża Czacka urodziła się 22 października 1876 r. w Białej Cerkwi (obecnie Ukraina). W wieku 22 lat zupełnie straciła wzrok. Własną ślepotę potraktowała jako wezwanie do zajęcia się innymi niewidomymi. W 1911 roku założyła Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi.
W 1917 r przyjmuje habit franciszkański i jako siostra Elżbieta składa śluby wieczyste w III Zakonie św. Franciszka. Po uzyskaniu koniecznych pozwoleń przyjmuje kandydatki do nowego zgromadzenia, które od 1 grudnia 1918 r. zaczyna istnieć jako Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Jego charyzmatem stała się służba ludziom niewidomym i wynagradzanie za duchową ślepotę świata. Opiekunem duchowym Zgromadzenia i całego Dzieła został ks. Władysław Korniłowicz.
W 1922 roku, dzięki otrzymanej darowiźnie kilku mórg ziemi w Laskach, Matka Elżbieta rozpoczęła budowę zakładu dla niewidomych. Do wybuchu II wojny światowej, Laski kierowane przez Matkę Czacką stały się nowoczesną placówką dającą niewidomym wychowankom wykształcenie podstawowe i zawodowe. Laski stały się ośrodkiem duchowości franciszkańskiej, przyciągają ludzi poszukujących.
We wrześniu 1939 roku, w czasie bombardowania Warszawy, Matka Czacka została ranna w głowę i straciła oko. Po powrocie do Lasek kierowała odbudową zakładu.
W 1950 r. rozpoczęła się trwająca do śmierci choroba Róży Czackiej. Przekazała kierownictwo swojej następczyni Zmarła w opinii świętości 15 maja 1961 r. w Laskach i tam została pochowana.
Proces beatyfikacyjny Matki Elżbiety Róży Czackiej na szczeblu diecezjalnym rozpoczął się w grudniu 1987. Beatyfikacja odbyła się 12 września 2021 r. w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Podczas tej samej uroczystości błogosławionym ogłoszono kard. Stefana Wyszyńskiego.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

