„Świadectwo zamiast piedestału” – odpowiedzialni Domowego Kościoła spotkali się w Częstochowie
12 września 2026 | 15:00 | jm | Bydgoszcz-Częstochowa Ⓒ Ⓟ
Fot. Eugeniusz Reszkowski / Diecezja Bydgoska„Braterska korekta bez pokory jest przemocą. Pokora bez korekty jest obojętnością. Ewangelia łączy jedno z drugim” – mówił w częstochowskim seminarium duchownym bp Krzysztof Włodarczyk, gdzie odbywa się spotkanie osób odpowiedzialnych za Domowy Kościół. Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie skomentował w ten sposób słowa Jezusa o drzazdze i belce w oku. Jak podkreślił, droga do wiarygodnego głoszenia Ewangelii prowadzi najpierw przez osobiste nawrócenie, pracę nad sobą i gotowość do stawania wobec innych nie z pozycji nauczyciela, lecz świadka.
W spotkaniu uczestniczył m.in. moderator Domowego Kościoła – ks. dr Damian Kwiatkowski.
W homilii bp Włodarczyk przywołał słowa papieża Pawła VI, który zauważał, że „człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami”. Jak wyjaśnił, świadek nie potrzebuje pouczać, ganić czy straszyć. – Świadek po prostu wskazuje na fakty i wydarzenia, na dzieła Boga w swoim życiu – mówił, dodając, że jego świadectwo może brzmieć: „Jestem słaby, a popatrzcie, co czyni Bóg z moją słabością; jestem chory, a sami widzicie, czego doświadczam w tym cierpieniu; przegrałem, a zobaczcie, co Bóg czyni z moją klęską”.
Biskup zwrócił uwagę, że taka postawa wymaga odwagi, ale nie chodzi przede wszystkim o gotowość do znoszenia cierpienia, ale gotowość na zstępowanie do najbardziej intymnych i mrocznych obszarów samego siebie, bowiem także tam dostrzega działanie Boga – powiedział. Dodał, że świadek nie musi ukrywać swoich wątpliwości, ponieważ „to nie on ma bronić Boga przed atakami, ale to Bóg go broni i umacnia”.
– Czyż nasze życie nie jest czasem podobne do zadawania ciosów w próżnię? Walczymy, pracujemy, biegamy, tylko nie do końca wiemy po co i dokąd biegniemy – mówił biskup. Jak dodał, słowa apostoła o biegu i walce zostały przedstawione jako wezwanie do świadomego podejmowania wysiłku duchowego, a nie aktywności podejmowanej bez jasno określonego celu.
Ordynariusz diecezji bydgoskiej wskazał, że człowiek ma skłonność do wyolbrzymiania cudzych błędów i jednoczesnego usprawiedliwiania własnych. Zwrócił uwagę także na psychologiczny mechanizm przeniesienia, kiedy człowiek nie dostrzega zła w sobie, za to łatwo rozpoznaje je u innych. Jednocześnie podkreślił, że Jezus nie odrzuca braterskiego upomnienia. – Mówi przecież: «wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata». Upomnienie pozostaje dziełem miłości. Zmienia się tylko kolejność. Najpierw własne nawrócenie, potem pomoc bliźniemu – wyjaśniał.
Duchowość małżeńska Domowego Kościoła, będącego gałęzią rodzinną Ruchu Światło-Życie, realizowana jest poprzez formację opartą na przyjęciu tzw. zobowiązań – darów. Należą do nich m.in. codzienna modlitwa osobista połączona z lekturą Pisma Świętego, regularne spotkanie ze słowem Bożym, modlitwa małżeńska i rodzinna, comiesięczny dialog małżeński, wynikająca z niego reguła życia oraz udział przynajmniej raz w roku w rekolekcjach formacyjnych.
Małżeństwa spotykają się w kręgach liczących od czterech do siedmiu par. Jedno z małżeństw pełni funkcję pary animatorskiej, natomiast nad formacją kręgu czuwa ksiądz moderator. Celem tej drogi jest nie tylko pogłębienie życia religijnego małżonków, ale również budowanie ich odpowiedzialności za siebie nawzajem, rodzinę i wspólnotę Kościoła.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

