Drukuj Powrót do artykułu

Przedstawiciele Kościołów lokalnych promują europejską różnorodność

14 września 2026 | 22:01 | tom | Linz Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Wolters M. - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=154778049

„W naszych społeczeństwach dużo się mówi, a mało słucha” – powiedział kard. Jean-Claude Hollerich, rozpoczynając w austriackim Puchbergu koło Wels międzynarodową konferencję na temat synodalności w Europie. Nakreślił ambitne zadania Kościoła katolickiego, by wykraczając poza reformy wewnętrzne, wnosić również wkład w życie społeczne. „Kto uczy się znosić różnice zdań bez rozpadu wspólnoty i z szacunkiem podchodzić do odmienności, ten ma coś do zaoferowania takiemu społeczeństwu” – powiedział w poniedziałek arcybiskup Luksemburga i relator generalny Synodu Biskupów nt. synodalności podczas konferencji prasowej w Linzu.

Kard. Hollerich ostrzegł przed kulturą polityczną, w której osoby o odmiennych poglądach szybko uznawane są za przeciwników. Zwłaszcza w obliczu migracji, wojny i lęku o przyszłość potrzebne są przestrzenie, w których ludzie słuchają się nawzajem i próbują zrozumieć, „co porusza drugiego człowieka, jakie radości, troski, smutki czy lęki on lub ona przeżywa”. Właśnie taka bezpieczna przestrzeń ma się pojawić w najbliższych dniach w Wels. Kościół nie może przy tym występować w roli nauczyciela, lecz sam musi uczyć się znosić napięcia i postrzegać odmienność jako element swojej wspólnoty.

Łączenie doświadczeń

Konferencja prasowa stanowiła wstęp do międzynarodowego spotkania pod hasłem „Shaping Synodality in Europe. From Vision to Roadmap” (Kształtowanie synodalności w Europie. Od wizji do mapy drogowej), odbywającego się od poniedziałku do czwartku w diecezjalnym ośrodku edukacyjnym Schloss Puchberg koło Wels. Gromadzi ono około 180 uczestników z ponad 30 krajów, w tym delegacje z 28 europejskich konferencji episkopatu oraz 23 biskupów i dwóch kardynałów. Celem jest zestawienie różnorodnych doświadczeń i perspektyw europejskich Kościołów lokalnych oraz opracowanie na tej podstawie „mapy drogowej” dalszej realizacji założeń Synodu Biskupów nt. synodalności. Organizatorami konferencji są: Katedra Synodalności Katolickiego Uniwersytetu Prywatnego w Linzu (KU) oraz europejska grupa zadaniowa ds. synodalności, przy wsparciu Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE).

Różnorodność jako norma

„Różnorodność jest normą” – powiedział kard. Ladislav Német, arcybiskup Belgradu i wiceprzewodniczący CCEE. Kościół katolicki w Europie funkcjonuje w bardzo zróżnicowanych warunkach: w niektórych krajach wciąż kształtuje życie publiczne, podczas gdy w innych musi zabiegać o bycie widocznym. Różnic tych nie da się łatwo wyeliminować. „Kto wywodzi się z dużego Kościoła, powinien wystrzegać się uznawania własnego rytmu działania za wzorzec dla całej Europy” – ostrzegł kard. Német. To właśnie Kościoły Europy Środkowej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej mają, ze względu na swoje doświadczenia historyczne, własne powody, by zachować większą ostrożność w kwestiach współdecydowania.

Kard. Német zwrócił jednocześnie uwagę na wymiar ekumeniczny. W Europie Południowo-Wschodniej katolicy, prawosławni i protestanci często żyją w obrębie tych samych rodzin. Kościoły prawosławne dysponują bogatym doświadczeniem w zakresie procedur synodalnych, z czego Kościół katolicki może czerpać naukę. „Kościoły mogą praktykować pojednanie” – stwierdził kardynał. Wyraził nadzieję, że podczas konferencji w Puchbergu wybrzmią również głosy, „które zazwyczaj giną: głos małych wspólnot kościelnych, kobiet, ludzi młodych oraz osób o odmiennych poglądach”. Europa bywa często określana mianem kontynentu kryzysów, jednak kardynał przeciwstawia temu inną wizję: „Może ona stać się kontynentem nadziei”.

Poważne potraktowanie kwestii kobiet

Biskup diecezji Linz, Manfred Scheuer, opowiedział się za synodalnością rozumianą nie tylko jako reforma strukturalna. Synodalność to przede wszystkim postawa duchowa i „styl bycia Kościołem”. Kto zamyka się we własnej bańce i deprecjonuje innych, nie sprosta temu wyzwaniu. Potrzebne są „fundamentalne uznanie i szacunek” – podkreślił bp Scheuer. Różne tempa działań i odmienne stanowiska nie stanowią braku czy ułomności: „Zdecydowanie nie jest deficytem, ​​a różnice nie są brakiem, przeciwnie, pluralizm może wzbogacać”.

Bp Scheuer odwołał się do doświadczeń diecezji Linz, a w szczególności do realizowanego tam od 2021 roku procesu „Droga ku przyszłości” (Zukunftsweg). Świadomie dzieli się tam odpowiedzialnością za kierowanie wspólnotą. W ramach tego procesu zmian na czele nie stoi pojedynczy proboszcz; odpowiedzialność, zarówno duszpasterska, jak i gospodarcza, jest sprawowana wspólnie, także przez kobiety. Jednocześnie istnieją tu ograniczenia wynikające z prawa kanonicznego. To właśnie o możliwościach i granicach takich zmian ma być mowa w Puchbergu.

Dla bp Scheuera kluczową, otwartą kwestią pozostaje udział kobiet. „Kobiety wykonują znaczną część pracy” – stwierdził biskup. Wiele osób słusznie uważa, że ​​ich odpowiedzialność i udział nie są jeszcze w wystarczającym stopniu realizowane. Kwestia ta wcale nie została ostatecznie rozstrzygnięta wraz z zakończeniem Synodu Biskupów nt. synodalności. „Nie mam gotowego rozwiązania, ale nie potrafię zrozumieć postawy, w której udajemy, że ten problem nie istnieje”.

Włączanie tych, których zazwyczaj się pomija

Prorektor Uniwersytetu Katolickiego w Linzu (KU Linz) i kierowniczka tamtejszego Katedry Synodalności, prof. Klara Csiszar, określiła synodalność jako zmianę perspektywy. Nie chodzi o realizację kolejnego programu obok dotychczasowych zadań. Należy raczej nieustannie zadawać sobie pytania: „Kto nie podąża razem z nami?” oraz „Kto nie jest reprezentowany w poszczególnych gremiach?”. Taką postawę mogą przyjmować również uniwersytety i parafie, na przykład poprzez świadome włączanie w procesy decyzyjne osób, które zazwyczaj rzadko mają możliwość zabrania głosu.

Według prof. Csiszar, utworzona w 2024 roku uniwersytecka katedra w Linzu jest pierwszą tego typu placówką na europejskiej uczelni. Od lutego 2025 roku zespół badawczy, w skład którego wchodzi około 20 teologów i kanonistów z Europy Wschodniej i Zachodniej, analizuje warunki niezbędne do zbudowania trwałej kultury synodalnej. Uzupełnieniem tych działań jest kurs uniwersytecki o nazwie „School of Synodality” (Szkoła Synodalności). Sympozjum w Puchbergu zrodziło się z pytania o to, w jaki sposób postanowienia Synodu z 2024 roku mogą zostać wdrożone w różnych kontekstach europejskich.

Kard. Hollerich przedstawił konkretny przykład funkcjonowania synodalności na gruncie swojej diecezji w Luksemburgu. Oprócz rady kapłańskiej i rady duszpasterskiej działa tam rada młodzieżowa, którą kardynał włącza w proces podejmowania ważnych dla diecezji decyzji. Spotkania te świadomie odbiegają od utartych form kościelnych: „Siedzimy na podłodze, jemy pizzę, nie spieszymy się, wspólnie się modlimy”. Zdaniem kardynała rodzą się przy tym „nowe pomysły”. Młodych ludzi należy traktować poważnie, zwłaszcza gdy poszukują własnych form wyrazu. Obserwuje on na przykład młodzież świadomie wybierającą przyjmowanie Komunii świętej na klęcząco. Nie należy tego postrzegać jedynie w kategoriach konserwatyzmu; jest to raczej poszukiwanie własnej tożsamości. „Trzeba chcieć traktować młodzież poważnie” – stwierdził kard. Hollerich. Wymaga to przede wszystkim ludzi gotowych towarzyszyć jej na tej drodze.

Europa nie jest punktem odniesienia

Podczas konferencji prasowej poruszono również kwestię, jak Kościół może reagować na narastający populizm. Kard. Német opowiedział się za strategią dwutorową: Kościół musi „jasno mówić, co jest niezgodne z wartościami ewangelicznymi”, a jednocześnie pytać, „gdzie utraciliśmy zaufanie Ludu Bożego”. Kościół musi poważnie traktować fakt, że ludzie zgadzają się ze stanowiskiem kościelnym, ale przy urnach wyborczych podejmują inne decyzje. „Kościół nigdy nie jest słuchany tak, jak sam tego oczekuje” – stwierdził kard. Német. Właśnie dlatego, jako wciąż największa organizacja zdolna do gromadzenia ludzi w parafiach i gremiach, musi on częściej wchodzić w dialog z ludźmi i lepiej wykorzystywać istniejące w tym zakresie, a dotąd niewykorzystane możliwości.

Jednocześnie kard. Hollerich ostrzegł przed poczuciem wyższości Europy. Europa nie jest punktem odniesienia dla Kościoła powszechnego. Kościoły katolickie na innych kontynentach mają własne doświadczenia i mogą dostarczać Europie ważnych impulsów. Kard. Német wskazał w szczególności na Radę Biskupów Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAM) jako na możliwy wzorzec dla Europy. „Kościół jest znacznie bogatszy; wszystkie kontynenty mają swoją specyfikę, która powinna się rozwijać”.

Kardynałowie byli zgodni co do tego, że synodalność nie doprowadzi do powstania jednolitego modelu europejskiego. Wręcz przeciwnie, konieczne mogą okazać się rozwiązania zdecentralizowane, umożliwiające Kościołom lokalnym reagowanie na specyficzne uwarunkowania społeczne i kulturowe. Jako przykłady kard. Német wymienił większy zakres swobody dla konferencji episkopatu oraz szerszy udział Ludu Bożego w procesie wyboru biskupów. Kard. Hollerich zwrócił uwagę na znaczenie struktur kontynentalnych oraz na konieczność głoszenia Ewangelii językiem zrozumiałym również dla młodych ludzi.

Liturgia, społeczeństwo i struktury kościelne

Podczas trzydniowych obrad w Puchbergu uwaga skupi się najpierw na wymiarze duchowym i liturgicznym, następnie na realiach społecznych Europy, w tym na wojnie, migracji i polaryzacji, a na końcu na strukturach, urzędach i procesach decyzyjnych. Różnorodne głosy mają ostatecznie złożyć się na „mapę drogową” dalszych działań. Csiszar podkreśliła, że w Puchbergu nie będą podejmowane żadne decyzje. Wyniki mają zostać następnie przeanalizowane i przedstawione prezydium CCEE.

Kard. Hollerich przypomniał dalszy harmonogram ogólnoświatowego procesu synodalnego: do końca 2026 r. diecezje mają podjąć pierwsze kroki w celu realizacji ustaleń zawartych w dokumencie końcowym. Na rok 2027 przewidziano analizy na szczeblu diecezjalnym i krajowym, a na wiosnę 2028 roku, etap kontynentalny. Na październik 2028 r. w Rzymie zaplanowano zgromadzenie obejmujące cały Kościół. Nie będzie ono ani soborem, ani klasycznym synodem biskupów, lecz „czymś nowym”, stwierdził kard. Hollerich. Ostatecznie jednak to nie Rzym jest kluczowy. „Miejscem, w którym synodalność musi zdać egzamin, są parafie, diecezje, ośrodki formacyjne, uniwersytety oraz lokalne gremia kościelne”.

Bp Scheuer wiąże z tym nadzieję wykraczającą poza kwestie strukturalne: „Pragnę, aby po tym procesie Kościół wyglądał nieco młodziej. I abyśmy zrozumieli, po co tu jesteśmy”. „Chodzi o to, by do świata wnosić więcej radości i miłości” – stwierdził biskup Linzu, pełniący podczas spotkania rolę gospodarza.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.