Drukuj Powrót do artykułu

Ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej: Polska jest dla Watykanu ważnym partnerem

24 września 2026 | 10:48 | st | Rzym Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. facebook.com/Vatican News /ks. Marek Weresa

O projektach, realizowanych wspólnie z polskimi i międzynarodowymi partnerami, miejscu Polski pośród państw mających swoje stałe przedstawicielstwa przy Watykanie i znaczeniu relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską mówi w rozmowie z KAI Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej i Suwerennym Zakonie Maltańskim Adam Kwiatkowski.

O. Stanisław Tasiemski OP: Panie Ambasadorze, wkrótce zakończy Pan swoją czteroletnią misję dyplomatyczną jako przedstawiciel Polski przy Stolicy Apostolskiej. Jak podsumowałby Pan ten czas?

Ambasador Adam Kwiatkowski: To samo pytanie zadał mi Ojciec Święty Leon XIV podczas naszego pożegnalnego spotkania i powiedziałem mu, że te cztery lata, kiedy miałem zaszczyt reprezentować tu Polskę, to był niezwykły czas. Byłem w Rzymie, gdy umierał papież-senior Benedykt XVI, gdy Franciszek otwierał Drzwi Święte i inaugurował obchody Roku Jubileuszowego. W trakcie jego obchodów, podczas Świąt Wielkanocnych, Ojciec Święty zmarł. Uczestniczyliśmy w jego pogrzebie, a w tym samym czasie rozpoczęto przygotowania do konklawe. Byłem świadkiem ogłoszenia wyboru Leona XIV i inauguracji jego pontyfikatu. To dla mnie niezwykłe, że mogłem uczestniczyć w tych wydarzeniach, które zapisały się w historii świata i Kościoła jako najwyższy przedstawiciel Państwa Polskiego.

– Te wydarzenia wykraczały poza kontekst jedynie religijny.

–  Myślę, że niezależnie od tego, jak patrzymy na wiarę, Kościół czy papieża, powinniśmy mieć świadomość, że Watykan to jedno z najważniejszych miejsc na świecie. Podczas uroczystości pogrzebowych papieża Franciszka i inauguracji pontyfikatu Leona XIV na placu św. Piotra obecny był praktycznie cały świat: koronowane głowy, prezydenci, premierzy, przedstawiciele większości państw, a także zwierzchnicy Kościołów chrześcijańskich i innych wspólnot wyznaniowych. To pokazuje siłę Stolicy Apostolskiej i wagę tego państwa.

Świadczy też o tym fakt, że przez ostatnie cztery lata przy Watykanie otworzono wiele nowych ambasad, m.in. Azerbejdżanu, Kazachstanu, Białorusi czy Szwajcarii. Słowem: Watykan coraz bardziej się liczy. Trzeba tu być, wymieniać ważne informacje, budować kontakty i starać się realizować wspólne projekty.

– Jaką pozycję w gremium dyplomatycznym cieszy się Ambasada Polski?

–  Każdy ambasador przy Stolicy Apostolskiej jest akredytowany przy papieżu jako głowie państwa. Relacje z papieżem jako głową Kościoła są w kompetencjach konferencji biskupich. Konferencji Episkopatu Polski przewodniczy abp Tadeusz Wojda, metropolita gdański. Stolica Apostolska jest państwem trochę innym niż wszystkie. Trzeba uszanować jego religijną specyfikę, a jednocześnie być świadomym, że współpraca z tym państwem może pomagać w rozwiązywaniu problemów istotnych dla codziennego funkcjonowania Polski.

Jestem przekonany, że dzisiaj, w połowie września 2026 roku, Polska znajduje się w gronie najbardziej liczących się tu państw. Jesteśmy traktowani jako poważny partner nie tylko przez Watykan, ale też przez przedstawicieli innych krajów akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej. Jesteśmy w gronie, które w pewnym sensie nadaje bieg i poziom wielostronnym relacjom. W dużej mierze jest to zasługa św. Jana Pawła II, który w czasie swego długiego pontyfikatu nie tylko reformował Kościół i „umiędzynarodowił” administrację Stolicy Apostolskiej, ale też przyczynił się do upadku żelaznej kurtyny. Dziedzictwo papieża Polaka to znakomity fundament, ale nasze obecne osiągnięcia zależą od tego, czy i w jaki sposób chcemy na nim budować.

– Co zatem udało się zbudować w ostatnich latach?

–  Bardzo wiele. Prowadziliśmy aktywną politykę dyplomatyczną. W naszej ambasadzie spotykało się wielu ambasadorów, dyplomatów, kardynałów i prefektów dykasterii watykańskich. Tylko w czasie półrocznej prezydencji Polski w Unii Europejskiej trzykrotnie gościliśmy abpa Paula Richarda Gallaghera, czyli watykańskiego ministra spraw zagranicznych, a raz także całe kierownictwo dyplomacji  Stolicy Apostolskiej. To rzeczy niezwykłe w tym świecie. Między innymi w ten sposób budujemy znaczenie Polski.

– Te lata obfitowały w wiele inicjatyw kulturalnych, naukowych i religijnych. Które z nich były dla Pana najważniejsze?

Wspólnie ze stroną watykańską zorganizowaliśmy wielkie wydarzenia kulturalne, wśród nich trzy koncerty w Bazylice Matki Bożej Większej. Odbyła się tam watykańska prapremiera „Credo” Krzysztofa Pendereckiego oraz koncert chóru i orkiestry Zespołu „Mazowsze” w 45. rocznicę wyboru Jana Pawła II. Z kolei muzycy Warszawskiej Opery Kameralnej wykonali „Requiem” Mozarta w niepowtarzalnej aranżacji. To były wspaniałe inicjatywy, które umacniały prestiż Polski. Cieszę się, że w tych i innych organizowanych przez nas spotkaniach chętnie uczestniczyli wysocy przedstawiciele Watykanu i profesorowie papieskich uczelni, dyplomaci akredytowani przy Stolicy Apostolskiej, przyjaciele ambasady oraz członkowie naszej watykańskiej Polonii. To Polacy pracujący w Watykanie i innych instytucjach kościelnych – głównie księża, bracia zakonni i siostry zakonne, ale też osoby świeckie.

W wydarzeniach, które organizowaliśmy, zazwyczaj brało udział co najmniej kilkaset osób. To liczna wspólnota Polaków. Wielu z nich promuje Polskę. W razie potrzeby służą informacjami z najdalszych części świata, dzięki temu, że obecni są tam nasi rodacy: księża, ojcowie, bracia, siostry zakonne, ale również świeccy misjonarze. O tym ambasadorzy innych państw mogą w większości tylko pomarzyć.

Ponadto mamy też wielu polskich dyplomatów w służbie Stolicy Apostolskiej, którzy są nuncjuszami lub pracownikami nuncjatur. Polska jest pod tym względem w watykańskiej czołówce. Powinniśmy być z tego dumni.

– Jednym z projektów, który odbił się szerokim echem w Polsce, było przygotowanie polskich audioprzewodników po Muzeach Watykańskich, Pałacu Apostolskim w Castel Gandolfo i papieskiej bazylice Matki Bożej Większej.

To duże ułatwienie dla pielgrzymów i turystów mówiących po polsku, a tacy przyjeżdżają nie tylko z naszej ojczyzny. To również ogromna promocja Polski, bowiem w miejscach, które odwiedzają codziennie dziesiątki tysięcy osób, widnieje teraz polska flaga i promowany jest nasz język. A to nie koniec. Nie zdradzę chyba wielkiej tajemnicy, jeśli powiem że przygotowujemy kolejny polski audioprzewodnik: po Ogrodach Watykańskich.

To miejsce, w którym nie brakuje polskich śladów, także tych najnowszych. W czerwcu tego roku sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin odsłonił w papieskich ogrodach mozaikę Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. To wydarzenie wpisuje się w przygotowania do przyszłorocznych obchodów jubileuszu 150. rocznicy objawień w Gietrzwałdzie. Niedaleko mozaiki rośnie jabłoń bł. Józefa Ulmy, również zasadzona przez watykańskiego sekretarza stanu, a pod nią – tulipany św. Jana Pawła II. To symbole, które w samym sercu Watykanu opowiadają o Polsce i naszej tożsamości i dziedzictwie.

Gdy o dziedzictwie mowa, chciałbym też wspomnieć o nawiązaniu kontaktów ze spadkobiercami polskich dyplomatów z czasów wojny i powojennych, kiedy istniała tu Ambasada Wolnej Polski. Wynikiem naszej współpracy jest pozyskanie ogromnego księgozbioru i wielu pamiątek, należących do ambasadora Kazimierza Papée i dyplomaty Macieja Loreta, przekazanych przez ich potomków. Jestem z tego dumny, to zbiory bardzo ważne dla naszej Ojczyzny.

Chcę też zaznaczyć, że te i inne złożone projekty udało się zrealizować w niewielkim gronie osób zatrudnionych w naszej ambasadzie. Koledzy z innych, znacznie większych placówek tu, przy Watykanie, często z podziwem mówili o skali naszych działań.

– A jakie działania podejmowała ambasada w związku z wojną, toczącą się na Ukrainie?

Odpowiadając na to pytanie, chcę podkreślić, że przy Stolicy Apostolskiej gromadzi się absolutnie wyjątkowe multilateralne gremium, którego działania promieniują na cały świat, między innymi dzięki dziennikarzom, którzy są tu akredytowani. Gdy objąłem placówkę, zorientowałem się, że wielu z nich pisze o wojnie i katastrofie humanitarnej na podstawie wtórnych przekazów czy nieweryfikowanych informacji, a do jesieni 2022 roku nie było wizyty studyjnej w Polsce ani na Ukrainie. Wówczas wpadłem na pomysł, żeby zaprosić ich do Polski, aby mogli spotkać się z tymi, którzy w różny sposób pomagają potrzebującym z Ukrainy, a następnie pojechać na Ukrainę i zobaczyć, co się tam dzieje.

Wspólnie z Press Clubem Polska ambasada zrealizowała też wystawę pt. „Oczy wojny”w papieskiej bazylice Świętego Pawła za Murami – bezprecedensową inicjatywę, która oczami polskich fotografów ukazała w sercu Kościoła tragiczne skutki rosyjskiej agresji na Ukrainę. Takich projektów było więcej.

Udało się nam zorganizować także drugą wizytę studyjną dla watykańskich dziennikarzy. W 2023 roku pojechali na beatyfikację Rodziny Ulmów do Markowej, żeby na miejscu poznać historię ludzi, którzy podczas II wojny światowej stracili życie, próbując ratować żydów prześladowanych przez niemieckich okupantów.

Warto też przypomnieć, że wspólnie z ambasadorem Litwy realizowaliśmy projekty wspierające opozycję demokratyczną i więźniów politycznych na Białorusi.

– A jakie było ostatnie wydarzenie zorganizowane przez Pana Ambasadora?

 Cieszę się, że ostatnie spotkanie, które zorganizowałem, poświęcone było pojednaniu. Była to prezentacja książki zatytułowanej „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”, owoc ubiegłorocznej konferencji z okazji 60. rocznicy listu biskupów polskich do niemieckich. Zorganizowaliśmy ją wspólnie z rektorem Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego i przewodniczącym Papieskiej Komisji Nauk Historycznych, a także – po raz pierwszy w historii – z ambasadorem Niemiec przy Stolicy Apostolskiej. Znamienne było uczestnictwo w tym spotkaniu abpa Gallaghera, który wyraził uznanie dla naszej inicjatywy i przypomniał, że gest polskich i niemieckich biskupów sprzed lat powinien być dziś inspiracją nie tylko dla Kościoła, ale też dla rządzących.

– Coraz częściej mówi się o wizycie Leona XIV w Polsce. Jak zapatruje się Pan na tę możliwość?

Moim zdaniem starania o wizytę papieża i jej realizacja powinny być jednym z priorytetów polskiej polityki. To cel, który może jednoczyć nas wszystkich, bez względu na poglądy i na to, czy jesteśmy wierzący. Każda pielgrzymka papieża jest wielkim wydarzeniem w życiu państwa, ale też nieprawdopodobną możliwością międzynarodowej promocji. Pokazała to Hiszpania i za kilkadziesiąt godzin, mam nadzieję, będziemy tego świadkami także we Francji. Kiedy papież jest na terenie danego państwa, informuje o tym większość mediów i serwisów informacyjnych na całym świecie. Skala promocji jest niewyobrażalna i tak byłoby również w przypadku Polski.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał o. Stanisław Tasiemski OP (KAI)

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.