Andrea Tornielli: Europa i wyzwanie, by pozostać prawdziwie ludźmi. O czterodniowej podróży Leona XIV do Francji
24 września 2026 | 21:39 | Andrea Tornielli, Vatican News PL | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican MediaW swojej pierwszej encyklice „Magnifica humanitas” – tekście, który wciąż jest dyskutowany i komentowany na poziomie międzynarodowym – Ojciec Święty pisze o „pilnym obowiązku” by pozostać prawdziwie ludźmi. Wobec technologii, która staje się technokracją, wobec ataków na życie i godność człowieka, wobec nieludzkich okrucieństw wojny i prób ukazywania jej jako „normalnej” i „nieuchronnej”, aby usprawiedliwić marnotrawienie ogromnych sum pieniędzy w szaleńczym wyścigu zbrojeń – zaproszenie Leona XIV by pozostać prawdziwie ludźmi jest dziś koniecznością naprawdę niecierpiącą zwłoki.
Nieuzbrojony Następca Piotra, który głosi Chrystusa i Jego pokój „rozbrojony i rozbrajający”, nie kieruje się logiką siły, która pozornie wydaje się zwyciężać, a jego celem nie jest nic innego, jak sprawić, by wybrzmiał głos ubogich, cierpiących, tych, którzy pragną sprawiedliwości, którzy oczekują uznania godności życia ludzkiego oraz działających na rzecz pokoju.
Zaproszenie do pozostania prawdziwie ludźmi ma szczególne znaczenie także w kontekście Francji, nazywanej niegdyś „najstarszą córą Kościoła”. To kraj, który stał się ojczyzną oświecenia i Deklaracji Praw Człowieka. To naród, o którego chrześcijańskich korzeniach świadczą wspaniałe dzieła sztuki i katedry wznoszone na przestrzeni wieków, a które pozostają żywe dzięki obecności żywej i aktywnej wspólnoty katolickiej.
Biskup Rzymu wyrusza zatem w swoją piątą podróż zagraniczną, aby odwiedzić Paryż, Lourdes i Metz, w sercu starej Europy. Jest to pielgrzymka o charakterze przede wszystkim duszpasterskim, której celem jest umocnienie francuskich wspólnot w wierze, a zarazem skierowanie przesłania pokoju i jedności, zdolnego wyjść poza krąg chrześcijan i ludzi wierzących, by przemówić do wszystkich – wychodząc od uznania tego, co łączy nas jako istoty ludzkie.
Leon nie przybywa do Miasta Świateł, aby kogokolwiek potępiać ani aby gwałtownie ingerować we francuską debatę polityczną, spolaryzowaną podobnie jak w każdym innym kraju Europy. Przybywa jako Pasterz, aby spotkać się z narodem, jego historią i kulturą. Przybywa, by dodać otuchy tym, którzy nie godzą się na odczłowieczenie. Przynosi jedynie Słowo Ewangelii. Jednak słowo ewangeliczne nie jest przeznaczone do tego, by pozostawać zawieszone w próżni, zamknięte wyłącznie w sferze idei czy banalnych przesłań. Jest ono natomiast Słowem, które wchodzi w żywą tkankę historii, konfrontując się z ranami naszych czasów i dając światło prawdy, aby rozproszyć mgłę kłamstwa.
Jest to słowo, które wzywa nas, byśmy pozwolili się zranić cierpieniem tych, którzy giną pod bombami wojen uznawanych za „nieuniknione”, a które być może można byłoby powstrzymać, gdyby zamiast ulegać nieujawnionym interesom wielkich handlarzy broni, pozwolono zwyciężyć dyplomatycznej kreatywności i poważnemu zaangażowaniu w negocjacje.
To także słowo, które nakazuje nam wziąć na siebie cierpienie osób ciężko chorych, które potrzebowałyby miłości i towarzyszenia, zamiast pozostawać samotne, pogrążone w desperackim pragnieniu zakończenia życia. Jest to słowo, które stawia nas wobec odpowiedzialności, by nie odwracać wzroku od twarzy tych, którzy przybywają do Starego Kontynentu po przepłynięciu Morza Śródziemnego w poszukiwaniu przyszłości. Z tej francuskiej ziemi, tak dumnej ze swoich dawnych korzeni, historii i roli w świecie, Papież Leon przemówi do całej Europy.
Do Europy, która ryzykuje utratę własnej tożsamości, pogrążając się w otchłani ideologii wojennej i technokratycznej, a która jest wezwana, by na nowo odkryć głębokie racje swojej jedności, pilną potrzebę pokoju oraz konieczność obrony „wspaniałego człowieczeństwa” każdej osoby na każdym etapie jej istnienia.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

