Drukuj Powrót do artykułu

Leon XIV i Robert Schuman: lekcja jedności dla Europy w czasach wojny

27 września 2026 | 12:50 | st | Metz Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. wikipedia

Wybór Metz jako miejsca zakończenia podróży Leona XIV do Francji nabiera szczególnego znaczenia w chwili, gdy Europa na nowo pyta o swoją jedność, bezpieczeństwo i zdolność do obrony pokoju. To właśnie w tym mieście związanym z Robertem Schumanem papież będzie mówił o przyszłości kontynentu, jego korzeniach, pokoju i jedności – pisze na łamach Communio de. Peter Becker.

Autor zwraca uwagę, że Europa znajduje się dziś w sytuacji zasadniczo odmiennej od tej, w której Schuman przedstawiał swoją deklarację z 1950 r., ale pytanie, które mu przyświecało, powraca z nową siłą: jak zamienić doświadczenie podziałów i konfliktów w trwałą współpracę między narodami?

Przypomina, że rosyjska wojna przeciwko Ukrainie ponownie postawiła przed Europą kwestie wojny i pokoju, bezpieczeństwa granic oraz odpowiedzialności za własną obronę. Rada Europejska wskazuje na konieczność zdecydowanego zwiększenia europejskiej gotowości obronnej do 2030 r. Jednocześnie państwa UE gwałtownie zwiększają wydatki wojskowe: w 2026 r. mają one osiągnąć szacunkowo 454 mld euro.

W tym właśnie momencie Leon XIV przybywa do Metz – miasta Roberta Schumana, jednego z ojców integracji europejskiej.

Schuman: Europa zrodzona z doświadczenia wojny

Becker zwraca uwagę, że Robert Schuman był człowiekiem pogranicza. Urodzony w Luksemburgu jako syn Lotaryńczyka i Lotaryńczyczki, studiował w Niemczech, a po I wojnie światowej został obywatelem Francji. Zachował jednak silną tożsamość lotaryńską.

Doświadczenie pogranicza i wojen francusko-niemieckich miało zasadnicze znaczenie dla jego myślenia o Europie. W 1950 r. jako francuski minister spraw zagranicznych zaproponował utworzenie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Projekt, którego współtwórcą był Jean Monnet, miał połączyć kluczowe interesy gospodarcze państw i uczynić przyszły konflikt między nimi znacznie trudniejszym. „Pokoju na świecie nie da się zachować bez twórczych wysiłków, które odpowiadałyby zagrożeniom, jakie go nękają” – pisał Schuman.

Jego projekt europejski był więc od początku projektem pokoju opartego na konkretnych instytucjach, współpracy i solidarności, a nie jedynie na deklaracjach.

Od pokoju po wojnie do bezpieczeństwa w czasie wojny

Zdaniem autora dzisiejsza Europa stoi przed innym, ale powiązanym problemem. Wojna Rosji przeciwko Ukrainie sprawiła, że kwestie obronności ponownie znalazły się w centrum europejskiej polityki. UE zwiększa wydatki na obronę, rozwija współpracę przemysłów zbrojeniowych i wspiera Ukrainę. 18 września Komisja Europejska przekazała Ukrainie kolejne 3,3 mld euro na zakupy obronne, w tym drony i pociski.

Powraca zatem pytanie, które w pewnym sensie podejmował już Schuman: jak budować pokój, nie ignorując realnych zagrożeń?

Schuman przestrzegał przed sprowadzaniem pokoju do abstrakcyjnego hasła. Uważał, że potrzebne są trwałe instytucje, które będą go zabezpieczać. Jednocześnie podkreślał, że obrona wolności Europy nie może ograniczać się do wymiaru militarnego, lecz musi obejmować również politykę, kulturę i gospodarkę. Ta myśl nabiera szczególnego znaczenia w sytuacji, gdy Europa zwiększa wydatki obronne, a zarazem dyskutuje o odporności gospodarczej, bezpieczeństwie energetycznym, technologii i swojej pozycji w świecie.

Jedność bez utraty różnorodności

Becker przypomina, że Schuman nie proponował ani centralistycznego superpaństwa, ani Europy złożonej z państw zamkniętych w sobie. Podkreślał zasadę pomocniczości i „jedność w różnorodności”.

To także jeden z kluczowych problemów współczesnej Europy. Unia musi odpowiadać wspólnie na zagrożenia, które przekraczają granice pojedynczych państw, a jednocześnie zachować ich tożsamość i różnorodność.

W tym sensie aktualność zachowuje wizja Schumana, według której wspólnota europejska nie powinna oznaczać zaniku narodów, lecz umożliwiać im skuteczniejsze współdziałanie – stwierdza autor.

Leon XIV: jedność potrzebna także światu

Temat jedności jest centralny również w nauczaniu Leona XIV – pisze Becker. Jego papieskie motto In illo uno unum – „W tym Jednym (wszyscy jesteśmy) jednym” – wskazuje na zadanie budowania jedności jako jeden z zasadniczych wymiarów jego pontyfikatu.

Papież mówi o jedności Kościoła, ale jednocześnie przedstawia ją jako świadectwo potrzebne światu naznaczonemu podziałami.

„Chciałbym, aby to było naszym pierwszym wielkim pragnieniem: zjednoczony Kościół, jako znak jedności i wspólnoty, który stanie się zaczynem pojednania świata” – mówił na początku pontyfikatu.

W liście apostolskim In unitate fidei podkreślał, że jedność nie oznacza uniformizacji. „Jedność bez różnorodności jest tyranią, a różnorodność bez jedności jest rozpadem” – napisał, odwołując się do trynitarnego fundamentu chrześcijańskiej jedności.

Europa potrzebuje dziś nie tylko siły, ale także sensu

Współczesna debata europejska koncentruje się w coraz większym stopniu na bezpieczeństwie. Komisja Europejska wskazuje na potrzebę większej europejskiej niezależności i bezpieczeństwa, a wśród nowych propozycji znalazł się m.in. pomysł Europejskiej Rady Bezpieczeństwa.

Jednocześnie pytanie o Europę nie sprowadza się do liczby żołnierzy, wielkości budżetów obronnych czy zdolności przemysłu zbrojeniowego. Dotyczy również tego, co ma łączyć Europejczyków w sytuacji rosnących napięć, nacjonalizmów i sporów o przyszłość kontynentu – pisze Becker. Wskazuje, że właśnie tutaj spotykają się dziedzictwo Schumana i przesłanie Leona XIV. Pierwszy próbował po katastrofie wojny stworzyć instytucjonalne podstawy pojednania między narodami. Drugi przypomina, że trwała jedność wymaga również więzi społecznych, duchowych i moralnych.

Metz: pytanie o przyszłość Europy

Metz staje się więc czymś więcej niż kolejnym punktem papieskiej podróży. To miejsce spotkania historii europejskiej integracji z jej współczesnymi dylematami – twierdzi autor.

Leon XIV przybywa do miasta Roberta Schumana w chwili, gdy Europa musi jednocześnie wzmacniać swoją obronność, wspierać Ukrainę, odpowiadać na nowe zagrożenia i szukać sposobów zachowania jedności.

Schuman pokazał, że pokój wymaga budowania struktur współpracy. Leon XIV przypomina, że jedność nie może być jedynie konstrukcją polityczną.

W Metz pytanie o Europę brzmi więc podobnie jak przed ponad 75 laty, choć okoliczności są inne: jak zbudować taką wspólnotę narodów, która potrafi bronić pokoju, nie tracąc przy tym swojej zdolności do dialogu, solidarności i pojednania? – pisze na łamach Communio.de Peter Becker.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.