Drukuj Powrót do artykułu

Papież spotkał się w Lourdes z chorymi

27 września 2026 | 20:19 | jol, pb, st | Lourdes Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. ALBERTO PIZZOLI/AFP/East News

Przeciwko odbieraniu życia pod pozorem współczucia stanowczo zaoponował Leon XIV podczas spotkania z chorymi w Accueil Notre-Dame w Lourdes, placówce oferującej zakwaterowanie i opiekę osobom chorym i w podeszłym wieku, które pielgrzymują do tego sanktuarium Maryjnego. Zaapelował do pracowników służby zdrowia o obronę godności każdego człowieka, rozwój opieki paliatywnej i pełne czułości towarzyszenie cierpiącym. „Nie wszystko, co jest zgodne z prawem, jest moralnie słuszne” – powiedział papież.

Na dziedzińcu budynku Ojca Świętego powitał biskup Tarbes i Lourdes Jean-Marc Micas. Przypomniał, że od czasu objawień Matki Bożej św. Bernadecie, „wiara chorych wyrażała się tu spontanicznie, prosto i z mocą, jak w wielu sanktuariach na całym świecie”. „Tutaj choroba nie jest ukrywana. Nigdy nie jest postrzegana jako upokorzenie czy utrata godności. Wręcz przeciwnie: pozwala zajaśnieć najgłębszej ludzkiej godności, niczym światło oświecające serca i ciała, objawiające miłość większą niż wszelkie cierpienie” – stwierdził hierarcha, dodając, że w tym domu „ofiarowuje się wiele miłości”. Zaznaczył, że w Lourdes „być może bardziej niż gdziekolwiek indziej, chorzy są w centrum pielgrzymki, a pielgrzymem jest każdy: chorzy i ich opiekunowie, personel szpitalny i lekarze, a także personel i wolontariusze hospicjów, którzy przyjmują ich przez kilka dni”.

Kierownik placówki Mathias Terrier poinformował, że od momentu jej inauguracji w 1997 roku przebywało w niej 750 tys. osób chorych i niepełnosprawnych, w tym św. Jan Paweł II w 2004 roku. Dodał, że tysiące ludzi decyduje się spędzić wakacje w Lourdes, aby pomóc chorym w pielgrzymce. „Najświętsza Maryja Panna powiedziała tu: «Nie obiecuję wam szczęścia na tym świecie, ale w innym». Wierzę, że mogę powiedzieć, iż jesteśmy tutaj, w «innym świecie». W1 tym świecie, w którym postrzegamy siebie nawzajem jako ludzi, niezależnie od naszego stanu fizycznego czy psychicznego; w tym świecie, w którym najważniejsze są: gest, który przynosi ulgę; słowo, które pociesza; spojrzenie, które koi; modlitwa, która nas jednoczy; sakramenty, które dają nam nadzieję” – powiedział Terrier.

Swe świadectwa złożyli: lekarz i osoba chora. Lekarz z miasta Laval, gdzie pracuje od 40 lat, wskazał, że w holu swojego szpitala Ambroise’a Paré, ojciec nowoczesnej chirurgii, zmarły w XVI wieku, wyrył motto: „Opatrzyłem jego ranę, Bóg go uzdrowił”. „Lourdes to radość. Służąc naszym chorym braciom i siostrom, służymy Bogu – będąc Samarytaninem (…) Lourdes pozwala każdemu modlić się o uzdrowienie, otrzymując jednocześnie pewność przebaczenia. Ta podróż osobiście odmieniła moje podejście do bycia lekarzem: akceptuję dzielenie się chwilą ciepła człowieczeństwa, trzymając za rękę cierpiącego, nigdy nie zapominając dziękować Panu każdego ranka za dzień, który się zaczyna” – mówił. Przyznał, że cierpienie pozostaje tajemnicą, ale gdy się mu towarzyszy, przynosi ulgę i ukojenie, pozwala nam to zrozumieć słowa Charles’a Péguy: „Nadzieja widzi to, czego jeszcze nie ma, i to, co będzie”. „Nie troszczymy się o życie, zadając śmierć. Przypomniały mi się słowa przysięgi, którą złożyłem w styczniu 1987 roku: «Zrobię wszystko, aby złagodzić cierpienie. Nie będę niepotrzebnie przedłużał agonii. Nigdy celowo nie doprowadzę do śmierci” – wyznał lekarz.

Z kolei chora, Margherite Hourt przyznała, że chciałaby kiedyś doznać uzdrowienia po tym, jak w wyniku wypadku rowerowego została sparaliżowana. „Moja wiara się zachwiała. Byłam zła na Matkę Bożą. Często modliłam się w Grocie, wypłakując rozpacz i gniew. I to właśnie w Grocie znalazłam u Niej pocieszenie. W domu bardzo walczyłam o odzyskanie niezależności: prowadzenie samochodu, wynajęcie własnego mieszkania, naukę nowego zawodu, znalezienie pracy. Wysłałam dziesiątki CV w poszukiwaniu pracy. Bezskutecznie. Pewnego dnia, nie do końca w to wierząc, złożyłam podanie o pracę recepcjonistki w Sanktuarium w Lourdes. I otrzymałam łaskę pracy w tym miejscu, które kocham. Nie zmazuje to mojego cierpienia; walczę każdego dnia z ciałem, które nie funkcjonuje dobrze. Dzięki rehabilitacji mogę znowu trochę chodzić, korzystając z balkonika. Zwierzam się Matce Boskiej, gdy jest zbyt ciężko. Ona bardzo mi pomaga. Ojcze Święty, jestem dumna, że mogę teraz służyć pielgrzymom, pozwalając im doświadczyć łaski tego wyjątkowego miejsca i dzielić się z nimi moją wiarą” – powiedziała Hourt.

W swoim przemówieniu Ojciec Święty przypomniał, że sanktuarium jest miejscem, do którego od ponad 150 lat przybywają pielgrzymi, by przez Maryję powierzać Jezusowi swoje cierpienia fizyczne, psychiczne i duchowe. „Tutaj kruchość nie jest ukrywana, lecz staje się przestrzenią świętego spotkania” – powiedział papież. Nawiązując do tegorocznego tematu duszpasterskiego sanktuarium – słów archanioła Gabriela: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą” – Leon XIV wskazał na spojrzenie Maryi, które dostrzega wyjątkowość każdego człowieka. Podkreślił, że godność osoby ludzkiej wynika z samego faktu jej istnienia i nie może być przedmiotem negocjacji.

Szczególnie mocno odniósł się do sytuacji osób dotkniętych ciężkimi chorobami i cierpieniem. „Żadne ludzkie prawo nie może pozbawić was pewności co do waszej godności” – powiedział Ojciec Święty. Dodał, że właśnie w imię niezbywalnej godności człowieka należy „stanowczo odrzucić pokusę zadawania śmierci pod pozorem fałszywego współczucia”. „Nie można uznać zadawania śmierci za coś normalnego. Nie wszystko, co jest zgodne z prawem, jest moralnie słuszne” – podkreślił papież.

Leon XIV zwrócił się również wprost do lekarzy, pielęgniarek, sanitariuszy, kapelanów i wszystkich zaangażowanych w opiekę nad chorymi. Wezwał ich, by pamiętali o „głębokim sensie swojego powołania”: otaczaniu troską człowieka cierpiącego, a nie pozbawianiu go życia. „Bądźcie gorliwymi sługami życia!” – zaapelował papież. Przywołał też swoje wystąpienie z 22 czerwca br. podczas spotkania z członkami Fundacji Jérôme’a Lejeune’a, w którym ostrzegał przed podporządkowaniem medycyny „zaprogramowanej śmierci”. Ojciec Święty wezwał jednocześnie do niestrudzonego rozwijania opieki paliatywnej i badań naukowych oraz do pełnego czułości towarzyszenia chorym. Podziękował pracownikom służby zdrowia i służbom pielgrzymkowym w Lourdes za ich służbę na rzecz godności człowieka.

Zwracając się bezpośrednio do chorych, papież stwierdził, że nie są „ciężarem, lecz bijącym sercem naszego człowieczeństwa i cennym skarbem dla Kościoła”. Zapewnił także o pamięci o chorych, którzy nie mogli przybyć do Lourdes i łączyli się ze spotkaniem ze swoich domów lub szpitalnych sal. Powierzył ich opiece Maryi, prosząc o pociechę i umocnienie. „Niech Bóg wam błogosławi i was strzeże!” – zakończył Ojciec Święty.

Po wspólnym odmówieniu modlitwy „Ojcze nasz” i udzieleniu błogosławieństwa papież witał się z obecnymi na dziedzińcu, a następnie wszedł do budynku, aby spotkać się z przebywającymi tam chorymi.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.