Drukuj Powrót do artykułu

Abp Přibyl na pielgrzymce pokutnej w Pradze. „Naprawianie Kościoła zaczyna się od siebie”

06 października 2026 | 17:39 | tisk.cirkev.cz, st, red. bz | Praga Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Roman Albrecht - Člověk a Víra, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=152201366 (skadrowane)

– Nie chcę stać poza tą pokutną wspólnotą ani ponad nią. Stoję w niej razem z wami. Ja na pierwszym miejscu, bo i ja jestem grzesznikiem – powiedział arcybiskup praski Stanislav Přibyl CSsR podczas Mszy św. w ramach Pielgrzymki Pokutnej Archidiecezji Praskiej. W poniedziałek, 5 października w sanktuarium w Hájku hierarcha mówił o potrzebie prawdy, odpowiedzialności, sprawiedliwości i uzdrowienia ran zadanych Kościołowi. Podkreślił, że pokuta nie może zastępować konkretnych działań naprawczych.

„Stoję w tej wspólnocie razem z wami”

Arcybiskup przypomniał, że pielgrzymka odbywa się dzień po uroczystości św. Franciszka z Asyżu i w miejscu związanym z duchowością franciszkańską. Jak zaznaczył, postać Biedaczyny z Asyżu pomaga zrozumieć sens wspólnej pokuty i poszukiwania nowego początku.

„Jako wasz arcybiskup nie chcę stać poza tą pokutną wspólnotą ani ponad nią. Stoję w niej razem z wami. Ja na pierwszym miejscu, bo i ja jestem grzesznikiem” – powiedział.

Podkreślił zarazem szczególną odpowiedzialność biskupa za archidiecezję. Powinna ona być – jak zaznaczył – miejscem, w którym „nie ukrywa się prawdy, nie pomija się słabych, a zaufania nie traktuje się jako coś oczywistego”.

„Ból grzechu dotyka całego Ciała Chrystusa”

Odwołując się do słów św. Pawła o Kościele jako Ciele Chrystusa, hierarcha zwrócił uwagę, że wina osobista nie może być przenoszona na innych. Jednocześnie skutki grzechu często dotykają całej wspólnoty.

„Nie bierzemy na siebie osobistej winy za czyny, których dopuścił się ktoś inny. Wina jest osobista, a odpowiedzialność musi zostać przypisana tam, gdzie jej miejsce” – powiedział.

Dodał jednak, że „ból spowodowany grzechem nigdy nie pozostaje wyłącznie sprawą prywatną”. Rani relacje, zaufanie i całą wspólnotę Kościoła. Dlatego wspólnota może modlić się o uzdrowienie osób zranionych, podejmować działania wynagradzające i pytać, „co powinno się zmienić w nas”.

Abp Přibyl podkreślił, że skrucha nie może być jedynie gestem mającym szybko zamknąć bolesną przeszłość. „Nie zastępuje sprawiedliwości, rzetelnego dochodzenia, ochrony słabszych ani konkretnych działań naprawczych” – zaznaczył.

Franciszek: naprawianie Kościoła zaczyna się od siebie

W tym kontekście arcybiskup praski przywołał św. Franciszka, który usłyszał wezwanie Chrystusa, aby „naprawił Jego dom”. Jak zauważył, Franciszek „nie zaczął od wskazywania palcem na innych. Zaczął od siebie”.

Według hierarchy naprawianie Kościoła nie polega przede wszystkim na budowaniu murów, lecz na pozwoleniu, by Ewangelia „na nowo odbudowała człowieka od wewnątrz”.

Abp Přibyl wskazał także na moment, w którym Franciszek wyrzekł się dziedzictwa ojca na ziemi i odkrył Boga jako Ojca. Z tej relacji – jak podkreślił – zrodziła się jego zdolność do nazywania innych braćmi i siostrami.

Kościół nie może być wspólnotą lęku

Prymas Czech przestrzegł, że Kościół może czasem działać bardziej jak wspólnota zatroskana o własną reputację i pozycję niż jak wspólnota wolnych dzieci Bożych. „Boi się okazać słabość, ponieważ ma poczucie, że wszystko zależy od tego, jak sama o siebie zadba” – mówił.

Tymczasem świadomość, że chrześcijanie mają Ojca, pozwala – jego zdaniem – nie bać się ani prawdy, ani własnej słabości. „Możemy prosić o przebaczenie i mamy nadzieję na nowy początek, która nie wynika z przekonania o własnej doskonałości, ale z zaufania, że Ojciec nie opuszcza nas nawet pomimo naszych win” – powiedział.

„Miłosierdzie nie mówi, że zło nie ma znaczenia”

Komentując fragment Ewangelii o zaproszeniu Chrystusa skierowanym do wszystkich utrudzonych i obciążonych, arcybiskup podkreślił, że Jezus nie zwalnia człowieka z odpowiedzialności, ale uczy, jak ją podejmować. „Pokora nie jest pogardą dla samego siebie. Pokora to życie w prawdzie. A miłosierdzie nie jest zaprzeczeniem prawdy” – powiedział.

Jak zaznaczył, doświadczenie franciszkańskie pokazuje, że prawda i miłosierdzie należą do siebie. „Miłosierdzie nie mówi, że zło nie ma znaczenia. Mówi, że zło nie musi mieć ostatniego słowa” – stwierdził.

Podkreślił, że człowiek nie jest na zawsze uwięziony w swojej winie, a osoba zraniona nie powinna pozostawać sama ze swoim bólem. Właśnie w tym – jak wskazał – rodzi się nadzieja.

Nadzieja wymaga pamięci i prawdy

Abp Přibyl przestrzegł również przed rozumieniem chrześcijańskiej nadziei jako łatwego optymizmu czy próby zapomnienia o przeszłości. „Potrzebujemy pamięci. Potrzebujemy prawdy. Potrzebujemy sprawiedliwości. Ale potrzebujemy też nadziei, aby nie pozostać w przeszłości i nie być w niej uwięzionymi” – powiedział.

Zaapelował, aby Kościół nie był wspólnotą „lęku, samoobrony i milczenia”, lecz miejscem, gdzie można mówić prawdę, otaczać szczególną troską słabszych, a władzę rozumieć przede wszystkim jako służbę.

„Proszę was również, abyście mi w tym pomagali” – zwrócił się do wiernych. Podkreślił, że biskup nie stoi poza Kościołem, lecz jest częścią jego wspólnoty. „Potrzebuję waszych modlitw i waszej otwartości” – powiedział.

„Najtrudniejsza część pielgrzymki dopiero się zaczyna”

Arcybiskup nawiązał również do swojej dewizy biskupiej „Pokój wam!”. Jak przypomniał, Zmartwychwstały Chrystus ukazał się uczniom z ranami na swoim ciele i właśnie wtedy powiedział: „Pokój wam”.

„Pokój nie zrodzi się poprzez zakrywanie ran” – zaznaczył abp Přibyl. Jego zdaniem Chrystus wkracza w ludzkie rany i może przemienić „lęk w zaufanie, winę w nawrócenie, ból we współczucie, a przeszłość w szansę na nowy początek”.

Na zakończenie podkreślił, że pielgrzymka pokutna nie kończy się wraz z Mszą św. „Dopiero teraz zaczyna się jej najtrudniejsza część: powrót do domu i droga przez codzienność” – powiedział.

Swoją modlitwę zakończył słowami: „Panie, pomóż nam naprawić Twój i nasz dom. I zacznij ode mnie, od nas. Daj nam odwagę do prawdy, siłę do naprawy, troskę o zranionych i nadzieję na nowy początek”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.