Drukuj Powrót do artykułu

Abp Nuzík: rodzina to nie tylko problemy; wróćmy do Adama i Ewy

15 października 2026 | 20:16 | Johana i Krzysztof Bronk, Vatican News PL, red. bz | Watykan Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Vatican Media

Kościelny szczyt na temat „Amoris laetitia” ukazał nie tylko problemy rodziny, ale przede wszystkim jej wielkość. Okazuje się, że to właśnie ona jest przystanią dla współczesnego człowieka, a nawet twierdzą. My, biskupi wiele się możemy od niej nauczyć – mówi Vatican News przewodniczący czeskiego episkopatu. Kwestie kontrowersyjne, jak towarzyszenie parom w związkach niesakramentalnych, nie zdominowały obrad. Wszyscy jesteśmy zgodni, że w tej sprawie nie należy się spieszyć – dodaje abp Josef Nuzík.

Świadectwo chrześcijańskich małżeństw

Metropolita Ołomuńca podkreśla, że wszystkich uczestników tygodniowych obrad w Watykanie łączyła świadomość, że rodzinom trzeba pomagać, ponieważ wymaga tego aktualna sytuacja. Tym niemniej biskupi zdają też sobie sprawę z wielkości rodziny, wiedzą, że nie można na nią patrzeć jedynie przez pryzmat trudności i kryzysów.

Podkreślono znaczenie świadectwa chrześcijańskich małżeństw, które trzeba ukazywać młodym pokoleniom. – U nas w Ołomuńcu już to robimy – dodaje abp Nuzík. – W ramach przygotowania do bierzmowania zawsze są przewidziane świadectwa małżonków.

Czesi wciąż marzą o rodzinie

W rozmowie z Vatican News hierarcha podkreśla, że ludzie wciąż zdają sobie sprawę z pozytywnego znaczenia rodziny. Nawet w kraju takim jak Czechy 70 proc. mieszkańców pragnie harmonijnego i stabilnego związku. Sami biskupi przyznają, że rodziny również dla nich mogą być wzorem, w swej wytrzymałości i odporności w obliczu wielorakich trudności.

Powróćcie do Biblii, do Adama i Ewy

Abp Nuzík zauważył, że ważnym aspektem spotkania o adhortacji „Amoris laetitia” była wielka różnorodność uczestników. Istotną rolę odegrali przedstawiciele Kościołów wschodnich. Przypominali oni niektórym uczestnikom, że za bardzo ulegają zachodniej mentalności i zapominają o najbardziej oczywistych kwestiach, choćby takich, że rodzina to mężczyzna, kobieta i dzieci. – Powróćcie do Biblii, do Adama i Ewy – mówili.

Nie możecie mieć dzieci? A byliście na pielgrzymce?

Przedstawiciele Kościołów wschodnich zwracali też uwagę na duchowy wymiar życia rodzinnego. Jeden z biskupów opowiedział o tym, jak kiedyś przyszedł do niego jego siostrzeniec i skarżył się, że trzy lata po ślubie nie ma jeszcze dziecka. – A na pielgrzymce byliście? – zapytał biskup i pierwszym samolotem wysłał bezdzietnych małżonków do Rzymu. Nie minął rok i narodziło się dziecko.

Zachęcano więc, by nie zapominać o sile duchowej, o takich praktykach jak pielgrzymka, modlitwa, rozmowa z księdzem czy porządna spowiedź. Również te aspekty były poruszane podczas obrad – dodaje morawski metropolita.

Konsekwencje dla przyszłych pokoleń

Na spotkaniu o „Amoris laetitia” dzielono się również doświadczeniami z towarzyszenia osobom rozwiedzionym, które żyją w związkach niesakramentalnych.

– Można powiedzieć, że na dzień dzisiejszy stanowisko jest takie: kontynuujmy, szukajmy, ale nie spieszmy się – mówił abp Nuzík. Podkreślał, że ważne jest podejście duszpasterskie. Jego zdaniem mocno wybrzmiał głos przedstawiciela Kościoła chaldejskiego, który ostrzegał, że również rozwiązania czysto duszpasterskie niosą w sobie jakieś przesłanie i będą miały konsekwencje dla przyszłych pokoleń. Nie możemy zapominać o tym wymiarze pedagogicznym.

Pamiętać o skrzywdzonych

Abp Nuzík przyznał, że trzeba też brać pod uwagę ryzyko zgorszenia w sytuacjach, kiedy ktoś ureguluje sobie sytuację z Kościołem, a cierpią z tego powodu jego dzieci i porzucony współmałżonek, odchodząc nawet od wiary. Przewodniczący czeskiego episkopatu zaznacza, że również na takie sytuacje zwracano w Rzymie uwagę, podkreślając, że nie można się koncentrować wyłącznie na tych, którzy zawarli nowy związek.

Pan Bóg ma swoje drogi

Morawski metropolita przypomina w tym kontekście, że sakrament pojednania, Eucharystia to w Kościele droga zwyczajna, ale obok tego istnieje też droga nadzwyczajna, na której Bóg uzupełnia to, czego my nie możemy osiągnąć w sposób regularny. Ta droga dla nikogo nie jest zamknięta.

W rodzinie poznałem, jak różni są ludzie

Abp Nuzík przyznaje, że dla niego osobiście rodzina zawsze była oparciem i przygotowała go dzisiejszej posługi. – Byliśmy dużą rodziną, mama i tata mówili nam: mieliśmy was jedenaścioro, a każde inne, nawet dwóch nie było takich samych – wspomina ołomuniecki arcybiskup. Podkreśla, że dzięki tej różnorodności charakterów nauczył się kontaktu z bardzo różnymi ludźmi.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.