Drukuj Powrót do artykułu

„Requiem” Mozarta w rocznicę śmierci Chopina. Koncert w Bazylice św. Krzyża w Warszawie

16 października 2026 | 19:39 | tk, lk, red. bz | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Tradycyjnie 17 października, w dzień śmierci Fryderyka Chopina, w Bazylice św. Krzyża, gdzie spoczywa jego serce, zabrzmi „Requiem” Wolfganga Amadeusa Mozarta. Zgodnie z wolą genialnego polskiego kompozytora ten właśnie utwór został wykonany na jego pogrzebie.

W tym roku usłyszymy autorską, kameralną wersję „Requiem”, przygotowaną i zaprezentowaną przez Apollon Musagète Quartett. Zespół, znany ze znakomitych występów na festiwalach „Chopin i jego Europa”, a także z doskonałych nagrań, słynie z oryginalnych pomysłów i nietuzinkowego odczytywania partytur, nasyconego znakomitą energią i mądrą wyobraźnią.

„Requiem” wykonane zostanie w sobotę, 17 października o godz. 20.30 w 177. rocznicę śmierci kompozytora. Wstęp wolny.

Fryderyk Chopin zmarł 17 października 1849 r w Paryżu. Jedną z osób, która do końca czuwała przy jego łóżku, była jego siostra Ludwika Jędrzejewicz. Chopin przekazał jej swoją ostatnią wolę: chciał, aby po śmierci otwarto jego ciało i serce przewieziono do Warszawy. Najprawdopodobniej – o czym miały świadczyć doniesienia gazet z tamtych lat – serce przybyło do Warszawy w 1850 r. W czasie Powstania Warszawskiego ewakuowano je do Milanówka.

17 października 1945 odbyło się uroczyste wmurowanie urny z sercem kompozytora w filar kościoła św. Krzyża. Znajduje się ono tam do dziś.

W 2014 roku wybitni naukowcy z zakresu medycyny sądowej dokonali zewnętrznych oględzin serca Chopina. Ogólny stan jego zachowania i zabezpieczenia uznano za bardzo dobry. Prof. Tadeusz Dobosz z Katedry Medycyny Sądowej Akademii Medycznej we Wrocławiu relacjonował wówczas, że zmiany anatomiczne na sercu wskazują, że najprawdopodobniej bezpośrednią przyczyną śmierci Chopina mogła być gruźlica. Natomiast bursztynowo-brązowy kolor płynu konserwującego może wskazywać, że organ przechowywany jest w koniaku. – To jest możliwe, ale bez analizy tego stwierdzić się nie da. W każdym razie ta teza została uprawdopodobniona – stwierdził prof. Dobosz.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.