Drukuj Powrót do artykułu

„Kruchy, ale wciąż lider” – włoska prasa o pokojowej ofensywie Leona XIV

17 października 2026 | 17:01 | jol, red. efem | Rzym Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. ISABELLA BONOTTO/AFP/East News

„Ze szpitalnej sali papież pragnął podkreślić, że choroba nie wstrzymuje jego misji pokojowej” – pisze rzymskie „Il Messaggero”, komentując piątkową rozmowę Leona XIV z prezydentem Władimirem Putinem. Największy włoski dziennik „Corierre della Sera” podkreśla, że papież „ponownie ożywił watykańską inicjatywę dyplomatyczną”, wzywając Rosję do konkretnego gestu humanitarnego, jakim byłby „rozejm chleba”.

Papież dyplomata

Włoska prasa zauważa, że „rozmowa ta potwierdza, jak bardzo kwestia ukraińska pozostaje centralnym punktem agendy pontyfikatu, a przede wszystkim ujawnia wolę papieża, by utrzymać otwarty dialog z Moskwą”. Media wskazują na „dyplomatyczną przebiegłość” Leona XIV, który nie rozmawiał z Władimirem Putinem ogólnie o pokoju, tylko konkretnie poprosił o humanitarny rozejm dla mieszkańców Oleszek, miasta będącego – jak pisze „Corriere della Sera” – piekłem na ziemi. Gazety cytują słowa nuncjusza apostolskiego na Ukrainie, abp Visvaldasa Kulbokasa o tym, że „sytuacja jest tam naprawdę beznadziejna”.

Weryfikowalna prośba

„Papieżowi się nie odmawia, a tym bardziej papieżowi na szpitalnym łóżku” – wskazuje „La Stampa”, przypominając, że to Leon skontaktował się z Putinem. Media podkreślają, że Ojciec Święty skupił się na konkretnej sytuacji kryzysowej, „prosząc o rozejm w celu umożliwienia dostarczenia pomocy żywnościowej i medycznej oraz dobrowolnej i bezpiecznej ewakuacji ludności cywilnej”. „Jest to zatem – czytamy w „Il Messaggero” – prośba o ograniczonym zakresie, ale o precyzyjnym znaczeniu dyplomatycznym”.

Papież nie próbował w jednej rozmowie poruszyć wszystkich aspektów negocjacji dotyczących wojny, lecz dążył do osiągnięcia natychmiastowego i weryfikowalnego rezultatu: zawieszenia działań wojennych, co pozwoliłoby ocalić ludzkie życie. Dziennik cytuje watykańskiego sekretarza stanu, który wyraził nadzieję, że „w obliczu prośby Ojca Świętego prezydent Putin zgodzi się zrealizować to, o co został poproszony”.

Ważny pierwszy krok

Dzienniki odnotowują, że w czasie tego spotkania „diabła z wodą święconą”, Putin odmiennie zinterpretował dramat mieszkańców Oleszek, obarczając za niego winą Ukrainę. Odzwierciedla to stanowisko Moskwy w sprawie okupowanych i jednostronnie zaanektowanych terytoriów ukraińskich, które nieuznawane jest przez społeczność międzynarodową. Kreml poinformował jednak, że strony uzgodniły współpracę. „Nie jest to jeszcze porozumienie w sprawie szczegółów operacyjnych akcji ratunkowej, a raczej dyplomatyczne otwarcie, którego skuteczność będzie trzeba ocenić na podstawie konkretnej możliwości zapewnienia bezpiecznej ewakuacji” – wskazuje włoska prasa.

Watykańska dyplomacja

Według telewizji EWTN, możliwość bezpośredniej rozmowy telefonicznej Leona XIV z Putinem uzgodniono w czasie wrześniowej wizyty kard. Matteo Zuppiego w Moskwie. Wyznaczona data zbiegła się z jego pobytem w szpitalu. Była to ich druga rozmowa od początku pontyfikatu. Dyplomatyczne przygotowania do tego kontaktu, pomagają zrozumieć znaczenie zakulisowych działań watykańskiej dyplomacji. Działa ona na dwóch płaszczyznach.

„Pierwsza ma charakter humanitarny: wymiana jeńców, powrót cywilów i dzieci do domów” – wskazuje „Corriere della Sera”. Pod koniec września kard. Matteo Zuppi udał się na trzy dni do Moskwy i zwrócił się do władz o utworzenie „korytarza humanitarnego” dla Oleszek. „Wspieranie porozumień humanitarnych – czytamy – ma przygotować grunt pod pokój. Równolegle trwają działania o charakterze ściśle dyplomatycznym”. Abp Paul Richard Gallagher, „minister spraw zagranicznych” papieża, spotkał się pod koniec sierpnia w Moskwie ze swoim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem i przy tej okazji powiedział bez owijania w bawełnę: „Stanowisko Stolicy Apostolskiej jest jasne: konfliktu nie da się rozwiązać środkami militarnymi. Ta wojna musi się skończyć. Dlatego pilne i konieczne jest zakończenie działań wojennych oraz stworzenie warunków dla procesu politycznego i dyplomatycznego”.

Czy Leonowi uda się zatrzymać wojnę?

Watykanista „Corierre della Sera” przypomina, że dwadzieścia dni temu w Metz papież wskazał, iż „wojna powróciła do Europy”, a cała pilność, z jaką odnosił się do konfliktu na Ukrainie, zawarta była w sformułowaniu, którego użył, by go określić: „nowa bezużyteczna rzeź”, tego samego, którym Benedykt XV w 1917 roku bezskutecznie próbował powstrzymać I wojnę światową.

„Czy Leonowi uda się zatrzymać wojnę na Ukrainie? Było kilku papieży, którzy mimo choroby zapisali ważne karty historii. Klemens VII mimo raka jelita poradził sobie z kryzysem związanym z działaniami Henryka VIII, który doprowadził do schizmy anglikańskiej” – czytamy w komentarzu na łamach „Il Messaggero”. Jego autor podkreśla, że najbardziej trafne jest porównanie papieża Prevosta do Jana XXIII, który będąc ciężko chorym na raka żołądka, „osobiście interweniował w 1962 roku podczas kryzysu kubańskiego i zwrócił się do prezydenta USA Johna F. Kennedy’ego i przywódcy ZSRR Nikity Chruszczowa z apelem przez radio, który dał obu supermocarstwom wyjście z sytuacji, pozwalające uniknąć konfliktu nuklearnego”. Komentator przypomina, że „krzyk udręki papieża: Pokój! Pokój!” – został opublikowany w „Prawdzie”. A to pozwoliło Chruszczowowi wydać rozkaz wycofania okrętów, uzasadniając to nie jako kapitulację wobec Stanów Zjednoczonych, lecz jako akt odpowiedzialności wobec przejmującego apelu humanitarnego Dobrego Papieża.

Siła Lwa

Leon XIV, który „prosi Putina, aby zaprzestał okrutnych ataków na ludność ukraińską, a nie ją eksterminował i głodził, stanowi z jego szpitalnego łóżka dowód na to, że papieska moc pokoju nigdy nie przestaje działać w sposób dyplomatyczny” – ocenia komentator „Il Messaggero”. Według niego „siła, z jaką walczy papież Leon przed i w trakcie choroby o to, aby człowieczeństwo przeważyło nad grozą, to jedna z niewielu szans, na jakie może liczyć społeczność międzynarodowa i dyplomacja”. „Putin – czytamy – jest tym, kim jest, ale historia bywa pełna niespodzianek”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.