Ks. Wąsowicz: Nie ma żadnych dowodów na przetrzymywanie ks. Popiełuszki w Kazuniu
18 października 2026 | 13:31 | ar, red. bz | Warszawa Ⓒ Ⓟ
Fot. Maciej StaneckiNie mamy żadnych dowodów wskazujących na to, że ks. Jerzy był przetrzymywany w Kazuniu po 19 października 1984 r. W badaniach historycznych rozstrzygające znaczenie powinny mieć źródła i ustalenia naukowe, a nie spekulacje – podkreśla w rozmowie z KAI ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz SDB, historyk i kapelan prezydenta RP. Zwraca również uwagę na ekspertyzy sądowo-lekarskie dr. hab. Tomasza Konopki, wskazuje na niewyjaśnione kwestie dotyczące zbrodni oraz mówi o odpowiedzialności komunistycznych władz za tę śmierć i o fenomenie kultu kapelana Solidarności. W poniedziałek przypada 42. rocznica męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki, obchodzona w Kościele jako jego wspomnienie liturgiczne.
Anna Rasińska (KAI): Jak ksiądz ocenia pojawiające się w przestrzeni publicznej hipotezy dotyczące przetrzymywania bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Kazuniu?
Ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz SDB: Jako historyk muszę powiedzieć, że w świetle dostępnych dziś źródeł sprawa jest jasna. Nie mamy żadnych dowodów wskazujących na to, że ks. Jerzy był przetrzymywany w Kazuniu po 19 października 1984 r. W badaniach historycznych rozstrzygające znaczenie powinny mieć źródła i ustalenia naukowe, a nie spekulacje.
Warto przywołać książkę dr. Tadeusza Jóźwika „Ze szczególnym okrucieństwem”, który osobiście uczestniczył w sekcji zwłok ks. Jerzego. Jeszcze większe znaczenie ma szczegółowa ekspertyza sądowo-lekarska dotycząca przyczyn i okoliczności śmierci kapłana, przygotowana przez dr. hab. Tomasza Konopkę na zlecenie Rady Naukowej Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki.
Jakie znaczenie dla wyjaśnienia okoliczności śmierci ks. Jerzego mają ustalenia dr. hab. Tomasza Konopki, specjalisty medycyny sądowej z Uniwersytetu Jagiellońskiego, przedstawione podczas konferencji prasowej zorganizowanej w kwietniu przez Katolicką Agencję Informacyjną?
Z mojej perspektywy ta analiza w zasadzie rozstrzyga spór dotyczący daty śmierci ks. Jerzego. Nie dostarcza żadnych podstaw do twierdzenia, że kapłan był przetrzymywany w Kazuniu i zmarł kilka dni po uprowadzeniu. Wyniki ekspertyzy zostały przedstawione podczas konferencji prasowej z udziałem jej autora oraz prof. Pawła Skibińskiego.
To niezwykle ważny moment w tej dyskusji. Dzięki współczesnej technice możliwe było ponowne, bardzo szczegółowe przeanalizowanie dokumentacji sekcyjnej, w tym wielogodzinnego nagrania wideo z sekcji zwłok przeprowadzonej w 1984 r. Pozwoliło to na sformułowanie wniosków z dużą precyzją. W mojej ocenie potwierdzają one, że ks. Jerzy został zamordowany bezpośrednio po uprowadzeniu.
Tymczasem w przestrzeni publicznej nadal pojawiają się alternatywne hipotezy, które w większości nie wywodzą się ze środowisk naukowych, lecz są efektem dziennikarskich śledztw. Dziennikarz może pozwolić sobie na formułowanie dalej idących przypuszczeń, podczas gdy naukowiec musi opierać swoje wnioski na konkretnych dowodach.
Zwracam też uwagę na środowiska skupione wokół teorii tzw. „bunkra Popiełuszki”. Ich przedstawiciele regularnie pojawiają się na konferencjach i sympozjach IPN, nawet niezwiązanych bezpośrednio z ks. Popiełuszką, i powracają do kwestii Kazunia. W mojej ocenie przybiera to niekiedy znamiona pewnego sekciarstwa.
Jakie kwestie dotyczące życia i działalności ks. Jerzego Popiełuszki wciąż wymagają pogłębionych badań historycznych?
Ks. Jerzy jest dla nas niezwykle ważną postacią, męczennikiem czasów komunizmu i symbolem prześladowań duchowieństwa w powojennej Polsce. Dlatego powinniśmy przede wszystkim zadbać o opracowanie jego pełnej, naukowej biografii. To wciąż pozostaje wyzwaniem.
Właśnie ukazała się nakładem Instytutu Pamięci Narodowej książka „Reminiscencje śmierci ks. Jerzego Popiełuszki”, którą przygotowaliśmy wspólnie z prof. Rafałem Łatką. Publikacja pokazuje, jak ogromne konsekwencje społeczne miało zabójstwo kapłana. Zawiera również szczegółowe opracowanie stanu badań nad jego życiem i męczeństwem.
Podejmujemy w niej także zagadnienia, które do dziś bywają źródłem rozmaitych hipotez i kontrowersji, m.in. manipulowania procesem toruńskim przez Służbę Bezpieczeństwa oraz działań dezinformacyjnych i dezintegracyjnych wymierzonych w ks. Jerzego i pamięć o nim. Staraliśmy się uporządkować te kwestie na podstawie dostępnych źródeł.
Dlaczego? Czy dotychczasowe publikacje poświęcone ks. Jerzemu Popiełuszce nie przedstawiają wystarczająco pełnego obrazu jego życia i działalności?
Wiele wybitnych postaci wciąż nie doczekało się pełnych, naukowych biografii. Mamy liczne opracowania, będące często pokłosiem konferencji i sympozjów naukowych. Dotychczasowe publikacje mają w dużej mierze charakter popularny. Przybliżają fenomen ks. Jerzego i ukazują najważniejsze wydarzenia z jego życia, jednak wiele wątków wymaga pogłębienia. Jednym z nich jest jego działalność duszpasterska przed sierpniem 1980 r., niemal całkowicie pomijana w opracowaniach.
Sierpień 1980 r. zmienił w jego życiu wszystko. Ks. Jerzy nieoczekiwanie stał się jednym z kapelanów rodzącej się Solidarności, choć początkowo nie był postacią powszechnie rozpoznawalną. Dopiero Msze św. za Ojczyznę oraz jego odważne zaangażowanie w pomoc osobom represjonowanym sprawiły, że zaczęło być o nim coraz głośniej. Wcześniej był niezwykle gorliwym duszpasterzem młodzieży. To doświadczenie pozostało ważne do końca jego życia. W przygotowanie oprawy Mszy św. za Ojczyznę często angażowali się ludzie z duszpasterstwa, które wcześniej prowadził.
Przygotowanie takiej biografii wymagałoby jednak kilku lat intensywnej pracy. Być może warto byłoby powołać zespół historyków, na przykład przy Radzie Naukowej Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki, który podjąłby się tego zadania. Mamy przecież wielu badaczy zajmujących się poszczególnymi aspektami jego życia i działalności.
Czy kontrowersje wokół okoliczności śmierci ks. Jerzego mogą utrudnić jego kanonizację?
Moim zdaniem nie. Hipotezy, które nie znajdują potwierdzenia w wiarygodnych źródłach, nie powinny mieć wpływu na proces kanonizacyjny. Nie można przecież każdego pojawiającego się w przestrzeni publicznej przypuszczenia traktować na równi z ustaleniami naukowymi.
W przypadku ks. Jerzego najważniejsza pozostaje dziś modlitwa o cud za jego wstawiennictwem, konieczny do kanonizacji. Mamy do czynienia z niezwykłym rozwojem kultu błogosławionego, a pamięć o nim pozostaje żywa zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Warto skupić się właśnie na pielęgnowaniu tego dziedzictwa, zamiast nieustannie powracać do sensacyjnych hipotez.
Dlaczego, zdaniem księdza, hipotezy takie jak ta dotycząca przetrzymywania ks. Jerzego w Kazuniu budzą tak duże zainteresowanie?
Sensacyjne hipotezy zawsze przyciągają uwagę. Istnieje środowisko dziennikarzy śledczych i niektórych badaczy, które podtrzymuje zainteresowanie alternatywnymi wersjami wydarzeń, choć w mojej ocenie nie mają one większego znaczenia w dyskursie naukowym.
Nie oznacza to oczywiście, że powinniśmy rezygnować z trudnych pytań dotyczących okoliczności uprowadzenia i zabójstwa ks. Jerzego, przygotowania całej operacji czy późniejszych działań dezinformacyjnych Służby Bezpieczeństwa. Przeciwnie, takie pytania należy stawiać, ale odpowiedzi trzeba szukać w rzetelnych źródłach i twardych dowodach, korzystając również z dorobku innych dyscyplin naukowych.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt tej sprawy. Po zabójstwie kapłana Służba Bezpieczeństwa prowadziła działania dezinformacyjne, które miały wywoływać wątpliwości, czy ks. Jerzy nadal żyje. Opóźnione ujawnianie informacji było elementem działań służb, próbujących opanować sytuację, która wstrząsnęła polskim społeczeństwem.
Można dziś nawet powiedzieć, że niektórzy autorzy alternatywnych hipotez nieświadomie podążają śladami insynuacji rozpowszechnianych wówczas przez SB. Paradoksalnie, po ponad 40 latach tamte działania dezinformacyjne nadal mogą wpływać na sposób przedstawiania tej zbrodni, a sensacyjnym doniesieniom przypisuje się niekiedy większe znaczenie niż ustaleniom naukowym.
IPN nadal prowadzi śledztwo dotyczące działalności komunistycznego aparatu bezpieczeństwa, w którego ramach analizowane są również materiały związane ze sprawą ks. Jerzego Popiełuszki. Czy udostępnienie pełnej dokumentacji mogłoby rzucić nowe światło na okoliczności tej zbrodni?
Myślę, że nie tyle na samą przyczynę i czas śmierci, ile na działania aparatu bezpieczeństwa. W mojej ocenie dotychczasowe analizy medyczno-sądowe pozwalają przyjąć, że ks. Jerzy został zamordowany wkrótce po uprowadzeniu. Nadal jednak pozostają pytania dotyczące działań dezinformacyjnych, prób zacierania śladów i odpowiedzialności osób zaangażowanych w przygotowanie zbrodni. Nie wszyscy, którzy uczestniczyli w represjach wobec duchownych i działaczy Solidarności, ponieśli odpowiedzialność. Gdyby po upadku komunizmu ujawniono wszystkie dokumenty, a sprawcy i mocodawcy zostali rozliczeni, dzisiaj nasza wiedza byłaby znacznie pełniejsza.
Uważam, że najlepiej byłoby, gdyby IPN ostatecznie udostępnił całą dokumentację. Podczas spotkań z autorami publikacji prezentujących alternatywne wersje śmierci ks. Jerzego nieraz słyszę, że na konkretne pytania nie mogą odpowiedzieć ze względu na tajemnicę śledztwa. W ten sposób dyskusja może trwać bez końca.
Błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko jest dziś postacią znaną na całym świecie. Na czym polega fenomen jego kultu?
Ks. Jerzy jest wielkim bohaterem i męczennikiem naszych czasów. Jego kult wykracza daleko poza ramy, z jakimi zazwyczaj mamy do czynienia w przypadku osób beatyfikowanych. Choć jako błogosławiony powinien cieszyć się przede wszystkim kultem lokalnym, związanym z miejscami swojego życia i działalności, jest znany na całym świecie. Jego relikwie znajdują się w blisko stu krajach, a do jego duchowego dziedzictwa odwołują się ludzie różnych narodowości.
To niezwykły fenomen, którego początki sięgają jego męczeńskiej śmierci. W książce „Reminiscencje śmierci ks. Jerzego Popiełuszki” pokazujemy, jak rozwijała się sława jego męczeństwa, a następnie kult błogosławionego. Można powiedzieć, że w jego przypadku santo subito wybrzmiało na długo przed pamiętnymi transparentami na Placu św. Piotra po śmierci Jana Pawła II. Już podczas pogrzebu ks. Jerzego wierni głośno domagali się rozpoczęcia jego procesu beatyfikacyjnego. W powszechnym odczuciu od początku był męczennikiem.
Dziś w Warszawie, przy kościele św. Stanisława Kostki, znajduje się jego sanktuarium, muzeum oraz ośrodek dokumentujący życie, męczeństwo i kult kapłana. W Górsku, w miejscu jego uprowadzenia, działa muzeum prowadzone przez księży michalitów, które wielokrotnie odwiedzałem z młodzieżą. Powstaje także muzeum w rodzinnych Okopach.
Z bliska obserwuję działalność warszawskiego sanktuarium, które jest niezwykle prężnym ośrodkiem pamięci o ks. Jerzym. Angażuję się w organizowane tam inicjatywy, m.in. projekt „Młodzież księdza Jerzego” czy warsztaty dla nauczycieli, pomagające przybliżać młodemu pokoleniu historię jego życia i męczeństwa. W ostatnich latach bardzo dobrze uporządkowano także zasoby ośrodka dokumentacji, z których sam korzystałem już ponad dwadzieścia lat temu podczas pracy naukowej.
Ogromne zasługi w pielęgnowaniu pamięci o ks. Jerzym ma również NSZZ „Solidarność”, której został patronem po beatyfikacji. Związek nieustannie odwołuje się do jego duchowego dziedzictwa, kontynuowane są także zapoczątkowane przez niego pielgrzymki ludzi pracy. Powstają kolejne publikacje, ustanawiane są nagrody i medale jego imienia. To wszystko pokazuje, że pamięć o ks. Jerzym pozostaje żywa, a jego przesłanie wciąż inspiruje kolejne pokolenia.
A co księdza, jako historyka badającego jego życie, najbardziej porusza w jego postaci?
Przede wszystkim jego niezwykła otwartość na drugiego człowieka. Ks. Jerzy potrafił pochylić się nad każdym, niezależnie od tego, czy był wierzący, jaki miał światopogląd czy status materialny. Umiał znaleźć czas na zwyczajną rozmowę, otworzyć przed drugim człowiekiem serce. I to często zmieniało ludzkie życie.
Czytając setki świadectw osób, które go znały, widzę, jak ogromny wpływ wywierały na nie spotkania z nim. Nie był przecież wybitnym intelektualistą. Był po prostu dobrym człowiekiem, szczególnie wrażliwym na krzywdę innych.
Myślę, że to również ważny wzór dla współczesnych kapłanów. Może zamiast koncentrować się na technikach ewangelizacji, efektownych kazaniach czy obecności na salonach, warto więcej czasu poświęcać na zwyczajną rozmowę z ludźmi. Ks. Jerzy pokazywał, jak wielką siłę ma taka bliskość.
Na koniec chciałabym zapytać wprost: kto, zdaniem księdza, ponosi odpowiedzialność za zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki?
Odpowiedzialność ponosi komunistyczna władza, która od zakończenia II wojny światowej aż do 1989 r. konsekwentnie walczyła z Kościołem. Ks. Jerzy nie był przecież jedynym duchownym, który zginął w wyniku tych prześladowań.
Za jego śmierć odpowiada cały represyjny aparat państwa komunistycznego – Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, Służba Bezpieczeństwa i inne struktury ówczesnej władzy. Był to system, który poprzez represje, a później wprowadzenie stanu wojennego, próbował zdławić pragnienie wolności obecne w polskim społeczeństwie.
Trzeba pamiętać, że była to władza totalitarna. Ks. Jerzy stał się symbolem wszystkich tych, którzy cierpieli prześladowania z rąk komunistów. Jego męczeństwo pozostaje świadectwem tamtych czasów.
Ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz SDB – salezjanin, historyk, publicysta, od sierpnia 2025 r. kapelan prezydenta RP Karola Nawrockiego. Zajmuje się historią Kościoła, w szczególności w okresie PRL, dziejami opozycji antykomunistycznej i martyrologią duchowieństwa. Jest członkiem Rady Naukowej Muzeum bł. Jerzego Popiełuszki w Warszawie, autorem i redaktorem publikacji poświęconych życiu i męczeństwu kapelana „Solidarności”, w tym współredaktorem książki „Reminiscencje śmierci ks. Jerzego Popiełuszki”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

