Mjanma (dawna Birma): „Nasi ludzie mają niezachwianą wiarę”. Katolicka katedra wróciła do wiernych
26 października 2026 | 18:19 | jol, Fides, red. bz | Loikaw Ⓒ Ⓟ
Fot. AFP/EAST NEWSPonowne otwarcie katedry w Lwaingkaw po prawie trzech latach okupacji sprawiło, że do miasta powrócili wierni, którzy po zamachu stanu schronili się w buszu. „Trudności wciąż są ogromne, ale wiara ludzi wzrasta” – mówi ks. Marko Phe Bya. Wikariusz generalny diecezji Lwaingkaw i proboszcz katedry Chrystusa Króla podkreśla, że początkowo ludzie nieśmiało zaglądali do katedry, potem wieść o jej otwarciu rozeszła się po wioskach i wśród rodzin rozproszonych przez wojnę. Obecnie w niedzielnej Eucharystii uczestniczy ponad pół tysiąca wiernych.
„Kiedy ludzie zrozumieli, że życie duszpasterskie Kościoła znów tętni w tym miejscu, wrócili. Nasi ludzie mają niezachwianą wiarę” – podkreśla ks. Phe Bya. Kapłan przypomina, że wspólnota w Lwaingkaw (ang. Loikaw) bezpośrednio odczuła skutki zamachu stanu z 2021 roku, gdy władzę przejęła junta wojskowa, obalając rząd laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi. Dwa lata później, w listopadzie 2023 roku wojsko zajęło katedrę i centrum duszpasterskie, zmuszając bp. Celso Ba Shwe, księży, zakonnice i wiernych do opuszczenia tego miejsca i szukania schronienia w buszu.
Katedra została zamieniona na bazę wojskową. Uciekając przed przemocą, kapłani zabrali ze sobą Najświętszy Sakrament oraz m.in. księgi chrztów.
Kościół miejscem płaczu, modlitwy, pocieszenia
Jako pierwszy do katedry wrócił proboszcz. Jak mówi, jego powrót nie oznaczał jednak, że wojna się skończyła. Miasto wydawało się opustoszałe, domy, sklepy i urzędy były rozgrabione i mocno zniszczone. Ks. Phe Bya zauważa, że parafianie nie tylko stopniowo powrócili, ale wzrosła także ich liczba. Świadczy to o pragnieniu „bycia wspólnotą”, wspólnej modlitwy oraz o tym, by nie pozwolić, by rozproszenie spowodowane wojną zerwało więzi wspólnotowe. „Ludzie przychodzą do kościoła po to, by płakać, modlić się, szukać pocieszenia” – mówi proboszcz.
Codzienność mieszkańców Lwaingkaw wciąż naznaczona jest przez wiele trudności: brakuje jedzenia, bezpieczeństwa, trwają bombardowania. „Głosimy, by trzymać się mocno wiary, ponieważ Bóg jest naszą nadzieją” – podkreśla proboszcz. Wskazuje, że „ludzie przychodzą do kościoła, by nakarmić się pokarmem duchowym, który jest równie ważny, jak pożywienie materialne”.
Przy katedrze działa punkt charytatywny, który na miarę skromnych możliwości lokalnej wspólnoty, niesie wsparcie potrzebującym, szczególnie osobom chorym, starszym i matkom z małymi dziećmi.
Diecezja erygowana przez Jana Pawła II
Diecezja Lwaingkaw położona w górzystym regionie we wschodniej części Mjanmy, uważana jest za jedną z twierdz katolicyzmu w tym kraju. Została erygowana przez Jana Pawła II w 1989 roku na terytorium ewangelizowanym od XIX wieku przez misjonarzy z Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych (PIME). Przed wybuchem wojny diecezja liczyła ok. 90 tysięcy katolików, a na jej terenie istniała sieć 40 parafii, rozmieszczonych zarówno w miastach, jak i na wsi. Kościół głęboko zakorzeniony na tym terenie, obecnie zmuszony jest do zmierzenia się z masowymi wysiedleniami oraz trudnościami w utrzymaniu jedności wspólnot oddalonych od miejsc swego pochodzenia.
Jak potwierdza wikariusz generalny, liczba przesiedleńców w diecezji przekracza aktualnie 300 tys. osób, które rozmieszczone są w setkach obozów. Wśród nich znajduje się około 40 tys. katolików, którzy nadal mieszkają w buszu. Liczne parafie pozostają puste lub zamknięte z powodu ucieczki ludności. Kryzys humanitarny dotyka zatem obszar znacznie szerszy niż samo miasto Lwaingkaw.
Kapłani i siostry zakonne wśród uchodźców
Kościół stara się utrzymać obecność wśród uchodźców: księża nie ograniczają się do oczekiwania na powrót wiernych do kościołów, ale docierają do przesiedleńców żyjących w prowizorycznych obozach: „Odwiedzamy ich, sprawujemy sakramenty, odprawiamy Msze. Wielu księży i sióstr zakonnych towarzyszy wysiedlonym na stałe i pozostaje z nimi. Budują szałas pełniący rolę kaplicy. To znak nadziei, że księża idą razem z nimi. Za każdym razem, gdy nasi ludzie uciekają, towarzyszymy im” – podkreśla ks. Phe Bya.
W ten sposób, jak mówi, misja duszpasterska przeplata się z pomocą humanitarną. Ogromnym wyzwaniem dla rodzin pozostaje brak dachu nad głową i pracy: „W wioskach ludzie próbują uprawiać ryż, ale trwające walki wciąż zakłócają codzienne życie. Kiedy nadchodzą starcia i bomby, trzeba uciekać”.
Inwigilacja Kościoła
Proboszcz katedry w Lwaingkaw wskazuje na powszechną inwigilację. W ostatnich miesiącach dwóch księży zostało aresztowanych bez podania motywu, a następnie uwolnionych, co pokazuje, jak krucha jest przestrzeń wolności, w której Kościół stara się kontynuować swoją działalność edukacyjną i duszpasterską. Ks. Phe Bya przywołuje historię siostry Benedetty, która prowadziła szkołę dla dzieci na terenie objętym konfliktem. Została aresztowana pod zarzutem współpracy z rządem opozycyjnym i od ponad pięciu miesięcy przebywa w więzieniu.
Kapłan dodaje, że ludzi są w stanie stawić czoło latom wojny i wysiedleń dzięki żywej wierze i wzajemnej pomocy. Przytacza słowa bp. Celso Ba Shwe, który żył na wygnaniu ze swymi wiernymi: „Kościół to nie budynek, lecz lud, który gromadzi się w imię Chrystusa. Nawet gdy kościoły są puste lub niedostępne, wspólnota nadal istnieje tam, gdzie wierni wspólnie się modlą, sprawują Eucharystię i troszczą się o siebie nawzajem”.
Kraj pogrążony w chaosie
1 lutego 2021 roku doszło w Mjanmie do zamachu stanu, w wyniku którego władzę przejęła junta wojskowa, obalając rząd laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi. Od tego czasu kraj pogrążył się w chaosie i wojnie domowej, a jego mieszkańcy doświadczają spirali śmierci, przemocy i prześladowań.
Kilka milionów ludzi jest wewnętrznie przesiedlonych. Ponad połowa populacji żyje poniżej progu ubóstwa. Wojsko atakuje także buddyjskie i chrześcijańskie miejsca kultu, m.in. w 2025 roku zbombardowało katedrę Najświętszego Serca Jezusowego w Mindat, siedzibę nowo utworzonej przez papieża diecezji w zachodniej Mjanmie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

