Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Jerzy Szymik odpowiada na krytykę jego „Listu do młodego księdza”

29 października 2026 | 12:59 | rb, red. jw | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Monika Wójcik (FDNT)

Opublikowany w ostatnim numerze „Gościa Niedzielnego” felieton ks. Jerzego Szymika skierowany do młodszego pokolenia kapłanów wywołał wiele głosów polemicznych. Autor felietonu podziękował w krótkim tekście na stronie internetowej tygodnika wszystkim biorącym udział w dyskusji, zaprzeczył, aby jego tekst był skierowany przeciwko terapii i kulturze terapeutycznej, i podtrzymał swoje stanowisko, że istnieją rejony, w które sięgnąć może jedynie sam Chrystus, więc człowiekowi i kapłanowi potrzebne są zarówno nauka, jak i łaska.

„W żadnym miejscu nie kwestionowałem sensu i wartości terapii ani szerzej współczesnej kultury terapeutycznej. Napisałem jedynie (może niewystarczająco wyraźnie), że one nie sięgają – bo nie mają po temu narzędzi i nie taki jest ich cel – głębin tajemnicy krzyża i ostateczności ludzkiego losu” – napisał ks. Szymik w tekście zatytułowanym przez redakcję „Tylko Chrystus może uwolnić od grzechu i śmierci”.

Autor przywołał postać swojej siostry, która jest psychoterapeutką i prowadzi praktykę w tym samym domu, w którym mieszka on sam: „Temu służy mój rodzinny dom. Uprawiamy tu kulturę terapeutyczną już 40 lat”.

Ksiądz Szymik postawił jednak problem także w perspektywie teologicznej i duchowej, stwierdzając, że podejście terapeutyczne ma granice: „Lecz zbawić ludzkie życie, ocalić je ostatecznie – uwolnić od grzechu i śmierci – może jedynie Jezus Chrystus. Żadna terapia. Tylko Bóg – przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie”.

Swój krótki tekst ks. Szymik zakończył obszernym cytatem z Listu św. Pawła do Efezjan (Ef 6, 14-17), w którym apostoł wzywał do mężnej walki: „byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich”.

Wśród podziękowań, jakie autor wyraził wszystkim biorącym udział w dyskusji, niezależnie od zajmowanego przez nich stanowiska, znalazło się także zdanie zawierające element niepokojący, który z pewnością będzie przedmiotem dociekań w następnych polemikach: „Przede wszystkim za to, że dzięki całej palecie głosów zobaczyliśmy z dużą wyrazistością coś, czego bez tej debaty nie zobaczylibyśmy. Zdaje się, że zobaczyliśmy także otchłań, co – poza grozą – może być pożyteczne, dobre na przyszłość”.

Felieton można przeczytać TUTAJ

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.