„List do młodego księdza”. Felieton ks. Jerzego Szymika z „Gościa Niedzielnego” | 29 października 2026

Rok: 2026
Autor: ks. Jerzy Szymik

List do młodego księdza

Piszę do Ciebie jak do młodszego brata: ze świadomością przewagi (doświadczenia) i braku (ten czas jest znacznie bardziej Twój niż mój, obracasz się w nim z naturalną swobodą – ja nie). Bez pozy zgreda, co ci mogę dać, jeśli nie braterstwo i odrobinę branżowego doświadczenia? Zależy mi na Tobie, na tym, by Ci się życie powiodło. Obchodzisz mnie. Też dlatego, że chodzisz na moje wykłady, czytałeś moje książki.

Że nie znam Twoich krzyży? Masz rację, dzielą nas pokolenie lub dwa. Ale znaczy to niewiele, tylko tyle, że dźwiga(łe)m inne krzyże niż Ty. Które cięższe, nie nam sądzić.

Najważniejsze: jestem dumny z Ciebie, z tego, co zrobiłeś i robisz ze swoim życiem, rozdając je Bogu i ludziom, bez tego zachłannego strzeżenia go dla siebie, tak charakterystycznego dla współczesności. Wiem, że nieraz słyszysz wyp…, w różnych formach, pod Twoim i Twego powołania adresem. Lecz jest znacznie więcej takich, którym patrząc na Ciebie, chce się żyć i wierzyć. Wiedz o tym. Po to piszę.

Mam kilka próśb, młodszy bracie.

Pracuj cały tydzień nad niedzielnym kazaniem. Nie korzystaj z internetowych gotowców. Być głosem dla Słowa to szczyt tego, co robisz. Jąkaj się, ale niech to jest z Twoich bebechów, trzewi, z Twojej wiary i krwi. Tylko tak się dojrzewa jako ksiądz i mężczyzna.

Nie próbuj w drobnych odzyskać tego, co dałeś Bogu w grubej walucie.

To metafora, ale jeśli jesteśmy przy pieniądzach: nie poświęcaj zbyt dużo uwagi kasie. Uczył BXVI, „że gdy posługuję się pieniądzem, jestem zawsze na niebezpiecznym terenie, na którym władza bożka skacze na mnie jak dzikie zwierzę, stara się mnie złapać w swoje szpony i wciągnąć w służbę dla siebie, tak bym był jej poddany i uznał tego bożka za właściwego boga mego życia”.

Z niepokojem patrzę, jak usiłujesz się przebranżowić (może uber, może informatyka, może podyplomówka). Co dałeś w grubej walucie…

Strzeż się cynizmu. To broń tchórzów. Nie zarażaj frustracją i goryczą ani owiec, ani towarzyszy broni. Cierpienie jest dla Ciebie, miłość dla owiec – cokolwiek na ten temat myśli współczesna kultura terapeutyczna. Taka jest prawda pasterza. Że tak się nie da żyć? Jezus tak żył.

Trzymaj się daleko od liberalnej teologii. Nie będę jej definiował, ale jestem przekonany, że wiesz, o czym mówię. To jest droga wiodąca poza Kościół. Byli już tacy. I są.

Ani na moment nie zapominaj, że jesteś istotą seksualną. Celibat jest skarbem Kościoła rzymskokatolickiego, a krzyżem młodego mężczyzny księdza. Nie wierz w żadne sublimacje, protezy. Dajemy świadectwo temu, że człowiek może dobrze i szczęśliwie żyć bez tej najwyższej w ludzkim świecie wartości, jaką jest małżeńska miłość mężczyzny i kobiety, jeśli ma Boga. Bo jedynym, bez kogo nie da się żyć, jest Bóg. Bez-żeństwo jest możliwe, bez-bożność nie. O tym jest celibat. To jest na szali tej ofiary. Taka jest stawka na stole.

Sprzeczności i komplikacji życia nie rozwiąże żadna terapia, żadna nauka, żaden work-life balance. Jedynie łaska. I współpraca z nią, w wolności. Więź z Chrystusem. Crux, Virgo, Hostia – filary kapłaństwa. Bez tego życie roztrzaska się na kawałki. A odłamki zranią wielu, niektórych śmiertelnie.

Nasz los to walka Jakuba z Bogiem. Zwichnięte biodro? Warto dla błogosławieństwa: nie puszczę Cię, dopóki mi nie pobłogosławisz.

To wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. Bez tej mistyczności, bez tej iskry szaleństwa, bez zgody na nie – to (czyli życie jako ksiądz do śmierci) się nie uda.

Bóg sam wystarczy.

Posłuchaj Herberta:

„bądź wierny, idź”.

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.