Drukuj Powrót do artykułu

Bp Lityński: świat i nasza ojczyzna potrzebują pokoju. To dziś miara świętości

02 listopada 2026 | 08:14 | kk, red. bz | Międzyrzecz Ⓒ Ⓟ

Świat potrzebuje pokoju, ojczyzna nasza potrzebuje pokoju, to dziś bardzo aktualna miara świętości! Punktem odniesienia naszego serca powinien być zawsze Chrystus, który pozwala w Swojej krwi opłukać nasze szaty – mówił bp Tadeusz Lityński, który 1 listopada odprawił Mszę św. na międzyrzeckim cmentarzu komunalnym.

Na wstępie homilii bp Tadeusz Lityński zauważył, że pierwsze dwa dni listopada w chrześcijańskim życiu są prośbą o chwilę ciszy. – To czas przypomnienia tych, którzy zaskakująco szybko, niespodziewanie nas opuścili, mieli plany i marzenia, walczyli dzielnie o życie, niestety choroba, nieszczęśliwy wypadek, zbrodnia zabrała ich spośród żywych. Ilu tu jest takich młodych, którzy odeszli przed czasem. Ale nawet jeśli ktoś przekroczył 90 lat życia, czy możemy mu odmówić prawa do życia. Jesteśmy po śmierci, ale przed pogrzebowym pożegnaniem śp. Bpa Pawła Sochy. Odszedł w 91 roku życia. Wielu z nas zapewne staje przy grobach sędziwych dziadków i rodziców. Stajemy z wdzięcznością i darem modlitwy – mówił biskup i kontynuował: – Wspominamy historię ich życia. Oni byli naszymi przyjaciółmi z drogi, naszej drogi życia na międzyrzeckiej ziemi, jako rodzice, krewni, przyjaciele z pracy, czy sąsiedztwa. W pracy i służbie, którą realizowali odnajdowali swoją wiarę. Dzisiaj my w tej wierze, której dawali świadectwo zanosimy modlitwę, która uchyla im bramy wieczności, zdejmuje ciężar czyścowej pokuty. Taka jest nasza chrześcijańska powinność i taki obowiązek wypływający z uczynków miłosierdzia.

W dalszej części kazania biskup przypomniał, że każdy chrześcijanin w chwili chrztu otrzymał niezatarty znak, ukazujący jego podstawowe powołanie, którym jest zbawienie. – Nasza codzienność duchowa jest niczym innym, jak realizowaniem najpiękniejszego marzenia, jakie Bóg wypowiedział nad nami, w chwili naszego chrztu: „Ty jesteś moim synem, moją córką, w tobie mam upodobanie, ciebie pragnę z miłości i dla miłości! Jesteś przeznaczony, przeznaczona do świętości”. Cały duchowy wysiłek, podejmowany na drodze wiary, to odkrycie, jak każdego dnia Bóg walczy o nas, o naszą świętość i przypomina, że nasze miejsce jest w niebie, bo mamy w sobie Jego świętość, którą codziennie możemy na nowo odkrywać – przypomniał.

Dalej odniósł się do słów św. Jana: „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy”. – Miłość Boża nie jest darem trwającym przez chwilę, ale jej skutki trwają bezpowrotnie, aż do dnia dzisiejszego. Świat bardzo mocno determinuje nas, by być „kimś”, wskazując niejako, że nasza godność zależna jest od tego, co osiągniemy, co wypracujemy naszymi siłami – mówił kaznodzieja. – Tak bardzo potrzebujemy na nowo tej nadziei, by umieć ucieszyć się swoim pięknem, swoją wartością, godnością, bo jak mówił św. Jan Paweł II: człowiek jest wielki przez to kim jest! Dlatego św. Jan zachęca: odkryj swoją godność, swoją wielkość przez to, że jesteś dzieckiem Boga! Poznając coraz bardziej Boga poznamy, jak wielką wartością jest być Jego dzieckiem! – dodał.

Biskup odniósł się do Chrystusowej drogi błogosławieństw. – Jego słowa są kierunkiem, ale ważnym jest, aby każdy z nas odkrył swoją, indywidualną drogę do ich realizacji. Kościół na przestrzeni wieków ogłaszał wiele osób błogosławionymi/świętymi, nie tyle, byśmy starali się odzwierciedlić ich życie jeden do jednego, ale byśmy w mnogości ich żywotów odkryli, że dla każdego z nas Bóg przygotował drogę indywidualną. Ich świadectwa są przydatne, ponieważ mogą nas motywować, pobudzać do działania, do pragnienia, byśmy i my potrafili tak cudownie żyć Bożą miłością. Choć droga błogosławieństw wydaje się trudna, przeciwstawna w wielu momentach temu, do czego zaprasza nas świat, to jednak Duch Święty nas do niej uzdalnia i wszędzie tam, gdzie może rodzi się w nas wątpliwość: ale to niemożliwe, On pyta: „A chcesz? Jeśli tak, to chodź i zobacz, że jest możliwe!”.

Dziś szczególnie ważne jest jedno z dzisiejszych błogosławieństw: „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi”. – Nikogo nie trzeba przekonywać jak bardzo potrzebujemy pokoju. Najpierw w nas samych, aby umieć wejść w niepokój codzienności, ale z drugiej strony także między nami, gdy tak łatwo, a może nawet zbyt łatwo potrafią rodzić się w naszych relacjach podziały i agresja – mówił bp Lityński.

Jezus wskazuje, że trwały pokój może narodzić się tylko w sercu – jest owocem nie tyle zawartego kompromisu, ale miłości. – Ten dar jest pełny wtedy, gdy potrafimy nim ubogacać innych! Świat potrzebuje pokoju, ojczyzna nasza potrzebuje pokoju, to dziś bardzo aktualna miara świętości! Punktem odniesienia naszego serca powinien być zawsze Chrystus, który pozwala w Swojej krwi opłukać nasze szaty – podkreślił kaznodzieja i dodał na zakończenie: – Tylko wówczas będziemy potrafili być siewcami pokoju nawet wówczas, gdy będziemy w wielkim ucisku, bo człowiek, który jest dzieckiem Boga zawsze może być większy, niż przeciwności, które napotyka. W dobie poróżnienia i wrogości, potrzeba nam modlitewnego wsparcia świętych i ich wzorów życia, które prowadzą nas prostą drogą do Jezusa, dawcy życia i pokoju. I niech troska o te wartości będzie też naszym osobistym znakiem rozpoznawczym po zejściu z międzyrzeckiego cmentarza.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.