165 lat sióstr boromeuszek w Trzebnicy. Abp Kupny: to historia wiary, która stała się służbą
04 listopada 2026 | 12:30 | mraj, red. efem | Wrocław Ⓒ Ⓟ
Fot. Maciej Rajfur165 lat temu do Trzebnicy przybyły pierwsze siostry boromeuszki, by służyć chorym i potrzebującym. Przez kolejne pokolenia ich obecność stała się ważną częścią historii miasta i miejscowego klasztoru. Jubileusz zgromadzenia świętowano 4 listopada, we wspomnienie św. Karola Boromeusza. Mszy św. w kaplicy klasztornej przewodniczył abp Józef Kupny.
Metropolita wrocławski podkreślił w homilii, że 165 lat obecności sióstr to świadectwo wiary, która stała się służbą, miłości wyrażanej w konkretnych czynach i Ewangelii obecnej w ludzkich domach, szpitalach oraz miejscach cierpienia. Zaznaczył, że istotą posługi nie jest samo prowadzenie placówek, ale spotkanie z konkretnym człowiekiem – jego cierpieniem, niepokojem, samotnością i lękiem. Źródłem tak rozumianej służby pozostają Chrystus oraz miłość do Boga i drugiego człowieka.
Abp Kupny przypomniał, że życie konsekrowane jest radykalną odpowiedzią na miłość Chrystusa. To decyzja, by uczynić Boga najważniejszym punktem odniesienia i pozwolić, by wyznaczał kierunek codziennym wyborom. – Taka postawa wiąże się z gotowością do rezygnacji z siebie i własnych planów, aby zrobić miejsce drugiemu człowiekowi – nauczał.
Hierarcha zauważył, że dzieje zgromadzenia nie są historią nieprzerwanego pasma sukcesów, lecz opowieścią o wierności przechodzącej przez próby. – Wierność powołaniu sprawdza się szczególnie wtedy, gdy pojawia się zmęczenie, brakuje wdzięczności, a owoce podejmowanych działań nie są od razu widoczne. Właśnie w takich okolicznościach ujawnia się znaczenie codziennej odpowiedzialności i wytrwałości w służbie – mówił abp Kupny.
Jako wzór takiej postawy abp Kupny wskazał św. Karola Boromeusza. Podczas epidemii dżumy w Mediolanie w 1576 r. kardynał nie opuścił mieszkańców miasta, lecz organizował pomoc i odwiedzał chorych. – Nie opuszczajcie człowieka, który potrzebuje pomocy. Nie uciekajcie od cierpienia. Nie zamykajcie serc przed ludzką biedą – przywołał jego przesłanie metropolita wrocławski, odnosząc je do charyzmatu sióstr.
Hierarcha zwrócił też uwagę na trudności, z jakimi mierzą się dziś osoby i instytucje podejmujące działalność pomocową. Na zakończenie abp Kupny podziękował siostrom, kapłanom, świeckim, dobroczyńcom i ofiarodawcom za lata zaangażowania. – Niech te 165 lat historii nie staje się tylko powodem do dumy z przeszłości, ale niech będą źródłem odwagi na przyszłość – powiedział.
Pierwsze trzy siostry boromeuszki – Emanuela Ritter, Anzelma Ronge i Nepomucena Hitschfeld – przybyły do Trzebnicy 12 października 1861 r. na prośbę miejscowego proboszcza, ks. Ignacego Tieffe. Początkowo zamieszkały na plebanii, a następnie przeniosły się do zdewastowanego klasztoru św. Jadwigi.
Po kasacie zakonu cysterek w 1810 r. budynek pełnił różne funkcje: mieściły się w nim mieszkania urzędników, fabryka sukiennicza, a nawet skład węgla. W 1870 r. część klasztoru należała do Rycerzy Maltańskich, którzy urządzili tam lazaret. Pracowały w nim siostry. W 1889 r. boromeuszki stały się właścicielkami całego klasztoru.
– Tutaj, w Trzebnicy, kroczymy śladami św. Jadwigi. To miejsce przypomina nam o jej bliskości z Bogiem i trosce, z jaką odnosiła się do ubogich i chorych. Jej przykład jest nam szczególnie bliski. Pomaga nam także dziś łączyć modlitwę z uważnością na drugiego człowieka, który potrzebuje pomocy – podkreśla matka generalna zgromadzenia sióstr boromeuszek s. Natanaela Dziubata.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

