W pamięci o tych, którzy odeszli. Zaduszki słowno-muzyczne w Licheniu
08 listopada 2026 | 08:51 | Wiktoria Desecka, biuro prasowe sanktuarium w Licheniu, red. efem | Licheń Ⓒ Ⓟ
Fot. Emanuel Szymański, biuro prasowe sanktuarium„Śmierć nie może mieć ostatniego słowa” – słowa te wybrzmiały podczas Zaduszek słowno-muzycznych, które 7 listopada odbyły się w licheńskim sanktuarium. Był to wieczór modlitwy za zmarłych, a towarzyszyły jej poezja oraz muzyka chóralna. Nabożeństwo poprowadzili Wanda Wasicka, aktorka, oraz ks. Sławomir Homoncik MIC, kustosz sanktuarium.
Spotkanie rozpoczęto modlitwą śpiewaną „Wieczny odpoczynek”, wykonaną przez Chór Bazyliki Licheńskiej „Stabat Mater” pod dyrekcją Jacka Hyżnego. Następnie wieczór wypełniły modlitwy prowadzone przez ks. Sławomira Homoncika MIC, narracja pani Wandy Wasickiej oraz pieśni chóralne.
– W ten listopadowy wieczór spotykamy się na wspólnej modlitwie, którą pragniemy skierować do miłosiernego Boga w intencji naszych zmarłych – słowami wprowadzenia rozpoczął nabożeństwo kustosz sanktuarium.
Przypomniał, że licheńska świątynia jest poświęcona Matce Bożej Bolesnej Królowej Polski, która jak nikt inny rozumie ból rozstania i utraty bliskiej osoby. Jej obecność pod krzyżem jest jednak także świadectwem nadziei, że śmierć nie jest końcem.
W kolejnych modlitwach uczestnicy powierzali Bogu swoich przodków, krewnych, przyjaciół i znajomych, ale także tych, od których doświadczyli krzywdy – zmarłych wrogów i prześladowców. Nie zabrakło prośby o łaskę przebaczenia oraz o dar życia wiecznego dla wszystkich zmarłych. Szczególnie wybrzmiała pieśń „Matko Najświętsza, do serca Twego”, przywołująca obraz Maryi przeszytej mieczem boleści.
W trakcie nabożeństwa do ołtarza przyniesiono zapalone znicze. Był to symbol pamięci o tych, którzy odeszli, ale pozostają obecni w sercach swoich bliskich. Znicze nieśli uczestnicy trwających w sanktuarium rekolekcji o modlitwie za zmarłych „Podaruj bliskim miłość”.
Dla Beaty z Koła był to już drugi udział w licheńskich Zaduszkach. Jak przyznała, za każdym razem przeżywa je pięknie i z dużym wzruszeniem.
– Jestem na Zaduszkach po raz drugi i za każdym razem robią na mnie ogromne wrażenie. Śpiew chóru, gra świateł, piękno bazyliki, słowo i modlitwa tworzą niezwykłą całość. Najważniejsza jednak jest dla mnie bliskość Matki Bożej Licheńskiej. W tej modlitwie przynoszę Jej wszystkich moich bliskich zmarłych. Powierzam ich Jej opiece i proszę, by pomogła mi zachować nadzieję na ponowne spotkanie – wyznała.
Zaduszki zakończyły się błogosławieństwem wiernych. Wieczór w licheńskiej bazylice przypomniał, jak ważna jest pamięć o tych, którzy odeszli, ale także modlitwa za nich – wyraz miłości, która nie kończy się wraz ze śmiercią. W chrześcijańskiej nadziei ziemska rozłąka nie jest bowiem ostatnim słowem. Pozostaje wiara w życie wieczne i ponowne spotkanie w domu Ojca.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

