Drukuj Powrót do artykułu

Turniej ministrantów z parafii mariańskich w Licheniu

08 listopada 2026 | 10:00 | Wiktoria Desecka, biuro prasowe sanktuarium w Licheniu, red. efem | Licheń Ⓒ Ⓟ

Przy ołtarzu łączy ich służba, poza nim – przyjaźń i wspólne pasje. Ponad 190 ministrantów z 13 mariańskich parafii przyjechało do Lichenia na coroczny turniej, który jest nie tylko okazją do rywalizacji, ale przede wszystkim do budowania wspólnoty oraz wzrastania w wierze.

Tradycja, która gromadzi młodych

Turniej od ponad 30 lat jest okazją do spotkania ministrantów z parafii prowadzonych przez Zgromadzenie Księży Marianów. Jak podkreśla ks. Bartłomiej Przychodzki, organizator wydarzenia oraz prowincjalny duszpasterz młodzieży, idea turnieju od początku wykraczała poza sportową rywalizację.

– Spotykamy się w Licheniu, aby zgromadzić młodzież, dać im możliwość poznania się, wspólnego spędzenia czasu, modlitwy przed obliczem Matki Bożej Licheńskiej, a także umocnić tych młodych ludzi w formacji prowadzonej w parafiach – powiedział kapłan.

Każde spotkanie ma również swój temat przewodni. W tym roku organizatorzy zwracają uwagę na sakramenty uzdrowienia: pokutę i pojednanie oraz namaszczenie chorych. Zagadnienia te pojawiły się między innymi podczas konkursu wiedzy, który pozwolił uczestnikom sprawdzić swoją znajomość tematów z religii, a jednocześnie zachęcał do uważnego i świadomego kształtowania swojej drogi wiary.

Ministrant to ktoś więcej niż chłopak przy ołtarzu

Wspólnota, przyjaźń i odpowiedzialność – to wartości, które młodzi ludzie wynoszą z ministranckiej służby. Zdaniem ks. Bartłomieja dużą rolę odgrywają także starsi ministranci.

– W naszych parafiach jest to wspólnota chłopców, którzy uczą się odpowiedzialności za siebie nawzajem, poznają wartościowych kolegów i doświadczają, czym jest męska grupa. Ważną rolę odgrywają tu także starsi ministranci, którzy pomagają młodszym i uczą ich tej odpowiedzialności oraz dyscypliny – powiedział.

Ministrantura pomaga również odważniej wyrażać swoją wiarę. Widać to podczas wspólnych nabożeństw i modlitwy, kiedy chłopcy bez skrępowania śpiewają pieśni.

– Czasem na co dzień mogliby się tego wstydzić, a tutaj, podczas modlitwy czy Drogi Krzyżowej na terenie sanktuarium, wspólnie śpiewali. Widać, że nabierają dzięki temu odwagi i przełamują pewne bariery – zauważył kapłan.

„Tworzy się taka duża rodzina”

Dla uczestników turniej to przede wszystkim możliwość ponownego spotkania przyjaciół. Potwierdzają to Piotrek i Filip z parafii pw. św. Doroty w Licheniu Starym, którzy chętnie opowiadają o swojej ministranckiej przygodzie.

– Jeździmy na Marianki, bierzemy udział w turniejach i naprawdę cieszymy się, że jesteśmy ministrantami w parafii, w której posługują marianie. Możemy uczestniczyć w różnych formach formacji i dzięki temu tworzy się taka duża rodzina – wyznał Filip.

Piotrek zwraca uwagę, że wiele osób spotyka się w Licheniu regularnie, rok po roku.

– Co roku przyjeżdżają te same osoby, choć pojawiają się też nowe twarze. Wielu z nas już się zna, dlatego czujemy, że jesteśmy wspólnotą. Jest dużo modlitwy, zabawy, tańca i różnych aktywności, a także konkursy wiedzy. Naprawdę dużo się dzieje! – powiedział.

Wiktor z parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Górze Kalwarii jest na turnieju po raz drugi.

– Bardzo się cieszę, że mogę tutaj być. Od zawsze chciałem zostać ministrantem. To świetna posługa, dzięki której poznałem wielu super kolegów. Bardzo podoba mi się też licheńska bazylika, szczególnie jej wieża, która robi ogromne wrażenie – powiedział młody uczestnik.

„Małe rzeczy przygotowują do wielkich rzeczy”

Ważnym punktem spotkania była uroczysta Msza św. sprawowana 7 listopada o godz. 18 w licheńskiej bazylice. Ministranci procesyjnie weszli do świątyni z tabliczkami przedstawiającymi nazwy swoich parafii. Widok tak licznie zgromadzonych młodych ludzi był pięknym świadectwem młodego Kościoła.

Eucharystii przewodniczył ks. Zbyszek Borkowski z parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Górze Kalwarii, a homilię wygłosił ks. Konrad Okwieciński z parafii pw. Nawrócenia św. Pawła Apostoła w Skórcu.

Kapłan przypomniał, że służba przy ołtarzu uczy odpowiedzialności i gotowości do poświęcenia dla innych.

– Młody człowiek uczy się nie egoizmu, ale tego, że to ja mam pomóc, że to ja mam służyć, że to ja mam być gotowy, że to ja mam żyć dla Chrystusa i dla Kościoła. Od samego początku są te małe rzeczy, które przygotowują do wielkich rzeczy – podkreślił ks. Konrad.

Zachęcił również do modlitwy za ministrantów, aby potrafili rozpoznać głos Chrystusa i odważnie odpowiedzieć na Jego wezwanie.

Turniej w Licheniu po raz kolejny pokazał, że ministrancka służba to nie tylko obowiązki przy ołtarzu, ale także przyjaźnie, wspólne pasje i radość bycia razem. Choć na co dzień chłopcy służą w różnych parafiach, w Licheniu tworzą jedną wielką wspólnotę.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.