Abp Baturi: modlitwa i działania na rzecz pokoju, w ten sposób możemy zmienić losy narodów
12 kwietnia 2026 | 16:06 | rj, Avvenire | Rzym Ⓒ Ⓟ
Fot. Sunguk Kim/UnsplashTo nie był przypadek, że Leon XIV wezwał do ogólnoświatowej modlitwy o pokój w wigilię Niedzieli Bożego Miłosierdzia. Przekonany jest o tym sekretarz włoskiego episkopatu, który po czuwaniu z papieżem podkreślił, że „nie ma pokoju bez miłosierdzia, które godzi, przebacza, akceptuje różnorodność i nie przytłacza drugiego człowieka przeszłością, winą lub odmiennością, którą uważamy za wrogą”. Abp Giuseppe Baturi wskazał na ogromny oddźwięk, z jakim na całym świecie spotkało się papieskie wezwanie do modlitwy. Bazylika Watykańska nie zdołała pomieścić wszystkich uczestników czuwania i trzy tysiące osób modliło się na Placu św. Piotra, śledząc wydarzenie na telebimach.
Przejąć kontrolę nad naszą historią i losami narodów
„Nie wolno nam lekceważyć zdolności mobilizacji narodów do zmiany polityki rządzących” – wskazał abp Baturi. Przypomniał, że zachęcając do modlitwy, zwracamy się do niezgłębionego Boga, ale zwracamy się również do ludzi, stawiając na ich zdolność do zmiany i bycia bohaterami. „Musimy ponownie przejąć kontrolę nad naszą historią i losami narodów. Nie można ich pozostawić tym, którzy używają siły, arogancji lub języka wojny – podkreślił włoski hierarcha. – To właśnie poprzez modlitwę i promowanie działań na rzecz pokoju możemy doprowadzić do zmiany w polityce i reaktywacji kanałów dyplomatycznych”.
Pozwolić działać Bogu
Abp Baturi podkreślił, że aby osiągnąć pokój, trzeba uznać, że jesteśmy mali, potrzebujący, i nauczyć się w ten sposób dostrzegać potrzeby innych. Czyż jest więc lepsza droga niż modlitwa, aby pozwolić Bogu działać nawet tam, gdzie nie odważylibyśmy się pomyśleć, aby „zapukać do serc ludzi” – wszystkich ludzi, „nawet tych u władzy i tych, którzy używają broni” –, aby dostrzec w nich „głębię dobroci i obraz Boga” oraz prosić, by się nawrócili, a także, aby „zmieniło się nasze serce”.
Modlitwa rodzi świadków miłosierdzia
Sekretarz włoskiego episkopatu wskazał, że z modlitwy rodzi się bycie świadkami miłosierdzia, które staje się bliskością, zwłaszcza wobec ofiar i tych, którzy są w potrzebie. Tak powstało wiele projektów wspierających Liban, Ziemię Świętą i tereny zniszczone przez bombardowania. „Kościół włoski będzie nadal energicznie to robił, domagając się, by dyplomacja powróciła do swojej prawdziwej funkcji dialogu” – podkreślił.
Wychowywać do pokoju
Abp Baturi przypomniał, że episkopat Włoch wydał notę pasterską „Wychowywać do pokoju bezbronnego i rozbrajającego”. „Nawiązuje ona jeszcze – powiedział – do intuicji papieża Franciszka, który podkreślał, że humanizacja świata przebiega poprzez dyplomację i wielką politykę, ale widział w edukacji fundamentalny czynnik zmiany, nawet jeśli jest to proces dłuższy i wymaga większego zaangażowania wspólnot”. Sekretarz episkopatu Włoch zauważył, że edukacja na rzecz pokoju będzie w najbliższych miesiącach i latach promowana we włoskich parafiach, szkołach i wspólnotach kościelnych.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

