Drukuj Powrót do artykułu

Abp Galbas w Dzień Zaduszny: piekło jest straszną możliwością ludzkiej wolności

03 listopada 2026 | 18:48 | BP Archidiecezji Warszawskiej, red. bz | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Archidiecezja Warszawska

W Dzień Zaduszny abp Adrian Galbas poprowadził procesję żałobną do krypt Archikatedry Warszawskiej oraz przewodniczył Mszy świętej, podczas której wybrzmiało „Requiem” Wolfganga Amadeusza Mozarta. Swoją homilię metropolita warszawski poświęcił piekłu. – Gdziekolwiek Chrystus mówi o piekle, robi to w jednym celu: nie po to, by nas straszyć i doprowadzić do rozpaczy, lecz aby przed piekłem ocalić – mówił hierarcha.

Najpierw abp Adrian Galbas poprowadził procesję z modlitwą za zmarłych do krypt Archikatedry Warszawskiej, gdzie pochowani są m.in. arcybiskupi warszawscy i książęta mazowieccy. Po jej zakończeniu metropolita warszawski przewodniczył uroczystej Mszy świętej, którą koncelebrowali kapłani Archidiecezji Warszawskiej.

Podczas Eucharystii wybrzmiało „Requiem” Wolfganga Amadeusza Mozarta w wykonaniu Chóru i Orkiestry Polskiej Opery Królewskiej. Nie było to koncertowe wykonanie dzieła, lecz prawdziwa Mszą za zmarłych – tak, jak pierwotnie zamierzył to kompozytor.

Abp Galbas poświęcił swoją homilię piekłu. – Rok temu, podczas okazji takiej jak ta, wspomniałem krótko o czyśćcu i wówczas otrzymałem wiele próśb o podjęcie także refleksji nad piekłem. Pewna pani zapytała wprost: „czy Kościół nadal wierzy w istnienie piekła, bo nic na ten temat nie słychać w homiliach” – wyjaśnił na początku.

Jak podkreślił, to oczywiste, że Kościół wierzy w istnienie piekła, ponieważ mówi o nim Pismo Święte. – O piekle wielokrotnie mówi sam Chrystus. Mówi o Gehennie, ogniu wiecznym, ciemnościach zewnętrznych, o płaczu i zgrzytaniu zębów – przypomniał abp Galbas, podkreślając, że „w nauczaniu Jezusa obrazy te mają przede wszystkim charakter ostrzeżenia. Mówią: nasze decyzje mają swoje konsekwencje”.

– Tak, gdziekolwiek Chrystus mówi o piekle, robi to w jednym celu: nie po to, by nas straszyć i doprowadzić do rozpaczy, lecz aby przed piekłem ocalić. To ostrzeganie ma sens dlatego, że jesteśmy wolni, a więc – odwróciwszy się od Boga, zawsze możemy do Niego wrócić, nawet z największego zła i z największego dna. Jesteśmy wolni, zawsze możemy się więc nawracać, nawet w najbardziej ostatniej chwili życia – mówił.

Metropolita warszawski podkreślił, że „w rozważaniu o piekle najważniejsza jest nasza wolność”. – Chrześcijańskie myślenie o piekle nigdy nie zaczyna się od ognia, kary czy sądu, lecz właśnie od wolności. Wolność, czyli możliwość wybierania między dobrem a złem, jest podstawowym darem Boga. (…) Bóg kocha człowieka miłością nieskończoną, ale to od człowieka zależy, czy ten dar przyjmie i nań odpowie – mówił abp Galbas. 

– Właśnie tutaj pojawia się możliwość piekła. Wolny człowiek może realnie powiedzieć Bogu „nie”. Inaczej wolność byłaby pozorna. Piekło nie jest więc miejscem przygotowanym przez Boga dla nieposłusznych, jest raczej straszną możliwością ludzkiej wolności: możliwością odrzucenia Boga i odmowy wejścia w zjednoczenie z Nim – powiedział.

Abp Galbas przywołał metafory piekła, które rozwinęły się w chrześcijaństwie, czyli m.in. piekło i ciemność, ale współcześnie – jak zaznaczył – „lepiej mówić o piekle w oparciu o obrazy odnoszące się do świata relacji”, które lepiej odpowiadają wrażliwości i doświadczeniom człowieka. Zdaniem metropolity warszawskiego „piekło można dziś opisywać jako ostateczną samotność”, związaną z odrzuceniem innych, z długotrwałą nienawiścią i brakiem zaufania. To „nie samotność kogoś, kogo wszyscy opuścili, ale samotność, w której ktoś odrzucił wszystkich, samotność zamkniętą od środka”, mówił abp Galbas. – Taka samotność staje się jego piekielnym cierpieniem – mówił. 

Abp Galbas podkreślił, że „Kościół nie może głosić pewności zbawienia wszystkich ludzi, a jednocześnie zdradą nadziei byłoby, gdybyśmy tego nie pragnęli”. 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.