Abp Gallagher: Stolica Apostolska jest krytycznym sumieniem systemu międzynarodowego
01 stycznia 2026 | 18:00 | SIR, pb | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Ukrinform/East NewsStolica Apostolska jest krytycznym sumieniem systemu międzynarodowego – podkreślił abp Paul Gallagher. W wywiadzie dla włoskiej agencji katolickiej SIR sekretarz ds. relacji z państwami i organizacjami międzynarodowymi w Sekretariacie Stanu dokonał geopolitycznego bilansu u progu roku 2026.
Zaznaczył, że „w okresie zimnej wojny czasami uznawano odstraszanie nuklearne za tymczasowy środek równoważący”, a jednocześnie podejmowano wysiłki, aby działać na rzecz stopniowego rozbrojenia. Podpisano szereg konwencji międzynarodowych mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania broni masowego rażenia, w szczególności broni nuklearnej. „Niestety wysiłki te pozostały niekompletne. Warto zauważyć, że wraz ze spadkiem zaangażowania na rzecz rozbrojenia i pokoju straciliśmy z oczu również walkę z głodem, ubóstwem, przymusową migracją, a także promowanie podstawowych praw osoby ludzkiej” – podkreślił abp Gallagher.
Jednak „prawdziwy pokój nie jest wynikiem samego rozbrojenia, ale opiera się na zaufaniu i pokojowych stosunkach między narodami”. Tylko taki „prawdziwy pokój gwarantuje integralne bezpieczeństwo, którego nie można sprowadzić do kwestii czysto militarnych”. „W obecnym kontekście, w którym panuje pewien «międzynarodowy nieporządek», nie możemy poddać się logice czysto przeciwstawnej, w której istnieje ryzyko zamknięcia relacji między narodami w strachu przed drugim, a zatem w dominacji siły. Nie zapominajmy, że zawsze możliwa, a nawet pożądana jest droga dialogu, dialogu «pokornego i wytrwałego», jak nalega papież Leon XIV, aby przyczynić się do zmiany kursu, odbudować relacje oparte na zaufaniu i dla dobra całej ludzkości” – stwierdził szef watykańskiej dyplomacji.
Jego zdaniem „sytuacja, w której się znajdujemy, jest nie tylko wielobiegunowa, ale również bardzo niestabilna”. „Nie dostrzegamy tu uporządkowanego powrotu do bloków z przeszłości, ale fragmentaryzację, w której sojusze są ruchome, prawo jest często podporządkowane sile, a strach staje się kryterium politycznym. Widzimy to wyraźnie na Ukrainie, na Bliskim Wschodzie, na Morzu Czerwonym, w rejonie Sahelu i w innych częściach świata” – skonstatował brytyjski hierarcha.
Pytany, czy w tej niestabilnej sytuacji Stolica Apostolska może być „wiarygodnym mediatorem”, odpowiedział, że nie jest ona „jednym z aktorów geopolitycznych, ale krytycznym sumieniem systemu międzynarodowego, strażnikiem nocy, który już widzi świt, który przypomina o odpowiedzialności, prawie i centralnym miejscu osoby”. A jej wiarygodność jako mediatora „wynika z jej odmowy uznania wojny za coś normalnego oraz z jej zdolności do silnego zakotwiczenia się w godności zaangażowanych w nią ludzi”.
Odnosząc się do medialnej polaryzacji w sytuacji konfliktów stwierdził, że dziś „język nie tylko opisuje konflikty: często je poprzedza, przygotowuje i podsyca” poprzez „uproszczenia, demonizację przeciwnika, systematyczne sianie strachu i psychozy wojennej”. „Dotyczy to zarówno mediów, jak i komunikacji politycznej. Tworzy się klimat, w którym kompromis jest postrzegany jako słabość, a wróg jest dehumanizowany” – analizował abp Gallagher.
Gdy jednak nie znajdujemy właściwych słów, by mówić o pokoju, on nie nadchodzi. Jest to jedna z podstawowych przeszkód również na płaszczyźnie dyplomatycznej. Dlatego Stolica Apostolska stale „nalega na język, który nie dzieli ani nie podsyca strachu i nienawiści, ale jednoczy i umożliwia wzajemne uznanie, nawet między przeciwnikami”.
Leon XIV: każdy dzień może być dla każdego z nas początkiem nowego życia dzięki hojnej miłości Boga
Pytany o to, jakie kryzys humanitarne pozostają obecnie na marginesie zainteresowania wspólnoty międzynarodowej, sekretarz ds. relacji z państwami i organizacjami międzynarodowymi powiedział, że „największym ryzykiem w 2026 roku jest normalizacja sytuacji kryzysowej”. Wskazał w szczególności na „różne obszary Afryki Subsaharyjskiej, ludność dotkniętą zapomnianymi konfliktami, humanitarne skutki kryzysów klimatycznych, które pogłębiają już istniejące napięcia”. Istnieje też ryzyko, że „nawet niektóre sytuacje na Bliskim Wschodzie będą interpretowane wyłącznie z perspektywy strategicznej, tracąc z pola widzenia wpływ na ludzi”. Gdy bowiem „znacznie wzrastają wydatki na dozbrojenie, zmniejsza się zdolność do dostrzegania ofiar”. „Kiedy bezpieczeństwo jest postrzegane wyłącznie w kategoriach militarnych, to wszystko, co nie pasuje do tej logiki, staje się niewidoczne” – wskazał szef papieskiej dyplomacji.
Wśród pilnych kroków, jakie należy podjąć, wymienił: ochronę cywilów, dostęp do pomocy humanitarnej, wsparcie dla najbardziej narażonych grup ludności, odnowione zaangażowanie w zapobieganie konfliktom i wzmocnienie instytucji ponadnarodowych. „Bez tej zmiany perspektywy istnieje ryzyko, że obojętność stanie się strukturalna. Dotyka to innego niepokojącego aspektu: ogniska otwartego konfliktu z czasem rozmnożyły się i rozprzestrzeniły tak bardzo, że w uwadze opinii publicznej prawie nie ma już miejsca na «mniejsze kryzysy», takie jak ubóstwo, korupcja, dyskryminacja i wyzysk ludzi. To właśnie te kryzysy są coraz bardziej zagrożone zapomnieniem. I tu właśnie Kościół i Stolica Apostolska mogą wiele zdziałać, zwracając na nie uwagę i pracując dla dobra wszystkich” – podkreślił abp Gallagher.
Zwrócił uwagę, że „pokój pochodzi od Boga”, dlatego „usprawiedliwianie przemocy religią obraża Boga Trójjedynego, który jest miłością”. Wyraził przekonanie, że „wychowanie do pokoju oznacza dziś przeciwdziałanie kulturze zamknięcia i sprzeczności, która przenika nie tylko stosunki międzynarodowe, ale także społeczeństwa wewnątrz państw”. Przywołał słowa papieża Leona XIV, który podkreśla „związek między pokojem a spójnością społeczną, przypominając, że nie może być pokoju między narodami, jeśli nie odbudowuje się najpierw zaufania wewnątrz społeczności”.
I choć kończy się Jubileusz, to „zawsze jest czas na pojednanie”. Dlatego konkretnym znakiem na początku 2026 roku „mógłby być wybór weryfikowalnych, niesymbolicznych gestów: ponownego otwarcia przerwanych kanałów dialogu, wspierania wspólnych inicjatyw humanitarnych nawet między krajami będącymi w stanie napięcia, respektowania już podpisanych porozumień, promowania polityk zmniejszających nierówności i wykluczenie”. „Jak przypomniał papież, pokój nie rodzi się z wielkich deklaracji, ale z konkretnych decyzji, które pokazują, że inna droga jest możliwa i wykonalna” – powiedział szef watykańskiej dyplomacji.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

