Drukuj Powrót do artykułu

Abp Hoser: miłosierdzie rodzi się z braków drugiego człowieka

26 czerwca 2016 | 10:36 | luk Ⓒ Ⓟ

Abp Henryk Hoser był w piątek wieczorem kapitanem czerwcowego rejsu ewangelizacyjnego na wodach Wisły w Krakowie. „W uczynkach miłosierdzia chodzi o brak, któremu potrzebujący człowiek nie jest sam w stanie zaradzić. Tu może dopiero interweniować miłosierdzie” – powiedział do zebranych w ramach cyklu pt. „Kerygmat Miłosierdzia na Barce” ordynariusz warszawsko-praski.

Prelegent podkreślił na wstępie, że wierzący nie do końca wiedzą o chodzi w miłosierdziu i że bardzo dużo pomocą w tym względzie są ewangeliczne wersy o uczynkach miłosierdzia, których jest tyle, ile stacji Drogi Krzyżowej.

„Dlaczego? Bo miłosierdzie kosztuje. Kto czyni miłosierdzie, robi to jednocześnie własnym kosztem. Nie kosztem innych. Kto chce być miłosiernym musi to zrobić własnym kosztem” – powiedział. „I nie może to wynikać z jakiegoś obowiązku, ale z tego, że ktoś w głębi jest miłosierny” – dodał.

Hierarcha ocenił, że miłosierdzie nie jest zbyt wysoko notowane we współczesnym świecie – często wręcz traktowane jako objaw słabości. „Trzeba jednak umieć usytuować miłosierdzie w kontekście jego rodzeństwa – sprawiedliwości i miłości. One trzy stanowią bardzo cenną trójcę. Ich wzajemne relacje są niezmiernie ważne w życiu każdej rodziny” – stwierdził.

Zaznaczył, że dzisiejsze pokolenie w sytuacji problemów pokłada często zaufanie w technice i dobrach, a nie w miłosierdziu oraz że nigdy w historii ludzkość nie była tak nieszcześliwa czy depresyjna. „Inny niepokojący wskaźnik to spadek liczby zawieranych małżeństw i wzrost liczby rozwodów” – powiedział.

Duchowny bardzo mocno odniósł się odkrywania i praktykowania miłości miłosiernej właśnie w rodzinie. „Miłość powinna być dobrze rozumiana, zwłaszcza małżeńska, bo ona jest podstawą rodziny. Nie może być spłycana tylko do przeżyć afektywnych” – uznał. Dodał, że miłość w małżeństwie jest przede wszystkim ludzka – angażuje jednocześnie psychikę, uczuciowość i ciało. Zachęcił to tego, by poznawać wnętrze współmałżonka, to, co nie przeminie jak cielesność.

Arcybiskup powiedział, że kryzys w małżeństwie nieraz zaczyna się od skupiania na wadach współmałżonka. „Występowanie zawsze w roli prokuratora wobec małżonka i jednocześnie adwokata wobec siebie do niczego nie prowadzi. Dlatego tak ważne jest, by dobrze poznać człowieka w jego jedności psycho-ficzynej” – mówił.

Jak ocenił dojrzała miłość zawsze powinna ewoluować w kierunku prawdziwej przyjaźni. „Współmałżonek ma być najbliższym przyjacielem na całe życie – to się udaje tym małżeństwom, które postawiły na kolejną istotną cechę małżeństwa – bycie lojalnym i wiernym” – uwypuklił, wskazując, że wierność jest najwrażliwszym barometrem prawdziwości miłości. Przestrzegł przed patrzeniem na wierność jako przeszkodę do wolności – rozumianej niewłaściwie jako możliwość nieograniczonego ciągłego wyboru, często ze zmianą wcześniejszych decyzji.

„Miłość ma być też wyłączna. Nikt nie może 'wejść w buty mojego współmałżonka'. I ta miłość musi być twórcza, czyli płodna. Zawsze dąży, żeby ją ukazać w postaci żywego człowieka, który jest wcieleniem miłości małżeńskiej” – kontynuował.

„Warto zauważyć, że cechą miłosierną w małżeństwie jest cierpliwość. Czasem wymagająca bardzo aktywnej postawy wewnętrznej, by wytrzymać trudne sytuacje” – powiedział ordynariusz warszawsko-praski. Zachęcił do dostrzegania dobra w drugim człowieku, co prowadzi do czynienia dobra w całym życiu oraz przestrzegł przed dopuszczaniem do serca zazdrości, która jest sprzeczna z miłością.

Zaapelował również o uprzejmość w rodzinach. „Pamiętajmy, że pierwszy cel małżeństwa to budowanie wspólnoty osób, która jest nośnikiem człowieka w życiu. A żeby ją zbudować potrzeba wielkiego zaufania do Boga i do drugiego człowieka” – powiedział na zakończenie abp Hoser.

Organizatorami nowej odsłony rejsów ewangelizacyjnych pod hasłem „Kerygmat Miłosierdzia na Barce” są: Krakowska Żegluga Pasażerska, Radio nowohuckie.PL i Fundacja nowohuckie.PL. Honorowy patronat nad spotkaniami objął bp Grzegorz Ryś oraz pallotyńska parafia Matki Bożej Pocieszenia w Krakowie.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.