Drukuj Powrót do artykułu

Abp Jalakh: Liban płaci cenę napięć regionalnych i światowych

14 marca 2026 | 12:32 | Karol Darmoros, Giada Aquilino, Vatican News PL | Bejrut Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Vatican Media

Nie można zamykać oczu na cierpienia Libanu – apeluje abp Michel Jalakh, sekretarz Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich. Hierarcha, pochodzący ze wschodniego Bejrutu, mówi o dramacie cywilów zabitych w izraelskich bombardowaniach, o setkach tysięcy uchodźców oraz o chrześcijanach, którzy mimo zagrożenia pozostają na swojej ziemi, dając świadectwo wiary.

Cena napięć

Arcybiskup podkreśla, że w konflikcie, który dotyka dziś Liban, za decyzjami politycznymi kryją się ludzkie tragedie. „Za decyzjami wszystkich odpowiedzialnych są ludzie, którzy umierają, którzy cierpią; ojcowie i matki tracą dzieci na swoich oczach albo dzieci, które nie znajdują już swoich rodziców” – opisuje libański duchowny.

Hierarcha przypomina, że Kraj Cedrów znajduje się w szczególnym położeniu geograficznym i politycznym, przez co staje się miejscem, gdzie odbijają się napięcia całego regionu.

Ofiary i uchodźcy

Według danych libańskiego ministerstwa zdrowia od 2 marca zginęło ponad 600 osób, a ponad 800 tysięcy zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Abp Jalakh mówi także o niedawnym ataku na nadmorską dzielnicę Ramlet al-Bayda w Bejrucie.

„Niestety doszło do ataku na pokojowych ludzi, którzy są bardziej niż przesiedleni: poszli spać na plaży i tam zostali zabici” – podkreśla abp Jalakh.

Wielu uchodźców nocuje właśnie na plażach i chodnikach, ponieważ miejsca schronienia są już przepełnione. Szkoły, klasztory i uczelnie zostały zamienione w ośrodki pomocy, co – jak zaznacza arcybiskup – „z pewnością paraliżuje całe społeczeństwo i kraj”, który już wcześniej był słaby i targany wewnętrznymi konfliktami.

Świadectwo wiary

Hierarcha przypomina także o tragicznej śmierci maronickiego proboszcza z Qlayaa, ks. Pierre’a El Raii, który zginął podczas izraelskiego ataku.

„Zapłacił życiem za to, że był z ludźmi” – mówi abp Jalakh, podkreślając, że kapłan pozostał przy swojej wspólnocie, zachęcając wiernych do pozostania na ojczystej ziemi.

Chrześcijańskie wioski na południu Libanu sekretarz Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich nazywa „wioskami męczenników”, gdzie – jak mówi – mieszkańcy każdego dnia mają „męczeństwo przed oczami”.

Rola Stolicy Apostolskiej

W obliczu narastającego kryzysu libańskie władze zwróciły się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o wsparcie i ochronę obecności chrześcijan w południowej części kraju. Zdaniem arcybiskupa Watykan może odegrać ważną rolę, szczególnie na płaszczyźnie dyplomatycznej.

„Stolica Apostolska nie ma żadnych interesów osobistych, państwowych, ekonomicznych ani związanych z bronią, ale dąży wyłącznie do dobra człowieka” – podkreśla.

Abp Jalakh przypomina, że Liban potrzebuje trwałego pokoju w całym regionie. „Dopóki nie będzie trwałego pokoju na poziomie regionalnym, Liban będzie nadal cierpiał” – konstatuje hierarcha.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.