Drukuj Powrót do artykułu

Abp Kupny: Kościół nie istnieje po to, by skupiać uwagę na sobie

18 stycznia 2026 | 18:00 | mraj | Wrocław Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Maciej Rajfur

W parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Różańcowej we Wrocławiu-Złotnikach w niedzielę 18 grudnia uroczystej Mszy świętej przewodniczył metropolita wrocławski abp Józef Kupny. W homilii hierarcha zachęcał wiernych do pogłębienia osobistej relacji z Chrystusem, podkreślając, że wiara nie może ograniczać się jedynie do tradycji czy przyzwyczajenia.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że tzw. okres zwykły w liturgii Kościoła nie jest czasem mniej istotnym. To właśnie w tej codzienności – w pracy, rodzinie, obowiązkach i zmaganiach – Bóg pragnie spotykać się z człowiekiem i prowadzić go ku duchowemu wzrostowi.

Punktem wyjścia do rozważań były dobrze znane słowa Jana Chrzciciela: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Metropolita zaznaczył, że ich częste powtarzanie może sprawić, iż przestaną nas poruszać, a tymczasem niosą one niezwykle głębokie przesłanie.

Jan Chrzciciel nie przedstawia Jezusa jako potężnego władcy, wybitnego proroka czy charyzmatycznego nauczyciela. Nazywa Go Barankiem. Bóg objawia się nie w przemocy i sile, ale w pokorze, łagodności i ofierze – mówił abp Kupny.

Jak wyjaśniał, obraz Baranka od samego początku publicznej działalności Jezusa kieruje spojrzenie ku krzyżowi. Chrześcijaństwo nie jest bowiem – jak podkreślił – „religią łatwych odpowiedzi”, lecz wiarą w Boga, który bierze na siebie ciężar grzechu całego świata.

– Nie chodzi jedynie o nasze osobiste winy, ale o całe struktury zła: przemoc, kłamstwo, egoizm, pogardę dla życia – wyliczał hierarcha.

Metropolita zauważył również, że mimo ogromnego postępu cywilizacyjnego współczesny człowiek coraz częściej doświadcza zagubienia, samotności i lęku. Wiele ran świata – jak zaznaczył – nie może zostać uleczonych wyłącznie przez prawo, ekonomię czy rozwój materialny.

– Te rany domagają się dotknięcia przez Boga. I właśnie w to miejsce wchodzi Jezus, Baranek Boży. Nie usuwa problemów jednym gestem, ale bierze je na siebie, przechodząc przez krzyż i śmierć, aby dać nam nowe życie – mówił.

Abp Kupny zatrzymał się przy postaci Jana Chrzciciela, wskazując go jako wzór prawdziwego świadka wiary. Zwrócił uwagę, że Jan – mimo autorytetu i popularności – potrafił usunąć się w cień, aby wskazać na Chrystusa.

– Kościół nie istnieje po to, by skupiać uwagę na sobie, ale po to, by prowadzić do Baranka Bożego. To wymagające pytanie szczególnie dla pasterzy i liderów wspólnot: czy potrafimy wskazywać na Chrystusa, nie szukając własnej chwały? – pytał hierarcha.

Komentując słowa Jana Chrzciciela, że wcześniej nie znał Jezusa, metropolita podkreślił, iż chodzi o poznanie w świetle Ducha Świętego, a nie jedynie o ludzką znajomość.

– Wiara nie jest tylko dziedzictwem kulturowym czy tradycją rodzinną. Można latami być w Kościele, znać katechizm, a mimo to nie znać Jezusa sercem – uwrażliwiał abp Kupny.

Zachęcał do nieustannego nawracania się, pogłębiania modlitwy, korzystania z sakramentów i słuchania słowa Bożego. Bez żywej relacji z Chrystusem – jak zaznaczył – religijność łatwo staje się pustym rytuałem.

Metropolita przypomniał także, że każdy chrześcijanin jest nie tylko odbiorcą łaski, ale również jej świadkiem. W świecie, który coraz częściej żyje tak, jakby Boga nie było, szczególną moc ma świadectwo codziennego, uczciwego życia.

– Czasem więcej ewangelizuje ciche przebaczenie niż głośne deklaracje. Słowa „Oto Baranek Boży” nie są tylko cytatem z Ewangelii, ale zapowiedzią realnej obecności Chrystusa w Eucharystii – mówił.

Na zakończenie abp Kupny zachęcał wiernych, by nie zatrzymywali się na zewnętrznych formach religijności, lecz pozwolili Bogu na prawdziwą przemianę serca.

– Prośmy o odwagę Jana Chrzciciela, odwagę świadka, który potrafi powiedzieć światu: „Oto Baranek Boży” – podsumował metropolita wrocławski.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.