Drukuj Powrót do artykułu

Abp Pizzaballa: jest tylko jeden Ojciec miłujący swe dzieci

23 lutego 2023 | 19:11 | st (KAI) | Jerozolima Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Mazur/cbcew.org.uk

Na początku Wielkiego Postu jesteśmy proszeni o zrewidowanie naszych fundamentów, naszej tożsamości; która, podobnie jak tożsamość Jezusa, nie jest niczym innym jak naszym byciem umiłowanymi dziećmi, ze spojrzeniem naszych serc skierowanym na jedynego Ojca – stwierdza w rozważaniu fragmentu Ewangelii, czytanego w I niedzielę Wielkiego Postu, roku A (Mt 4, 1-11) łaciński patriarcha Jerozolimy, abp Pierbattista Pizzaballa OFM.

Epizod kuszenia Jezusa na pustyni u wszystkich trzech synoptyków jest umieszczony po chrzcie Jezusa w Jordanie. Jezus wychodzi z Jordanu napełniony Duchem Świętym, samym życiem Bożym. I to właśnie ten Duch wyprowadza Go na pustynię (Mt 4, 1), do zwykłego życia, tego życia, które wystawia nas na próbę i żąda od nas ukazania naszej tożsamości, ujawnienia tego, kim jesteśmy.

Tożsamość Jezusa jest właśnie tym, co zostało objawione w Jordanie: bycie umiłowanym Synem, w którym Ojciec ma upodobanie (Mt 3, 17). Dla Niego zatem owo „kim jesteś?” pokrywa się z „czyim jesteś synem? Do kogo należysz?”. Nie przypadkiem więc kusiciel zaczyna właśnie od tego wyrażenia: „Jeśli jesteś synem…” (Mt 4, 3.6).

Pokusa zawsze dotyczy tego podstawowego aspektu życia, zawsze dosięga nas tutaj, w naszej relacji z Ojcem, bo od niej zależy nasze życie. Doświadczając próby widzimy więc właśnie to: czy jesteśmy synami, czy żyjemy jak synowie, czy też nie.

Jezus dobrze wie, że jest Synem i właśnie z tego powodu diabeł kusi Go co do podstaw tej relacji, co do sposobu bycia Synem. Sugeruje Mu inny sposób bycia Synem. Pokusa polega właśnie na tym: jest to subtelna insynuacja, że mogą być różne sposoby bycia Synem, że każdy może wybrać swój, że każdy może wybrać innego ojca niż ten, którego ma. W rzeczywistości jest tylko jeden sposób bycia synem, a Jezus go wybiera, nie ulegając pokusie wymyślenia innego. Jakie alternatywne drogi proponuje diabeł?

Niezależnie od różnorodnych sytuacji, jest tylko jeden alternatywny sposób bycia synem, ten, w którym to nie Syn jest posłuszny Ojcu, lecz to Ojciec powinien być posłuszny Synowi. W pierwszej pokusie chodzi więc o to, że jeśli jestem głodny, to ja decyduję, jak zmienić sytuację, jak nagiąć je do mojej służby. Stworzenie powinno być mi posłuszne, i Ojciec powinien być mi posłuszny. Dla Jezusa tak jednak nie jest: ponieważ tym, co karmi, tym co karmi życie syna jest właśnie każde Słowo, które wychodzi z ust mojego Ojca, i dlatego jestem Mu posłuszny (Mt 4,3-4).

W drugiej pokusie przenosimy się na inną płaszczyznę, ale nadal w tej samej dynamice: wszystko mogę uczynić, na wszystko się poważam, a więc zmuszam Ojca, by mnie ocalił, by przyszedł mi z pomocą. Jednak w pojęciu Jezusa nie mogę czynić wszystkiego, bo zostawiam Ojcu wolność, by kochał mnie tak jak chce. Nie zmuszam Go, aby był mi posłuszny, ale to ja pozostaję w postawie synowskiej (Mt 4,5-7).

Podobnie w przypadku trzeciej pokusy: nie decyduję, którego Boga mam czcić, bo można mieć tylko jednego Ojca (Mt 4, 8-10).

Dziełem diabła, celem pokusy, od samego początku historii świętej, jest zasugerowanie człowiekowi, że istnieje inny Bóg niż ten, który objawił się jako Ojciec: Bóg, który nie jest miłością, który nie daje wszystkiego, któremu nie można w pełni zaufać, i który zmusza nas zatem, abyśmy radzili sobie sami, abyśmy zbawili się sami.

Ta pokusa powróci na krzyżu, jeszcze bardziej dramatycznie i podstępnie. Lecz także i tam Jezus wybierze słuchanie wyłącznie Ojca, zaufanie tylko Ojcu, oddawanie czci tylko jednemu Ojcu.

Staje się więc jasne, że na początku Wielkiego Postu jesteśmy proszeni o zrewidowanie naszych fundamentów, naszej tożsamości; która, podobnie jak tożsamość Jezusa, nie jest niczym innym jak naszym byciem umiłowanymi dziećmi, ze spojrzeniem naszych serc skierowanym na jedynego Ojca.

+Pierbattista Pizzaballa

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.