Drukuj Powrót do artykułu

Abp Szewczuk: Ukraina potrzebuje życiodajnej prawicy Zmartwychwstałego Zbawiciela!

19 kwietnia 2026 | 16:38 | tom | Kijów Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Archiwum UKGK

„Wszyscy przeżywamy tragiczne wydarzenie, które miało miejsce wczoraj w rejonie Hołosijowskim. Zginęło sześć osób na spokojnych ulicach Kijowa. Nie wiemy do końca, co spowodowało to szerzenie grozy śmierci. Jesteśmy narodem dotkniętym traumą, tak bardzo potrzebujemy życiodajnej prawicy Zmartwychwstałego Zbawiciela, która dotknęłaby naszych ran” – powiedział arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk 19 kwietnia, w Niedzielę Apostoła Tomasza.

Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) przewodniczył Boskiej Liturgii w Katedrze Patriarchalnej Zmartwychwstania Pańskiego w Kijowie. Koncelebrowali ją biskup pomocniczy archieparchii kijowskiej Andrij Chimiak oraz duchowni katedry.

Na początku homilii abp Szewczuk wezwał wiernych do uświadomienia sobie, że wiara jest darem Bożym i działaniem Ducha Świętego: „Nikt nie może powiedzieć, że Jezus jest Panem, jeśli nie jest pod działaniem Ducha Świętego. Dzisiaj jesteśmy zaproszeni do przeżycia szczególnej chwili – obecności pośród nas w ciele Jego Kościoła naszego Zmartwychwstałego Zbawiciela”.

Rozważając reakcję człowieka na orędzie Zmartwychwstania, abp Szewczuk zauważył, że po orędziu radości paschalnej nadchodzi czas na osobiste świadectwo wiary: „Zwykle, gdy słyszymy pozdrowienie: `Chrystus zmartwychwstał`, mówimy: `Prawdziwie zmartwychwstał`. To jest odpowiedź człowieka na to, co Pan Bóg mu przedstawia w swoim Zmartwychwstałym Synu. Rozważmy jednak, jaka była reakcja uczniów Chrystusa na tę nowinę”.

Wyjaśniając znaczenie wydarzenia ewangelicznego, podkreślił, że nawet zwątpienie może stać się drogą do wiary: „Dzisiaj Ewangelia mówi nam, jak niewiara zrodziła prawdziwą wiarę. Papież Grzegorz Wielki mówi nam o tej wierze, że niewiara jednego jest dla nas ważniejsza niż wiara wielu. Dzisiejsze spotkanie pokazuje, że Zmartwychwstanie nie było wymysłem apostołów, ponieważ sam fakt tego wydarzenia zaskoczył uczniów. Tylko sam Chrystus mógł przezwyciężyć ich lęk i dać im prawdziwą wiarę”.

Mówiąc o lęku apostołów, abp Szewczuk podkreślił, że nie zniknął on nawet po pierwszych świadectwach Zmartwychwstania: „Ale to nie wyeliminowało lęku uczniów. Tylko sam Chrystus mógł przezwyciężyć ten lęk i dać im wiarę”.

Zwrócił uwagę na liturgiczny wymiar tego spotkania, wyjaśniając gesty Zmartwychwstałego Zbawiciela: „Chrystus przychodzi do zamkniętych drzwi, jakby wchodząc w stan lęku uczniów, którego nawet orędzie od innych ludzi nie mogło przezwyciężyć. Wykonuje gesty, które są pamiątką wczesnochrześcijańskiej Boskiej Liturgii. Kiedy biskup wstępuje na eksponowane miejsce, pierwsze, co mówi, to: „Pokój wszystkim”. Chrystus tchnie na apostołów swoim tchnieniem, przekazuje im swojego Ducha, a wtedy oni Go rozpoznają, a ich smutek rodzi radość”.

Rozważając spotkanie Jezusa z apostołem Tomaszem, zwierzchnik UKGK zwrócił uwagę na głębię tego wydarzenia: „Tomasz myśli, że wkłada palec w rany Jezusa, ale dzieje się coś przeciwnego. Jezus wkłada swoją życiodajną prawą rękę w rany, które nosi Tomasz”. Wyjaśniając stan wewnętrzny apostoła, zauważył, że Tomasz doświadczył głębokiej rany straty: „Nauczyciel, w którego wierzył jako w Mesjasza – oczekiwanego Zbawiciela – został ukrzyżowany na krzyżu i umarł. Nie mógł i nie myślał o spotkaniu Zmartwychwstałego z jednego prostego powodu – prawdziwy Mesjasz nie miał umrzeć. Sam fakt śmierci Tego, którego uznał za Mesjasza, oznaczał, że według żydowskiej nauki był oszustem. Ale jeszcze gorsze było jego ukrzyżowanie. Ten fakt prawdziwie zrujnował wszelkie religijne idee, nadzieje i sposób myślenia apostoła. W historii Izraela było bowiem wielu proroków, których ludzie zabijali, a następnie budowali im groby i oddawali im cześć. Ale nikt, zdaniem Tomasza, nie mógł zbudować i uczcić grobu Jezusa. Został ukrzyżowany. A ukrzyżowanie jest znakiem przekleństwa i odrzucenia. Dlatego możemy sobie tylko wyobrazić, jak zraniony był  Tomasz apostoł”.

Jednocześnie abp Szewczuk podkreślił, że sam Chrystus wychodzi człowiekowi naprzeciw i uzdrawia jego wątpliwości: „Nie chodzi tu o negowanie istnienia Boga, ale o szukanie Go. Każdy, kto wierzy, zawsze wątpi. I dobrze jest wątpić, bo to zwątpienie prowadzi każdego z nas do pełni poznania prawdy. Wyobraźmy sobie, co działo się w duszy, w sumieniu zbolałego, zranionego apostoła, który unikał spotkania z Chrystusem, w chwili, gdy Zmartwychwstały mówi do niego: „Pokój wam!”. Chciałeś dotknąć moich ran, mojego boku – to jest twoje pragnienie. I wtedy dzieje się coś szczególnego. Święty Augustyn wyjaśnia nam to, mówiąc: „Tomasz dotknął człowieczeństwa Chrystusa, ale dotknął Jego Bóstwa. Bo w Zmartwychwstałym Ciele był żywy Bóg”. I wtedy Tomaszu zrodziło się wyznanie wiary całym sercem: `Pan mój i Bóg mój`”.

Abp Szewczuk zwrócił uwagę na znaczenie wydarzenia dla każdego chrześcijanina: „Do nas zwraca się Jezus i mówi: `Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli`”.

Podkreślił również, że droga do Boga jest osobista, ale jednocześnie odbywa się we wspólnocie Kościoła: „To spotkanie miało miejsce we wspólnocie uczniów. Doświadczenie wiary jest bowiem ważne nie tylko dla mnie osobiście, ale dla całego Kościoła. Wzajemnie się wspieramy, uczymy się nawzajem doświadczeniem spotkania ze Zmartwychwstałym i razem budujemy ciało Kościoła Chrystusowego”.

Na zakończenie zwierzchnik UKGK podkreślił, że dziś jesteśmy zaproszeni razem, nawet nie widząc Chrystusa fizycznymi oczami, aby odczuć Jego obecność w naszych sercach. „Jako wspólnota Kościoła trzeciego tysiąclecia prosimy: `Jezu, powiedz nam: `Pokój z Tobą`, bo tylko od Ciebie pochodzi pełnia życia`”.

Liturgia zakończyła się rozdaniem kwaszonego chleba pszenicznego – artosu, zgodnie z tradycją Kościoła, jako widzialnego znaku obecności Zmartwychwstałego Chrystusa pośród Jego wspólnoty. Wyjaśniając znaczenie tego gestu zwierzchnik UKGK zauważył, że to właśnie poprzez takie znaki wierni mogą doświadczyć bliskości Pana: „Abyśmy mogli doświadczyć czegoś podobnego, przekazujemy każdemu z was ten chleb paschalny. Pamiętajcie, że w ubiegłą niedzielę uroczyście go konsekrowaliśmy podczas liturgii paschalnej. Przez cały tydzień był on wśród nas, czciliśmy go, całowaliśmy, a teraz rozdajemy go wszystkim. Może go przyjąć nawet ten, kto z różnych powodów nie mógł przystąpić do Komunii Świętej. Aby nasza odpowiedź Chrystusowi była podobna do tej, którą dał apostoł Tomasz, przyjmując ten chleb: Mówcie: `Pan mój i Bóg mój!` Chrystus zmartwychwstał!”

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.