Drukuj Powrót do artykułu

Andrea Tornielli: chrześcijanie wychodzący na spotkanie, towarzysze podróży tych, którzy są zranieni i samotni

27 września 2026 | 23:02 | Andrea Tornielli, Vatican News PL | Lourdes Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Vatican Media

Słowa Leona XIV we Francji zawierają cenne wskazówki dla całego Kościoła: wspólnoty nie powinny stawać się enklawami, w których chroni się przed współczesnością, lecz powinny żyć w duchu bliskości i współczucia.

W przesłaniach Papieża skierowanych do Kościoła we Francji i w całej Europie przewija się wspólny motyw. Jest to wskazówka dotycząca tego, jaka postawa jest najbardziej właściwa dla chrześcijan żyjących w zsekularyzowanych społeczeństwach, w których wiele zranionych osób poszukuje sensu swojego życia.

W homilii wygłoszonej podczas nieszporów w katedrze Notre Dame Następca Piotra przypomniał, że Kościół jest powołany, by zawsze być „na wyjściu”, właśnie po to, by pozostać wiernym Bogu Wcielenia. Ta cecha powinna powstrzymywać wspólnotę chrześcijańską przed przekształceniem się w enklawę, w chronioną twierdzę, do której można się wycofać, chroniąc się w ten sposób przed czasami, w których żyjemy, ze wszystkimi ich sprzecznościami: jest to pokusa, która ponownie się pojawia, zwłaszcza dziś, kiedy to za jedyną drogę przetrwania uznaje się tworzenie małych wspólnot, złożonych z głęboko przekonanych wierzących, ale faktycznie odseparowanych od świata.

Natomiast, jak powiedział Leon XIV, wspólnota chrześcijańska przypomina raczej starożytną katedrę i staje się przestrzenią gościnności, szacunku, głoszenia Ewangelii oraz sensu oferowanego wszystkim. „Chrystus już puka do drzwi” tych, którzy wydają się odlegli, a my musimy Go odkryć, przyjmując peryferie. Nie jest przypadkiem, że Papież zacytował w homilii adhortację apostolską „Evangelii gaudium” swojego poprzednika Franciszka. Jej echo pojawia się również w tych słowach: „Ubóstwo środków nie stanowi przeszkody dla misji, ponieważ to łaska Boża ułatwia wewnętrzną wolność i prostotę życia, tak aby odzwierciedlały one styl ewangeliczny”. Przesłanie to jasno pokazuje, że do dawania świadectwa ewangelicznego nie są niezbędne potężne struktury i środki, ani strategie marketingowe nowego prozelityzmu.

Istotne wskazówki dotyczące tożsamości świadka wiary naszych czasów zostały przedstawione przez Papieża podczas spotkania z członkami Prowincjalnego Zgromadzenia Synodalnego, katechumenami i nowo ochrzczonymi. Leon XIV wyjaśnił, jak ważne jest przyjmowanie i towarzyszenie tym, którzy mają „bardziej złożone i mniej linearne ścieżki życia”. To właśnie tutaj – wyjaśnił Papież – styl bliskości, współczucia i czułości nabiera pełnego znaczenia, proponując drogi, które szanują czas tych, których spotykamy, „postępując stopniowo, z troską i w braterskim towarzystwie”. Chodzi o przyjęcie stylu „wspólnej wędrówki”, wzajemnie się wzbogacając. Umiejąc dotrzymywać towarzystwa, umiejąc kroczyć w nocy z tymi, którzy poszukują, nie dając się pochłonąć ciemności. Z cierpliwością, z umiejętnością czekania. Tak jak uczyniła to święta Monika wobec swojego syna Augustyna – postawa ta została tak opisana przez kardynała Josepha Ratzingera w 1981 roku – uznając, że „istotnym elementem kształtowania tej przestrzeni życiowej jest pozostawienie jej wolnej”.

Miał też swobodę popełniania błędów. Monika „potrafiła czekać… Cierpiąc, nauczyła się pozwalać mu podążać własną drogą, bez żadnych ograniczeń. Nauczyła się godzić się z tym, że jego droga była zupełnie inna niż ta, którą w wierze wyobrażała sobie dla niego; a mimo to nauczyła się go kochać, stać u jego boku, nie opuszczać go, pozostawiając mu jednak swobodę bycia sobą. Właśnie poprzez tę swoją otwartość w oczekiwaniu, dzięki której pozostawiła mu swobodę stawania się samym sobą – nie narzucając mu wiary, ale po prostu będąc dla niego jako osoba, jako matka – właśnie w ten sposób przekazała mu wiarę”.

W tej zdolności do towarzyszenia odzwierciedlają się słowa, które Papież Leon XIV wypowiedział w homilii podczas Mszy św. na Place de la Concorde: „Nie zatrzymujcie wiary w Jezusa Chrystusa tylko dla siebie, ale pozwólcie jej przepełniać się, aby ugasić pragnienie i napełnić ludzi, których spotykacie. To do was należy niesienie nadziei tam, gdzie panuje zniechęcenie i duchowa jałowość”.

W tej samej homilii, wygłoszonej przed 800 tysiącami osób, biskup Rzymu użył słów, które są przeciwieństwem wszelkiego triumfalizmu czy zemsty, przypominając, że sam Kościół potrzebuje nawrócenia. Aby zaś uleczyć głębokie rany spowodowane niewiernościami i „bolesnymi zagubieniami” popełnionymi w jego łonie, chrześcijanie muszą pokornie poddać się spojrzeniu Boga, uznając swoje błędy. Bo właśnie pokora wynikająca z uznania się za grzeszników jest tym „miejscem”, w którym obfituje łaska i rozbłyskuje światło Ewangelii jako droga dostępna dla wszystkich.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.