Drukuj Powrót do artykułu

Andrea Tornielli o ponownym przemyśleniu papieskiego prymatu w sensie ekumenicznym

14 czerwca 2024 | 00:15 | tom | Watykan Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Michal WARGIN/East News

O ponownym przemyśleniu papieskiego prymatu w sensie ekumenicznym pisze Andrea Tornielli. Redaktor naczelny portalu Vatican News komentuje opublikowany w czwartek przez watykańską Dykasterię ds. Popierania Jedności Chrześcijan dokument „Biskup Rzymu” przyglądając się roli papieża, synodalności i innych Kościołów.

Jest to historia, na którą składa się wspólna droga, wieki jedności, ale także schizmy, wzajemne ekskomuniki, podziały i walki determinowane bardziej polityką niż różnicami teologicznymi. Po prawie dwóch tysiącleciach historii chrześcijaństwa i pomimo starych i nowych kryzysów w różnych wyznaniach, ekumeniczna podróż robi znaczące postępy. Niedawno opublikowany dokument na temat „Biskupa Rzymu” pokazuje, że gotowość i otwartość do dyskusji na temat form sprawowania prymatu Piotrowego wyrażona przez św. Jana Pawła II w 1995 r. nie pozostała na papierze. Dialog rozwijał się dalej, a synodalna ścieżka, którą Kościół katolicki podąża na wszystkich poziomach, jest tego częścią. Rzeczywiście, katolicy na nowo odkrywają i pogłębiają znaczenie synodalności jako konkretnej formy żywej komunii w Kościele, świadomości, która jest już obecna i przeżywana w innych tradycjach chrześcijańskich.

Nie jest już postrzegany jako przeszkoda

Jednocześnie rola biskupa Rzymu i jego prymat nie są już postrzegane przez innych chrześcijan jako przeszkoda lub problem na drodze ekumenicznej: synodalność w rzeczywistości zawsze przewiduje obecność „protos”, prymatu.

Oczywiście prymat św. Piotra, sprawowany przez papieży w drugim tysiącleciu i ogłoszony w szczególności przez Sobór Watykański I (1870), pozostaje nie do przyjęcia dla innych Kościołów. Jednak również w tej kwestii dokument Dykasterii ds. Popierania Jedności Chrześcijan wykazuje znaczący postęp: na przykład w ramach dialogu ekumenicznego zaproponowano rozróżnienie prymatu papieskiego, który sprawuje jurysdykcję nad Kościołem łacińskim (lub Kościołem zachodnim, jak lubią go nazywać Kościoły wschodnie), od prymatu w miłości Kościoła rzymskiego, „pierwszej stolicy”. Prymat „diakonii”, tj. służby, a nie władzy. Prymat jedności sprawowany w synodalności w celu poszukiwania konsensusu wszystkich biskupów.

W pokorze i miłosierdziu

Istnieje zatem forma prymatu św. Piotra, która jest, a przynajmniej może być, do przyjęcia dla innych Kościołów. Jest to to, co ekumeniczny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej opisał kilka lat temu jako prymat sprawowany „w pokorze i miłosierdziu, a nie jako rodzaj narzucenia reszcie kolegium biskupów”, jako „prawdziwe odzwierciedlenie ukrzyżowanej miłości Pana, a nie w sensie ziemskiej władzy”. Konkretny sposób realizacji marzenia sformułowanego przez papieża Jana Pawła II prawie trzydzieści lat temu.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.