Andrychów – chorzy przed cudownym obrazem Matki Bożej Różańcowej, Pani Andrychowskiej
11 lutego 2026 | 16:22 | rk | Andrychów Ⓒ Ⓟ
Pod hasłem „Współczucie Samarytanina: kochać, niosąc cierpienie drugiego człowieka” w parafii św. Macieja w Andrychowie obchodzono 11 lutego 2026 r. Światowy Dzień Chorego. Uroczystej Eucharystii przed cudownym obrazem Matki Bożej Różańcowej, Pani Andrychowskiej, przewodniczył wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej ks. Marek Studenski.
Wszystkich zgromadzonych – chorych, osoby starsze, ich rodziny oraz duszpasterzy – powitał proboszcz parafii św. Macieja ks. Tomasz Bieniek. Podkreślił duchową łączność z biskupem Romanem Pindlem, który w specjalnym słowie do chorych poprosił, aby swoje modlitwy i cierpienia ofiarowali w intencji nowych powołań kapłańskich. „Wasze świadectwo życia może być siłą dla innych” – napisał pasterz diecezji, zachęcając, by przynajmniej raz w tygodniu – na przykład w czwartek – ofiarować modlitwę, Różaniec, koronkę do Bożego Miłosierdzia czy Komunię św. w intencji młodych rozeznających drogę kapłaństwa.
W kazaniu ks. Marek Studenski zwrócił się bezpośrednio do chorych i cierpiących, dziękując im za obecność i świadectwo wiary.
Wikariusz generalny zachęcił, by nie zmarnować cierpienia. – Może się kiedyś okaże, że modlitwa starszej, przykutej do łóżka kobiety przechyliła szalę dziejów i uchroniła świat przed wojną – mówił, nawiązując do słów usłyszanych w dzieciństwie.
Odwołując się do przypowieści o miłosiernym Samarytaninie oraz obrazu Vincenta van Gogha, namalowanego w czasie jego pobytu w szpitalu psychiatrycznym, zauważył, że choroba „ogołaca” człowieka z tego, co nieistotne. – Pudło jest puste. To, co wydawało się skarbem, przestaje mieć znaczenie. Zostaje Bóg – tłumaczył.
Kaznodzieja podziękował wszystkim, którzy przyprowadzili chorych do kościoła, nazywając ich współczesnymi samarytanami. Wspomniał również osobiste świadectwo swojego ojca, który przez lata opiekował się ciężko chorą żoną. – Bycie samarytaninem to miłość, ale i poświęcenie – zauważył.
Opowiedział także o katechetce z diecezji, która mimo podeszłego wieku i ograniczeń zdrowotnych dzwoniła regularnie do kilkudziesięciu chorych, prosząc ich o modlitwę i dodając im otuchy. – Jeśli ktoś chce, zawsze może być samarytaninem – podkreślił.
Ważnym elementem uroczystości było udzielenie sakramentu namaszczenia chorych. Ks. Studenski zachęcał, by nie traktować go jako zapowiedzi śmierci. – To sakrament umocnienia. Bóg niech cię wspomoże łaską Ducha Świętego i łaskawie podźwignie – przypomniał słowa obrzędu.
Po Eucharystii sprawowano nabożeństwo lourdzkie, a następnie odbyła się wspólna agapa przygotowana przez parafian. Osoby, które nie mogły przybyć do kościoła, łączyły się duchowo poprzez transmisję Radia „Anioł Beskidów”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


