Antysemityzm w deklaracji wiary Bractwa św. Piusa X
19 maja 2026 | 17:42 | st | Fryburg Bryzgowijski Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican MediaBractwo Kapłańskie św. Piusa X wierząc, że w Jezusie Chrystusie Stare Przymierze zostało zniesione, wpada w pułapkę marcjonitów – stwierdza na łamach magazynu Communio.de dr Bernard Mallmann z Katedry Dogmatyki i Historii Dogmatyki Wydziału Teologii Katolickiej Uniwersytetu Wiedeńskiego. Poniżej publikujemy polskie tłumaczenie jego analizy.
Teologia i Kościół
Stosunki między papieżami posoborowymi a Bractwem Kapłańskim św. Piusa X nie są łatwe. Walka obu stron o uniknięcie ostatecznej schizmy i umożliwienie zwolennikom arcybiskupa Marcela Lefebvre’a znalezienia miejsca w Kościele katolickim nie przyniosła jak dotychczas rozwiązania. Różnice w ocenie Soboru Watykańskiego II i posoborowej drogi Kościoła wydają się zbyt głębokie.
Sytuacja zaostrzyła się, gdy 2 lutego 2026 r. przełożony Bractwa, ks. Davide Pagliarani, ogłosił, że 1 lipca 2026 r. zamierza dokonać święceń biskupich pomimo braku mandatu papieskiego. Rada Generalna Bractwa św. Piusa X odrzuciła propozycję rozmów ze strony Stolicy Apostolskiej, przedstawioną przez prefekta Dykasterii ds. Nauki Wiary, kard. Víctora Manuela Fernándeza.
Jeśli Bractwo Kapłańskie przeprowadzi latem planowane święcenia, to – jak stwierdziła 13 maja 2026 r. Dykasterii ds. Nauki Wiary – będzie to akt schizmatycki, pociągający za sobą ekskomunikę. Już dzień później okazało się, że pismo kard. Fernándeza nie pozostało bez odpowiedzi.
W uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, 14 maja, ks. Davide Pagliarani zwrócił się do papieża Leona XIV z Deklaracją Wiary Katolickiej, w której wskazał, co zdaniem Bractwa zniszczyło dzisiejszy Kościół. Jednocześnie ks. Pagliarani prosi papieża o umocnienie i pouczenie członków Bractwa w ich wierze i zasadach. Czy jest to oferta gotowości do nauki po dziesięcioleciach sporu?
Nie po raz pierwszy przełożony Bractwa św. Piusa X przeciwstawia wyznaniu wiary Kościoła własną deklarację wiary. W 1974 r. arcybiskup Lefebvre w skondensowanej formie wyraził swoje wątpliwości co do Soboru Watykańskiego II i nauczania rzymskiego, które jego zdaniem były sprzeczne z tradycją Kościoła.
To, co przedstawiono w Deklaracji Wiary Katolickiej, nie jest podstawą do dyskusji, lecz wyrazem własnej tożsamości wyznaniowej.
Wraz z tą deklaracją obecny przełożony, podobnie jak założyciel, twierdzi, że w Bractwie podtrzymywana jest tradycja „tego, w co wszędzie, zawsze i wszyscy wierzą” (por. Wincenty z Lerynu, Commonitorium primum 2,5). To, co przedstawiono w Deklaracji Wiary Katolickiej, nie jest podstawą do dyskusji, lecz wyrazem własnej tożsamości wyznaniowej.
Wykluczający ton
Podobnie jak abp Lefebvre, ks. Pagliarani w swojej Deklaracji Wiary Katolickiej określa stanowisko i wyznacza granice, których Bractwo nie może przekroczyć. Nie można nie dostrzec wykluczającego tonu oraz roszczenia sobie charakteru absolutnego wobec innych wyznań i religii. Nie tylko wyjaśniono swoje stanowisko, lecz wręcz oskarża się Rzym o wyzbycie się podstawowych prawd wiary.
Przy tym oskarżenie przeciwko Kościołowi rzymskokatolickiemu, w którym przytacza się typowe tematy wolności religijnej, liturgii, ekumenizmu oraz moralności seksualnej, poprzedza pogląd wysoce problematyczny z teologicznego punktu widzenia. Ks. Davide Pagliarani wyjaśnia, że Jezus Chrystus „ostatecznie unieważnił Stare Przymierze” oraz „swoją krwią ustanowił Nowe i Wieczne Przymierze, a Stare zniósł”.
Takie stwierdzenia o uchyleniu Starego Przymierza wymierzone są w korzenie wiary chrześcijańskiej, która ma swoje podstawy w wierze ojców: Abrahama, Izaaka i Jakuba.
To czysty antysemityzm! Poza tym przeważająca część Pisma Świętego nie mówi o tym, że Przymierze dane przez Boga zostało w jakiś sposób i w jakimś momencie unieważnione przez Boga; nawet fragment Hbr 9,17, który mówi o śmierci tego, który sporządził testament, można zrozumieć w kontekście poglądu Bractwa św. Piusa na unieważnienie Starego Przymierza tylko wtedy, gdy myśl ta zostanie wyrwana z kontekstu i odczytana bez uwzględnienia tradycji eucharystycznej, która stanowi tło teologii Listu do Hebrajczyków.
Takie stwierdzenia o zniesieniu Starego Przymierza podważają korzenie wiary chrześcijańskiej, która ma swoje źródło w wierze ojców: Abrahama, Izaaka i Jakuba. Oczywiście, kościelne wyznanie wiary nie odnosi się bezpośrednio do Starego Przymierza, co można uważać za lukę w historii zbawienia. Jednak Kościół jest przekonany, że Syn Boży narodził się z Marii, Virgo israelitica (por. Augustyn, Contra Faustum 16,21), a Duch Święty przemawiał przez proroków Starego Testamentu.
Marcjonizm
Powszechnie wiadomo, że Bractwo św. Piusa X postrzega deklarację Soboru Watykańskiego II dotyczącą stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich Nostra aetate jako podstawową wadę współczesnego Kościoła. Takie polemiczne wypowiedzi dodatkowo obciążają Magna Charta dialogu judeochrześcijańskiego. Zaprzecza to niepodważalnemu przekonaniu, że Kościół czuje się „duchowo związany” z ludem Starego Przymierza i wraz z nim czci Boga, który jest Bogiem Jezusa Chrystusa.
Przekonaniem, że w Jezusie Chrystusie Stare Przymierze zostało zniesione, Bractwo św. Piusa popada w pułapkę marcjonitów. Marcjon z Synope w II wieku poszukiwał czystej Ewangelii Jezusa i stworzył kanon jedenastu pism Nowego Testamentu. Odrzucił pisma Biblii Izraela jako wyraz obcego Boga Stwórcy. Jezus miał być zwiastunem dobrego i zbawczego Boga.
Gdy Stare Przymierze i wiara Izraela zostają uznane za zniesione i zakończone, jednocześnie podważa się wiarę w jedyność i powszechność zbawienia Jezusa Chrystusa.
Właśnie z powodu tego rozdzielenia Starego i Nowego Przymierza Ireneusz z Lyonu nazywa Marcjona arcyheretykiem (por. Adversus haereses, III, 3,4). Antymarcjonistyczny kierunek obrany przez Kościół pierwszych wieków, polegający na przypisaniu pismom Starego Przymierza takiej samej normatywności i kanoniczności, jak pismom Nowego Przymierza, należy do dziś do najważniejszych decyzji w samoświadomości Kościoła.
Jeśli Stare Przymierze i wiara Izraela zostaną uznane za unieważnione i zakończone, narusza to jednocześnie wiarę w wyłączność i powszechność zbawienia w Jezusie Chrystusie. Jezus jako Chrystus nie jest pośrednikiem zbawienia, ponieważ stoi w opozycji do narodu izraelskiego. Przeciwnie jest objawicielem i pośrednikiem zbawienia, ponieważ pochodzi z narodu izraelskiego, od niego nauczył się modlić i nazywać Boga swoim Ojcem.
Apostołowie odwołują się do semantycznej i teologicznej treści Starego Przymierza, aby zinterpretować wydarzenie zbawcze śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa oraz głosić je światu. Bez Starego Przymierza nie można wierzyć w Jezusa Chrystusa. Wiara bez Starego Przymierza jest wiarą okaleczoną, katolickością pozbawioną korzeni.
Cel czy koniec?
Deklaracja Wiary Katolickiej ks. Pagliaraniego rozważa relację między obietnicą a jej unieważnieniem. W pewnym miejscu przełożony Bractwa porusza temat Dekalogu, który zawiera wiążące prawo moralne, dopełnione w Kazaniu na Górze.
Jak jednak należy rozumieć relację między obietnicą a jej spełnieniem? Czy tak, jak twierdzą teologowie Bractwa św. Piusa X, że wypełnienie unieważnia obietnicę? A co w takim razie z obietnicą orędzia Jezusa i Nowego Przymierza, które zmierzają ku wypełnieniu eschatologicznemu? Czy wraz z powtórnym przyjściem Chrystusa Nowe Przymierze również zostanie zniesione?
Jezus Chrystus jest celem i centrum historii – tak głosi wyznanie wiary chrześcijańskiej. Nie jest On jednak końcem Prawa, który coś zamyka i unieważnia, lecz jest celem Prawa (Rz 10,4). Cel wyróżnia się tym, że nie pokonuje drogi do niego, ale jest przez nią określany. Tak więc Stare Przymierze zmierza do Nowego, które teraz staje się doświadczalne w osobie Jezusa Chrystusa. Jest to jedna historia zbawienia, w której Bóg objawia się poprzez swojego Syna. W tej historii najpierw Bóg przemówił do ludu Starego Przymierza. To słowo trwa.
Przymierze, które nie zostało unieważnione
Bractwo św. Piusa X i jego zwolennicy odprawiają liturgię według mszału Piusa V, który zgodnie z deklaracją jest „najwyższym, autentycznym i doskonałym wyrazem wiary”. W tym porządku liturgicznym znajduje się święto, które nie mogłoby piękniej wyrazić związku między Starym a Nowym Testamentem. W oktawie Bożego Narodzenia liturgia według starego kalendarza obchodzi święto Obrzezania Pańskiego, które niestety zostało porzucone podczas reformy liturgicznej. Rodzice Jezusa przynoszą swoje nowo narodzone dziecko do świątyni, a Syn Boży otrzymuje znak wyznania wiary Żydów. Obrzezanie nie jest tylko jakimś zewnętrznym symbolem, jest to „sakrament Starego Przymierza”, który wprowadza tego, kto je przyjmuje, w trwałe i nieodwołalne przymierze z Bogiem.
W Jezusie Chrystusie i w Jego krwi Stare Przymierze nie zostało zniesione. Z chrześcijańskiego punktu widzenia Stare i Nowe Przymierze należą zatem do siebie i wzajemnie się warunkują. Wypowiedzi zawarte w Deklaracji Wiary Katolickiej są publicznym wyrazem antysemityzmu i już z tego powodu nie są katolickie. Kościół katolicki musi wystrzegać się takich poglądów.
Jeśli Bractwo św. Piusa nie ma innego pragnienia niż „żyć w wierze rzymskokatolickiej i być w niej umacniane”, to może spokojnie traktować poważnie to, co katolickie, a więc to, co ogarnia wszystko: katolicyzm szanuje bardziej, niż może to wykluczająco rościć sobie prawo wspomniana deklaracja wiary, podstawowe przekonanie Kościoła, które jest przeciwne marcjonizmowi. Trwała ważność Starego Przymierza została nadana przez Boga w Jezusie Chrystusie, co do tego nie ma wątpliwości.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

