Apostolstwo Ludzi Morza wzywa do pomocy marynarzom w Cieśninie Ormuz
29 kwietnia 2026 | 13:50 | o. jj | Waszyngton Ⓒ Ⓟ
Fot. WikipediaW obliczu konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem wokół Cieśniny Ormuz, liderzy katolickiego duszpasterstwa ludzi morza wzywają do modlitwy i wsparcia dla tysięcy osób uwięzionych na morzu. „Zorganizowaliśmy modlitwy wstawiennicze, a wielu naszych kapelanów stara się nawiązać kontakt, aby zobaczyć, w jaki sposób możemypomóc i ulżyć ich sytuacji” – powiedziała katolickiej platformie OSV, s. Joanna Okerke, krajowa dyrektor „Stella Maris” (Gwiazdy Morza) w USA, katolickiego Apostolstwa Ludzi Morza.
Apostolstwo Ludzi Morza, ma swoje początki w Szkocji lat 20. XX wieku i było wspierane przez wielu papieży, w tym św. Jana Pawła II, który w 1997 roku zaktualizował normy jego działalności, a ostatnio także przez papieża Leona XIV. Podlega ono watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. W Stanach Zjednoczonych biskupem odpowiedzialnym za Stella Maris jest biskup pomocniczy Seattle, Frank Schuster.
Szacuje się, że około 20 000 marynarzy utknęło obecnie w Zatoce Perskiej – podała Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO), agencja ONZ odpowiedzialna za bezpieczeństwo i ochronę żeglugi. Sekretarz generalny IMO Arsenio Dominguez określił ich sytuację jako „straszną”, zwracając uwagę na problemy psychiczne i ogromne zmęczenie, jakiego doświadczają niewinni ludzie. Podkreślił jednak wdzięczność wobec państw regionu, które mimo trudności nadal zapewniają podstawowe dostawy. Ostrzegł jednocześnie, że im dłużej konflikt trwa, tym bardziej sytuacja na morzu przeradza się w kryzys.
„Wiara nie musi być sztandarem – może być fundamentem”. Duszpasterz Parlamentarzystów o Łukaszu Litewce
Iran oficjalnie zamknął Cieśninę Ormuz 4 marca, kilka dni po wspólnych atakach USA i Izraela z 28 lutego, w których zginęło kilku wysokich rangą irańskich przywódców, w tym ajatollah Ali Chamenei. Mimo zawieszenia broni zarówno Iran, jak i Stany Zjednoczone nadal blokują cieśninę. Sekretarz obrony USA Pete Hegseth zapowiedział, że blokada potrwa „tak długo, jak będzie to konieczne”. W marcu zginęło co najmniej siedmiu marynarzy w wyniku ataków na statki. Dominguez nazwał blokadę „nie do przyjęcia i nie do utrzymania”.
Na początku konfliktu hiszpański biskup Luis Quinteiro Fiuza, od 2025 r. pełniący obowiązki przewodniczącego Apostolstwa Ludzi Morza przy Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, wyraził głębokie zaniepokojenie sytuacją i jej wpływem na marynarzy. Podkreślono, że są to mężczyźni i kobiety, którzy nie biorą udziału w konflikcie, a swoją pracą utrzymują rodziny i wspierają handel światowy. Mimo to znajdują się dziś w sytuacji strachu, niepewności i realnego zagrożenia. Wezwano do modlitwy za ich bezpieczeństwo oraz za rodziny, które z niepokojem czekają na nich w domach. S. Joanna Okerke zaznaczyła, że sytuacja ta dotyka wielu ludzi i prowadzi do rozpadu rodzin. Doreen Badeaux z Apostolstwa Morza w USA wskazała na ogromny stres w jakim żyją marynarze.
Ks. Paul Makar, ukraiński kapłan i były oficer marynarki, podkreślił potrzebę zapewnienia im choć minimalnej pomocy. Wyjaśnił, że ponad 80 proc. światowego handlu odbywa się drogą morską, a praca marynarzy wiąże się z wielomiesięcznymi rejsami i bardzo ciężkimi warunkami – często pracują nawet 24–36 godzin bez przerwy. Do problemów należą także sztormy, piractwo, kwestie bezpieczeństwa oraz zjawisko porzucania statków przez właścicieli. W 2025 roku dotknęło ono rekordową liczbę, ponad 6000 marynarzy. Obecnie wielu z nich martwi się o podstawowe potrzeby: jedzenie, paliwo czy klimatyzację na statkach. Ks. Makar wezwał do modlitwy za wszystkich dotkniętych ciężką sytuacją, podkreślając, że zawód marynarza od zawsze był bardzo niebezpieczny, a duszpasterstwo Stella Maris stara się przypominać im, że nie są sami.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

