Drukuj Powrót do artykułu

Arcybiskup Waszyngtonu: Jezus płacze nad cierpieniem migrantów

28 września 2026 | 19:53 | tom | Waszyngton Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Wikipedia

Arcybiskup Waszyngtonu, kardynał Robert McElroy, w przejmujących słowach wezwał Amerykanów do działania na rzecz zmiany polityki imigracyjnej. „Jako naród nie możemy dłużej bezczynnie się przyglądać” – powiedział w kazaniu wygłoszonym w niedzielę w waszyngtońskiej Katedrze św. Mateusza Apostoła z okazji Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy.

„Jezus płacze w całym naszym kraju nad dziećmi, które aresztowano, wywieziono do odległych ośrodków o fatalnych warunkach bytowych i rozdzielono z rodzinami” – stwierdził kard. McElroy. Wezwał wiernych do refleksji, dostrzeżenia krzywdy wyrządzanej w ich imieniu oraz do walki z nią: „Musimy próbować skłonić naszych przedstawicieli politycznych do zaprzestania tolerowania tego zła albo ich zastąpić”.

Zdaniem arcybiskupa Waszyngtonu stawką jest „dusza narodu”. W obliczu rozdzielania rodzin, lęku osób nieposiadających dokumentów oraz cierpienia dzieci konieczne jest wspólne działanie: „Albowiem Jezus płacze i będzie płakał tak długo, aż zatrzymamy się przy drodze, podniesiemy ofiarę, obejmiemy ją i uczynimy jej ból własnym”. W ciągu ostatnich 18 miesięcy miejsce moralnej tradycji USA zajęły nieufność, podziały, okrucieństwo i przemoc. „Od półtora roku mieszkańcy Stanów Zjednoczonych są świadkami cierpienia osób bez dokumentów żyjących pośród nas – cierpienia, które jest celowo i strategicznie podsycane przez nasz rząd” – powiedział amerykański purpurat.

Deportuje się nie tylko przestępców

Początkowo działania urzędu imigracyjnego ICE były tolerowane, ponieważ twierdzono, że dotyczą one jedynie przestępców. „Jednak potem byliśmy świadkami masowych, prowadzonych na oślep obław na pracowników rolnych oraz akcji na parkingach sklepów Home Depot, w domach opieki i szkołach; zrozumieliśmy wówczas, że to wojna przeciwko każdemu imigrantowi bez dokumentów w naszym kraju, w tym także tym, którzy mieszkali tu od dziesięcioleci i wnieśli ogromny wkład w gospodarkę oraz kulturę naszego narodu” – stwierdził kard. McElroy.

Hierarcha uznał za bezpodstawne twierdzenie rządu, jakoby imigranci byli wydalani z powodu złamania prawa przy wjeździe do USA: „Ponad milion imigrantów, którzy przybyli do Stanów Zjednoczonych, by ubiegać się o azyl lub uzyskać status uchodźcy w ramach programu TPS, zostało tu legalnie przyjętych, ponieważ powrót do ojczyzny wiązałby się dla nich z zagrożeniem”. Tymczasem rząd zdecydował o deportacji tych zagrożonych osób i odesłaniu ich z powrotem w niebezpieczne warunki panujące w ich krajach pochodzenia. „Ci uchodźcy nigdy nie złamali żadnego prawa. Są deportowani, ponieważ istnieje powszechne dążenie do wykluczenia imigrantów ze społeczeństwa amerykańskiego. Są deportowani, ponieważ w naszym kraju znów szerzy się nietolerancja, która tak często kładła się cieniem na historii imigracji w USA” – powiedział kard. McElroy.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.