Drukuj Powrót do artykułu

Australia: Tasmańczyk, który okrążył Ziemię, dzieli się z innymi swą wiarą

08 grudnia 2009 | 15:05 | rk / kw Ⓒ Ⓟ

Sam Clear, 30-letni mieszkaniec Tasmanii, który w ubiegłym ukończył swą podróż dookoła świata na piechotę, dzieli się swym duchowym doświadczaniem z mieszkańcami Antypodów.

Intencją 18-miesięcznej pielgrzymki mężczyzny było promowanie jedności wśród przedstawicieli różnych wyznań i religii, oraz zachęcania do modlitwy.

Clear, z zawodu inżynier, działa w młodzieżowym ruchu misyjnym Drużyna Misji Młodzieży, promującym wiarę wśród młodych Australijczyków.

Mężczyzna przemierzył 15 300 kilometrów, odwiedzając różne zakątki globu i doświadczając wielu niezwykłych przygód na swej drodze. W Meksyku spał obok skorpionów, w Panamie natknął się na tarantulę, a w Teksasie spotkał się z grzechotnikiem. Jednak najniebezpieczniejsze okazywały się kontakty z ludźmi. W Wenezueli był ofiarą napadu z bronią w ręku, zaś w Kostaryce okradziono go z pieniędzy, sprzętu wideo i ubrań, w USA aresztowano, w Rosji został mocno poturbowany.

Rok temu świadectwo swej wiary Sam przedstawił publicznie podczas Światowego Dnia Młodzieży w Sydney. Teraz podczas spotkań z Australijczykami podkreśla, że choć z Kościoła katolickiego odeszło wielu ludzi, teraz coś się zaczyna zmieniać pod tym względem.

„Wielu młodych ludzi widziało jak ich rodzice odchodzą od Kościoła, ale oni sami wciąż poszukują sensu życia. Jest coraz więcej młodych ludzi przychodzących do Kościoła bez względu na rodziców” – mówił niedawno niekonwencjonalny misjonarz podczas spotkania w St Johns College w australijskim Darwin.

Samuel Clear podczas okrążania planety był także w Polsce. W marcu 2008 roku maszerował m.in. przez Andrychów, Żywiec, Węgierską Górkę i Zwardoń. Stąd przez Słowację poszedł w kierunku Rzymu. Jak wspominał, w Polsce najbardziej obawiał się szybko jeżdżących kierowców. Zrobiły na nim także wrażenie przydrożne krzyże po ofiarach wypadków.

Sam obecnie znowu odwiedza USA. Tym razem po to, by oświadczyć się swej dziewczynie.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.