Drukuj Powrót do artykułu

Avvenire: Dlaczego nie idą na „Katyń”?

09 marca 2009 | 10:40 | ml/maz Ⓒ Ⓟ

Dlaczego Włosi nie idą do kina na „Katyń” Andrzeja Wajdy? Zapytał o to publicysta dziennika włoskich biskupów Luigi Geninazzi.

„Katyń” dotarł wreszcie do Włoch, ale „tylko nielicznym szczęściarzom udało się go zobaczyć”, wyświetlany jest bowiem w niewielu kinach, „dwunastu na całe Włochy”. „Jak to możliwe, by podobne arcydzieło nie znalazło dla siebie miejsca poza wąskimi kręgami czy klubami filmowymi? Wina na pewno nie leży po stronie dystrybutora 'Movimento Film', którego szef Mario Mazzarotto przyznaje ze smutkiem, że przygotowano więcej kopii włoskiej wersji 'Katynia', aniżeli te, które są obecnie na ekranie, ma się jednak wrażenie, że robi się wszystko, aby go zbojkotować. Cenzurowany i spowity kłamstwem reżimu przez ponad pół wieku, Katyń był nazwą, którą trudno było wymówić na głos także u nas. Zaraz po wojnie byli tacy, których poddano prawdziwemu moralnemu linczowi ze strony partii komunistycznej Togliattiego za ujawnienie mordu noszącego sowieckie znamię. Chcemy wierzyć, że okres niepokojącej zmowy milczenia odszedł już na zawsze do archiwum. Jak zatem wytłumaczyć to bezmyślne zamknięcie naszych sal kinowych?” – czytamy w artykule włoskiego publicysty.

Geninazzi podkreśla, że nie wynika to z braku zainteresowania widzów, ponieważ, jak pisze, „przedwczoraj w Mediolanie ludzie stali na drugim (i ostatnim!) seansie filmu Wajdy, a setki osób, które niepotrzebnie stały przed kasą, powróciły do domu nie zobaczywszy go”. Tymczasem, dodaje włoski publicysta, „Katyń to film, który należałoby wyświetlać we wszystkich szkołach, jako wkład do odzyskania tej 'historycznej pamięci', o której politycy i wychowawcy mówią zawsze z taką emfazą. We Włoszech natomiast jest relegowany, ignorowany i subtelnie bojkotowany. Jest się czego wstydzić: po Sowietach udało nam się ponownie ocenzurować Katyń” – kończy swe uwagi Luigi Geninazzi.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.