Drukuj Powrót do artykułu

Bejrut dziękuje papieżowi za miłość do Libanu

06 września 2020 | 09:12 | Krzysztof Ołdakowski SJ (KAI/Vaticannews) / hsz | Bejrut Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. -/AFP/East News

Proboszcz katedry maronickiej św. Jerzego w Bejrucie o. Jad Chlouk podziękował Franciszkowi za inicjatywę ogłoszenia przez niego 4 września dniem modlitwy i postu w intencji Libanu. Powitał on w drzwiach świątyni sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolina, który jako wysłannik papieża przekazał wyrazy bliskości i współczucia ludności, cierpiącej z powodu korupcji, nienawiści i przemocy.

Duchowny nawiązał do słów Ojca Świętego, który 3 bm., na zakończenie audiencji środowej powiedział: „Liban potrzebuje świata, ale również świat potrzebuje jedynego w swoim rodzaju doświadczenia pluralizmu, którym jest Liban”. Kapłan zaznaczył, że sytuacja w jego kraju jest poważna. Młodzi, szczególnie chrześcijanie, nie chcą tutaj dłużej zostać. W ostatnich latach wielu chrześcijan opuściło Irak i Syrię. W Jordanii pozostało 3 proc. chrześcijan, a w Palestynie zaledwie 1 proc. I będzie ich coraz mniej: oto wielkie niebezpieczeństwo dla całego Bliskiego Wschodu. Jedynym ratunkiem jest libański model pokojowego współistnienia, który szanuje ludzką godność: świat musi o tym wiedzieć i to ocalić – podkreślił proboszcz stołecznej katedry maronickiej.

„Tylko modlitwa i post mogą otworzyć nową perspektywę, jak powiedział Jezus. Wzywamy ponadto wspólnotę międzynarodową do oszczędzenia Libanowi wielu napięć, do nierozgrywania wojny między różnymi krajami na naszej ziemi, abyśmy rzeczywiście mogli żyć w pokoju“ – powiedział w Radiu Watykańskim o. Chlouk.

Wskazał, że młodzi chrześcijanie nie chcą dłużej doświadczać przemocy oraz niepewności politycznej, ekonomicznej i społecznej, z którą kraj zmaga się cyklicznie co dziesięć, piętnaście lat. „Oni pragną pokoju i stabilności, a niestabilność wolą obserwować z zagranicy. W przeszłości mogliśmy ich przekonywać do pozostania mówiąc: «zostańcie, wszystko przejdzie», ale teraz wraz z nasileniem się kryzysu nie możemy nic powiedzieć” – wyznał rozmówca rozgłośni papieskiej.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.