Drukuj Powrót do artykułu

Bielsko-Biała: debiutanci i doświadczeni pątnicy o drodze na Jasną Górę

06 sierpnia 2026 | 14:46 | rk | Bielsko-Biała Ⓒ Ⓟ

Dla jednych to pierwsza piesza pielgrzymka i wielka niewiadoma, dla innych – coroczny sposób dziękowania Bogu za otrzymane łaski. Wśród uczestników 35. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bielsko-Żywieckiej na Jasną Górę nie brakuje zarówno debiutantów, jak i osób mających za sobą tysiące kilometrów na pielgrzymich szlakach. Łączy ich jedno – przekonanie, że warto wyruszyć.

Karolina z Ustronia przyznaje, że decyzję o wyjściu podjęła już rok temu. Zainspirował ją mąż, który po raz pierwszy pielgrzymował w ubiegłym roku. – Kiedy wrócił, jeszcze przez tydzień żył pielgrzymką, opowiadał o niej i pokazywał zdjęcia. To mnie przekonało, że też chcę tego doświadczyć – mówi.

Na pielgrzymkę wyruszyła wraz z 12-letnią córką. Towarzyszy im również Asia, siostra. – Siostra mnie namówiła, a córka właściwie nie miała wyboru – śmieje się uczestniczka pielgrzymki.

Obie kobiety należą do Róż Różańcowych i na co dzień modlą się w papieskich intencjach. Na Jasną Górę niosą także swoje osobiste prośby. – To dla nas pierwsza pielgrzymka. Nie boimy się ani pogody, ani odcisków. Najważniejsze jest dobre nastawienie – podkreślają.

Dwunastoletnia uczestniczka z uśmiechem dodaje, że bardziej od niej upałów obawia się mama.

Pątniczki idą w grupie św. Jana Pawła II. – Idziemy w nieznane, ale właśnie to jest piękne. To przygoda i nowe doświadczenie – mówią zgodnie.

Przewodnik jednej z grup ks. Adam Wandzel zauważa, że najważniejszą zmianą, jaką obserwuje z roku na rok, jest wzrastająca liczba pielgrzymów. – Najważniejsze, żeby pielgrzymów było coraz więcej. Bogu dzięki widzimy, że z roku na rok ich przybywa i to jest bardzo dobra zmiana – podkreśla.

Duszpasterz przyznaje, że jego wyposażenie pielgrzyma niewiele różni się od ekwipunku pozostałych uczestników. – Sutanna, kapelusz chroniący przed słońcem i dużo wody. Właściwie tylko sutanna odróżnia mnie od innych pielgrzymów – mówi.

Zapowiada także, że podczas tegorocznej pielgrzymki uczestnicy nauczą się nowych pieśni, przygotowanych przez siostrę zakonną idącą po raz pierwszy z grupą.

Na pytanie, czego mu życzyć na czas pielgrzymki, odpowiada bez wahania: – Dobrych pielgrzymów – uśmiechniętych, nienarzekających i wdzięcznych. Chciałbym, żeby ta pielgrzymka była dla nas wszystkich szkołą wdzięczności.

Wśród uczestników jest również Jacek Wójt z Łyskorni koło Wielunia, który po raz pierwszy idzie z pielgrzymką diecezji bielsko-żywieckiej, choć samo pielgrzymowanie towarzyszy mu niemal całe życie.

– Pierwszy raz na pieszą pielgrzymkę zabrała mnie babcia, gdy miałem 14 lat i mieszkałem jeszcze w Łodzi. Od tamtej pory pielgrzymowanie stało się częścią mojego życia – opowiada.

Na swoim koncie ma udział w licznych pielgrzymkach w Polsce i za granicą. Największym wyzwaniem była samotna piesza wyprawa z rodzinnego domu w Łodzi do Rzymu. – To było 1460 kilometrów, które przeszedłem w 46 dni – od progu domu aż do grobu św. Piotra w Watykanie. To moja najdłuższa pielgrzymka – wspomina.

Jak podkreśla, pielgrzymowanie jest przede wszystkim formą dziękczynienia. – Maryja bardzo wiele uczyniła w moim życiu. Im jestem starszy, tym bardziej widzę, jak wiele łask otrzymałem, często jeszcze zanim zdążyłem o nie poprosić. Dlatego pielgrzymowanie jest przede wszystkim moim dziękczynieniem i wyrazem wdzięczności – wyznaje.

Do udziału w pielgrzymce z Bielska-Białej skłonił go przypadek. – Mój znajomy zaprosił mnie, żebyśmy poszli razem. Ostatecznie nie mógł wyruszyć, ale ja postanowiłem przyjechać. W ubiegłym roku szedłem z pielgrzymką wrocławską, wcześniej z tarnowską. Za rok zobaczymy, dokąd zaprowadzi mnie Pan Bóg – mówi z uśmiechem.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.