Drukuj Powrót do artykułu

Biskup Saint-Denis o fenomenie katechumenów i oczekiwaniu na Papieża

15 sierpnia 2026 | 05:29 | Dorota Abdelmoula-Viet, Vatican News PL | Saint-Denis Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Vatican Media

Największy francuski stadion, Stade de France, będzie miejscem spotkania Leona XIV z młodzieżą – wydarzenia tak popularnego, że 80 tys. dostępnych wejściówek rozdysponowano w pierwszej godzinie zapisów, a portal rezerwacyjny został sparaliżowany przez rejestrujących się na listę oczekujących. Biskup diecezji Saint-Denis mówi o znaczeniu papieskiej wizyty i o fenomenie odnowy wiary w tej części Francji, w której wielowiekowe tradycje Kościoła spotykają się z mieszanką kultur i religii.

Piękny sygnał dla Kościoła

„To piękny sygnał dla Kościoła we Francji – mówi ordynariusz diecezji Saint-Denis, bp Étienne Guillet w rozmowie z agencją Fides, komentując ogromne zainteresowanie spotkaniem z Leonem XIV. – Cieszymy się, że Papież przyjedzie do naszej diecezji, która ma coś do powiedzenia, i nie jest jedynie »przybudówką Paryża«”.

O znaczeniu papieskiej wizyty dla młodego pokolenia, mówi, odwołując się do własnego doświadczenia duszpasterskiego. Nie tylko dlatego, że jako najmłodszy (49-letni) spośród francuskich biskupów łatwo nawiązuje kontakt z młodzieżą, ale też dlatego, że od lat posługuje pośród młodych ludzi: do niedawna, jako jeden z najprężniej działających duszpasterzy młodzieży w kraju. A teraz, jako biskup, towarzysząc licznym katechumenom i świętując z młodymi ludźmi ich doroczne ogólnokrajowe spotkanie – FRAT.

Kim są katechumeni?

Choć spotkanie Papieża z katechumenami i neofitami odbędzie się dzień później, na kampusie Instytutu Katolickiego, nie sposób mówić o czuwaniu młodzieży, nie pytając o ich fenomen. Większość ma 18-25 lat. „Czytanie listów, które piszą do biskupa przed Wielkanocą, to ogromny dar – mówi bp Guillet. Podkreśla różnorodność ich losów. – Część katechumenów dorastała w środowisku chrześcijańskim, choć nie została ochrzczona. Modlitwę, Ewangelię, czy nawyk chodzenia do Kościoła, przekazali im rodzice, a jeszcze częściej: dziadkowie”.

Inna duża grupa, to migranci, m.in. z Wysp Zielonego Przylądka, którzy, z powodu migracyjnych trudów i bariery językowej odłożyli na bok życie religijne, ale teraz, po ustabilizowaniu życia, młode pokolenie zaczyna się o nie upominać. Są i tacy, którzy nigdy nie spotkali się z Ewangelią, a jednak ich także ktoś zaprosił do wiary: „świadectwo przyjaciela, współpracownika, szwagierki, sąsiadki… zaproszenie na Mszę, wyszukiwanie online. Sieci społecznościowe wszystkiego nie załatwią, ale są przestrzenią, w której współcześni [młodzi] stawiają pierwsze pytania”.

Sny, które prowadzą do Chrystusa

15 proc. listów, pochodzi od osób ze środowisk muzułmańskich. Bp Guillet mówi, że część z nich wspomina o snach, które doprowadziły ich do wiary w Jezusa. „To może wywrócić nasze zachodnie racjonalne podejście, ale przecież sny pojawiają się w całej Biblii” – mówi.

Pytany o to, czy liczna obecność muzułmanów w departamencie Seine-Saint-Denis (Sekwana-Saint-Denis) wpłynęła na to, jak chrześcijanie przeżywają wiarę, ordynariusz podkreśla, że to obecność wyznawców islamu przyczyniła się do przełamania tabu mówienia o Bogu i przyznawania się do wiary.

„Młodzi chrześcijanie, choć są w mniejszości, mogą przyznać się, że są chrześcijanami i, że daje im to szczęście. Są o to pytani, wystawiani na próby, ale nie tworzy to klimatu wojny religijnej, nawet jeśli z zewnątrz tak się wydaje – mówi biskup. – W ubogich dzielnicach, bardzo zróżnicowanych, wiara w Boga cieszy się uznaniem i szacunkiem”. Podkreśla, że to, co dziś dzieje się w lokalnych wspólnotach, przypomina kolejną kartę Dziejów Apostolskich.

Wyzwanie: włączyć neofitów w życie wspólnot

Choć najbardziej spektakularne wydają się zbiorowe chrzty i niemal masowe prośby o przygotowanie do sakramentów, prawdziwym wyzwaniem, jak podkreśla hierarcha, jest włączenie nowo ochrzczonych w życie lokalnych wspólnot i pełnienie w nich różnych posług.

„Integracja to dwukierunkowa droga – mówi – «długodystansowi» chrześcijanie muszą stworzyć przestrzeń dla nowych ochrzczonych; z kolei ten, kto przychodzi, dołącza do wspólnoty, która ma swą historię, mądrość, swoje rytmy i tradycje”. Przestrzega przed pozostawieniem neofitów samych, bowiem „łaska sakramentalna działa nadal, ale osamotniony chrześcijanin, to chrześcijanin w niebezpieczeństwie”. Podkreśla, że wierni nie powinni pozostawać anonimowi, że należy rozpoznać ich talenty i pomóc im służyć nimi we wspólnocie. Temu poświęcone są wspólne działania diecezji regionu paryskiego.

Święty Dionizy odkrywany na nowo

Patron Francji i pierwszy biskup Paryża, któremu diecezja zawdzięcza nazwę, inspiruje tych, którzy dziś dołączają do wspólnoty Kościoła. Podobnie, jak poświęcona mu bazylika, będąca nekropolią królów Francji. Bp Guillet podkreśla, że modlitwa w pobliżu relikwii świętych i królewskich grobów „łączy aktualność Kościoła z jego początkiem: przyjęciem Zbawienia, byciem misjonarzami w złożonym i nierzadko niebezpiecznym świecie”. Odradza się średniowieczna tradycja pielgrzymek do grobu św. Dionizego, a do modlitwy i łączności z najważniejszymi wydarzeniami duchowymi, wkrótce będzie wzywać wiernych dźwięk czterech nowych katedralnych dzwonów. Ważnym etapem tej odnowy życia Kościoła będzie papieska wizyta.

Papieska wizyta – znakiem pokoju 

Biskup podkreśla entuzjazm, z jakim mieszkańcy i rządzący Saint-Denis, także niechrześcijanie, przyjęli wiadomość o papieskiej wizycie i który przekłada się na oczekiwanie na jego słowa, adresowane nie tylko do katolików. Bowiem mieszkańcy mogli się już przekonać o – jak to określa – „geopolitycznej odwadze” Papieża i uniwersalności jego słów.

„Muzułmańska społeczność Seine-Saint-Denis bardzo przeżyła jego podróż do Algierii i wizytę w Annabie, śladami św. Augustyna. Wielu z nich to Kabylowie, a Augustyn jest dla nich postacią otaczaną szczególnym szacunkiem. Nasz Kościół przypomina w gruncie rzeczy Kościół w Algierii: jest mały, obecny w nie zawsze łatwym środowisku, ale niezwykle promienny” – wyjaśnia. I podkreśla, że w różnorodnym, ubogim i zarazem kosmopolitycznym departamencie, papieska wizyta możne stać się potężnym znakiem pokoju, którego nośnikiem jest wiara. I dzieli się konkretnym projektem, który może się do tego przyczynić.

„Chcielibyśmy stworzyć w naszych trzynastu katolickich liceach małe grupy »ambasadorów Papieża«. Wyobrażamy je sobie w następujący sposób: dwoje młodych katolików zapraszałoby ośmioro niekatolickich kolegów. Wspólnie przygotowywaliby się do czuwania z Papieżem, uczestniczyli w nim, a następnie rozmawiali w swoich liceach o tym, czego wysłuchali”.

Leon XIV odwiedzi Francję w dniach 25-28 września, udając się kolejno do Paryża, Lourdes i Metzu. Papieskiej wizycie towarzyszyć będzie hasło, nawiązujące do słów Jezusa, zapisanych w Ewangelii wg św. Jana: „Aby świat miał życie”. 25 września o godz. 21.00 będzie przewodniczył czuwaniu modlitewnemu z młodzieżą na stadionie Stade de France.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.