Bocelli przypomina, on też miał zginąć w aborcji terapeutycznej
15 czerwca 2026 | 22:38 | Krzysztof Bronk, Vatican News PL | Rzym Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican MediaAndrea Bocelli zaskoczył uczestników sobotniego Marszu dla Życia w Rzymie. Nie mógł w nim uczestniczyć osobiście, ponieważ występował na otwarciu Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Meksyku. Do zgromadzonych w Rzymie obrońców życia przesłał jednak list, w którym przypomniał dramatyczną historię swego życia.
Moja matka zaufała życiu
„Lekarze odradzali mej matce kontynuowanie ciąży, ale ona postanowiła zaufać życiu i nie wyparła się go. Wszystko zawdzięczam tej decyzji” – napisał włoski tenor do organizatorów i uczestników włoskiego Marszu dla Życia, który w ubiegłą sobotę przeszedł ulicami Rzymu.
To świadectwo to gest wdzięczności
Przypominając dramatyczną historię swego życia, Bocelli podkreślił, że złożenie tego „skromnego świadectwa” jest dla niego „przywilejem i gestem wdzięczności”. Osobiście nie mógł uczestniczyć w Marszu dla Życia, ponieważ w tym samym czasie przebywał w Meksyku, gdzie reprezentował Włochów, pod nieobecność piłkarzy, na uroczystości otwarcia Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej.
Kard. Ryś do laureatów konkursów biblijnych: czytając Pismo Święte, trzeba nauczyć się słuchać
Głos ocalałych
Swym świadectwem Andrea Bocelli dołączył do głosu innych ocalałych, którzy przeżyli choć jako dzieci zostali skazani przez lekarzy na przedwczesną śmierć pod postacią tak zwanej aborcji terapeutycznej. O włos uniknęli śmierci, bo ich matki nie posłuchały zaleceń lekarzy.
W ten sposób zginęło 6 mln Włochów
Jak wskazywano podczas tegorocznego Marszu dla Życia, we Włoszech aborcja to nie tylko dramat osobisty, matki i nienarodzonego dziecka, ale również społeczny. Odkąd została zalegalizowana w 1978 r., w jej wyniku zginęło ponad 6 mln małych Włochów. W ten sposób aborcja stała się jednym z głównych czynników demograficznej zapaści, w której pogrąża się ten kraju.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

