Bp Chrząszcz do kolędników misyjnych: by być misjonarzem, wystarczy odważne serce
25 stycznia 2026 | 12:34 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Kraków Ⓒ Ⓟ
fot. BPAK– Jesteście prawdziwymi uczniami Chrystusa, uczniami Ewangelii. Przypominacie, że każdy ochrzczony jest posłany. Nie trzeba dalekiej podróży ani wielkich środków, by być misjonarzem. Wystarczy serce gotowe, by służyć i odwaga, by powiedzieć: „Chrystus się narodził, także dla Ciebie” – mówił bp Robert Chrząszcz podczas Archidiecezjalnego Spotkania Kolędników Misyjnych w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie.
Spotkanie kolędników misyjnych zgromadziło na krakowskich Białych Morzach niemal tysiąc uczestników z całej archidiecezji krakowskiej. Od wczesnych godzin porannych brali oni udział w warsztatach i przygotowanych przez duszpasterstwo misyjne. Centralnym punktem była Eucharystia, której przewodniczył bp Robert Chrząszcz.
Na początku kustosz Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie ks. Tomasz Szopa podkreślił, że spotkanie Kolędników Misyjnych w tym miejscu stało się już piękną tradycją, która z roku na rok zatacza coraz szersze kręgi, gromadząc także wspólnoty spoza archidiecezji krakowskiej. Powitał zebranych duchownych i pielgrzymów, a wśród nich bp. Roberta Chrząszcza, który sam przez wiele lat posługiwał w Brazylii, a także misjonarzy pracujących w Afryce. Zwrócił uwagę na misyjny wymiar polskiej kolędy, która od wieków jest wyjściem z Ewangelią do innych i zaznaczył, że św. Jan Paweł II także był pielgrzymem i misjonarzem, niosącym Dobrą Nowinę ludziom.
W homilii bp Robert Chrząszcz również wskazał na wyjątkowe miejsce spotkania – Centrum Jana Pawła II, które jest przestrzenią pamięci, odpowiedzialności i wdzięczności za Kościół powszechny. Przypomniał, że św. Jan Paweł II uczył wychodzenia poza własne granice i posiadania „serca szerokiego jak Ewangelia”. W tym kontekście biskup zwrócił uwagę na obecność na Białych Morzach kolędników misyjnych. – Kolędnicy misyjni przypominają nam, że Boże Narodzenie nie kończy się wraz z choinką i opłatkiem. Ono domaga się drogi, domaga się wyjścia z domu – z serca do serca – mówił, porównując ich posługę do drogi aniołów wychodzących z Nieba do pasterzy. – Kolędnicy nie tylko śpiewają o pokoju. Oni go niosą. Nie tylko mówią o radości. Oni ją ucieleśniają. Sam tego doświadczyłem przed chwilą, przechodząc między Wami, patrząc na Waszą radość, na Wasze ubiory. Na to, że tu jesteście – podkreślił krakowski biskup pomocniczy.
Zaznaczył, że kolędnicy misyjni uczą, czym jest Kościół jako rodzina, „w której ból jednego członka porusza wszystkich, a radość jednego staje się radością całego ciała”. – Jesteście prawdziwymi uczniami Chrystusa, uczniami Ewangelii. Przypominacie, że każdy ochrzczony jest posłany. Nie trzeba dalekiej podróży, ani wielkich środków, by być misjonarzem. Wystarczy serce gotowe, by służyć i odwaga, by powiedzieć: „Chrystus się narodził także dla ciebie” – wyjaśnił.
Odwołując się do liturgii słowa, zwrócił uwagę na lament Dawida po śmierci Saula i Jonatana który jest lekcją wrażliwości na cudzy ból. Zaznaczył, że prawdziwa wiara nie czyni obojętnym na cierpienie innych. W tym kontekście wskazał na postawę kolędników misyjnych, którzy widzą potrzeby i cierpienie innych dzieci. – Ich kolędowanie rodzi się właśnie z wrażliwości serca, które potrafi zapłakać nad losem innych i zamienić łzy w konkretne gesty pomocy – mówił bp Robert Chrząszcz.
W dalszej części homilii przywołał słowa psalmu, którego refren pozostaje modlitwą Kościoła wszystkich czasów o bezpieczeństwo i pokój. – Kolędnicy misyjni są odpowiedzią na ten psalm. Ich obecność mówi, że Bóg odnawia świat także przez małe ręce i szczere serca. Przez dzieci, które często uczą dorosłych, że wiara bez uczynków jest martwa – wskazał.
Odwołując się do Ewangelii, biskup mówił, że bezinteresowna pomoc i poświęcenie jest często uznawane współcześnie za naiwność. Przypomniał, że taka miłość stanowi serce chrześcijaństwa i wiary. – Kolędnicy misyjni wpisują się bardzo mocno i pięknie w ten ewangeliczny paradoks. Dla świata może być to tylko dziecięca akcja, ładny zwyczaj. Dla Kościoła to proroctwo, to znak, że Jezus wciąż jest w drodze – podkreślił.
W homilii pojawiło się także odniesienie do aktualnych potrzeb Kościoła misyjnego, zwłaszcza na Sri Lance, która jest szczególnym kierunkiem tegorocznej akcji. – Każda modlitwa, każda ofiara, każdy gest wsparcia, staje się mostem między Krakowem a wioską na Sri Lance. Między dzieckiem, które kolęduje tutaj w Polsce, a dzieckiem, które marzy o zeszycie mundurku i spokojnym dniu tam daleko na wyspie – wskazał bp Chrząszcz.
Przypomniał również słowa św. Franciszka Salezego, który zachęcał, by „być wszystkim dla wszystkich” i ukazywać ludziom ojcowską miłość Boga. Podkreślił, że kolędnicy misyjni realizują to w prosty sposób – przez czas, śpiew, obecność i radość. Zwrócił też uwagę na obecność misjonarzy pracujących w Tanzanii, dziękując za świadectwo i podkreślając znaczenie modlitwy oraz pamięci o misjach. – Dla misjonarzy – sam tego doświadczyłem – jest bardzo ważne mieć świadomość, że ktoś gdzieś w Polsce daleko pamięta o mnie, modli się za mnie, myśli o mnie przed Panem Bogiem – zauważył.
Na zakończenie biskup wyraził wdzięczność dzieciom, ich rodzicom, opiekunom, katechetom i duszpasterzom za zaangażowanie w dzieło kolędników misyjnych. – Kochani drodzy, wspaniali, fantastyczni kolędnicy misyjni: od najmłodszego do najstarszego. Z całego serca dziękuję Wam za Wasz wysiłek i trud. Dziękuję szczególnie Waszym rodzicom, opiekunom, katechetom, siostrom, zakonnym kapłanom, którzy pewno Was mobilizują – mówił. – Ważne, aby się nawzajem wspierać i głosić, że Chrystus kocha wszystkich. Że narodził się w Betlejem. Kolędować i swoją modlitwą i obecnością wspomagać innych. Niech dobry Bóg hojnie Wam za to wszystko wynagrodzi – dodał na zakończenie.
Przed błogosławieństwem dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Misyjnego Kurii Metropolitalnej w Krakowie, ks. Tadeusz Dziedzic podkreślił, że spotkanie kolędników misyjnych jest posłaniem do dalszego dawania świadectwa wiary słowem i życiem oraz dzielenia się radosną nowiną o Chrystusie narodzonym w Betlejem – zarówno z tymi, którzy są blisko, jak i z tymi, którzy żyją bardzo daleko. Zaznaczył, że w tegorocznej edycji szczególną modlitwą i pomocą objęte są dzieci ze Sri Lanki. Wyraził wdzięczność bp. Robertowi Chrząszczowi za przewodniczenie Eucharystii i misyjne słowo, kustoszowi sanktuarium, ks. Tomaszowi Szopie, kapłanom, siostrom zakonnym, katechetom, wolontariuszom oraz pracownikom Centrum św. Jana Pawła II, ze szczególnym podkreśleniem zaangażowania sióstr klawerianek i s. Bożeny Najbar.
Ks. Tadeusz Dziedzic zwrócił uwagę na skalę tegorocznego spotkania, podając konkretne liczby: w wydarzeniu uczestniczyło około 900 dzieci, tworzących 33 grupy kolędnicze. Reprezentowały one 23 parafie spoza Krakowa, 8 parafii z miasta Krakowa, a także wspólnoty spoza Archidiecezji Krakowskiej, m.in. z diecezji kieleckiej i częstochowskiej. Podziękował wszystkim parafiom i opiekunom za wieloletnią wierność tej inicjatywie oraz zaprosił uczestników do wspólnego posiłku. – Niech dobry Bóg błogosławi Wam wszystkim za to, co już zrobiliście. Niech błogosławi Wam na dalsze kolędowanie, na dalszą troskę o misję, o misjonarzy, o tych wszystkich, którzy żyją daleko, poza Polską, którzy też chcą poznawać Chrystusa i są na tej drodze – dodał na zakończone bp Robert Chrząszcz.
Kolędnicy Misyjni w ramach corocznej akcji odwiedzają domy, parafie, szkoły i inne miejsca, przekazując treści związane z Bożym Narodzeniem oraz informując o sytuacji dzieci w krajach misyjnych. Działanie to obejmuje elementy modlitwy, edukacji misyjnej oraz zbiórki środków przeznaczonych na pomoc dzieciom poza Europą. Tegoroczna edycja kolędowania misyjnego poświęcona jest Sri Lance, gdzie wsparcie kierowane jest m.in. na potrzeby edukacyjne, żywieniowe i opiekuńcze najmłodszych. Akcja realizowana jest z udziałem dzieci, młodzieży oraz opiekunów, a zebrane środki trafiają do struktur misyjnych działających na Sri Lance.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

